Najpierw wprowadzono obowiązek noszenia kasku przez osoby do 16. roku życia, poruszające się rowerami i hulajnogami (również elektrycznymi). Teraz Ministerstwo Infrastruktury planuje zakup 65 tys. kasków rowerowych.
Kask na głowie minimalizuje ryzyko urazów. Co do tego zgodni są w zasadzie wszyscy. Czy powinien być obowiązkowy dla młodych hulajnogistów i rowerzystów? Co do tego zdania są podzielone.
Organizacje rowerowe uważają, że obowiązek jazdy w kasku tylko zniechęci młodzież do jazdy na rowerze. Serio?
Obowiązek jazdy w kasku na rowerze, tylko zniechęci młodzież do tego sposobu się poruszania - ostrzegają rowerzyści. I apelują o zmiany w planowanych przepisach.
Jedna trzecia wszystkich urazów odnoszonych przez użytkowników hulajnóg elektrycznych to urazy głowy. Ryzyko urazu można ograniczyć nawet o 44 proc., zakładając na głowę kask.
Chłopiec jechał zbyt szybko, przewrócił się i uderzył głową o ziemię. Nie przeżył. Policja apeluje do rodziców: pilnujcie by wasze dzieci miały kaski, to może uratować im życie!
Z roku na rok rośnie liczba wypadków, których sprawcami są kierujący hulajnogami elektrycznymi. Lekarze, wstrząśnięci śmiercią nastolatki po jednym z takich wypadków, apelują o wprowadzenie obowiązku jazdy w kasku.
Dzieci pędzące z górki na sankach mają mniejszą kontrolę nad tym, co się z nimi dzieje, niż te zjeżdżające na nartach. Dlaczego więc kaski są obowiązkowe tylko na stoku? - zastanawia się Jacek Mieszczak ze Ski Race Center
To kask uratował życie turyście, który w ostatnim tygodniu maja uległ wypadkowi w Tatrach. Nie wszyscy turyści decydują się wędrować w trudny górski teren należycie chroniąc głowę.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.