Śledczy próbują ustalić przebieg wizyty w areszcie, podczas której Marta i Karol Nawrocki zawarli umowę przedwstępną zakupu mieszkania od Jerzego Ż. Mężczyzna był wówczas podejrzany, a niedługo później został skazany za przestępstwo seksualne.
Komitet wyborczy obecnego prezydenta RP został ukarany za ujawnienie przez Przemysława Czarnka w czasie konferencji prasowej umowy sprzedaży kawalerki, pełnomocnictwa oraz testamentu pana Jerzego.
"W pełni wyposażona" kawalerka ma 10 m kw. - Nie dałbym rady siedzieć w takiej klatce - mówi Dawid, który szuka w Łodzi mieszkania na wynajem.
Dochodzenie w sprawie doprowadzenia pana Jerzego do niekorzystnego rozporządzenia jego mieszkaniem trwa od pół roku. Ale stan zdrowia mężczyzny uniemożliwia mu świadomy udział w przesłuchaniu.
Może prezydent Nawrocki podświadomie tęskni za oddaną na cele charytatywne kawalerką, więc wkradła mu się ona do metaforyki przy okazji weta do tzw. ustawy łańcuchowej.
W księdze wieczystej nieruchomości zapis gwarantujący panu Jerzemu możliwość dalszego korzystania z tej kawalerki się jednak nie znalazł. W sprawie przejęcia mieszkania przez małżeństwo Nawrockich trwa prokuratorskie śledztwo.
Gdańska prokuratura ma już analizę kryminalistyczną zleconą w śledztwie dotyczącym korzystania z apartamentu w Muzeum II Wojny Światowej. W dochodzeniu w sprawie kawalerki Karola Nawrockiego biegli sprawdzą, czy można przesłuchać Jerzego Ż.
Gdańscy śledczy nie zajmą się m.in. kwestią poświadczenia nieprawdy w akcie notarialnym czy działaniem na szkodę miasta Gdańsk.
Gdańska prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie działań Karola Nawrockiego w związku z przejęciem kawalerki od Jerzego Ż. i sprawowaniem nad nim opieki. Po zaprzysiężeniu na urząd prezydenta RP Nawrocki będzie chroniony immunitetem.
"Wyborcza" dotarła do akt sprawy Pawła B., zawodnika mieszanych sztuk walki, który odsiaduje karę za przejęcie kawalerki w Gdańsku od mężczyzny cierpiącego na głęboką niepełnosprawność intelektualną. Tak jak w przypadku kawalerki Karola Nawrockiego, w akcie notarialnym znalazł się fałszywy zapis o przekazaniu pieniędzy.
Po doniesieniach "Wyborczej" o pożyczce na 20 procent dla pana Jerzego popierany przez PiS kandydat na prezydenta Karol Nawrocki przekonuje, że zapisy umowy nie miały znaczenia. Z podpisania aktu notarialnego w areszcie się nie tłumaczy, przedstawia za to nową teorię spiskową.
Współczuję Jarosławowi Kaczyńskiemu. Marzył mu się kandydat wysoki, przystojny, z rodziną, a dostał Nawrockiego z niemoralną kawalerką.
W środę wieczorem w księdze wieczystej pojawiła się wzmianka wskazująca, że kawalerka Karola Nawrockiego ma już nowego właściciela - ustaliła "Wyborcza". O tym kandydat na prezydenta będzie chętnie mówił. Problem może być z tym, że TVN24 dowiedział się, że pan Jerzy przebywał w areszcie, gdy miał podpisać umowę przedwstępną sprzedaży mieszkania z Nawrockimi.
- Widziałem konferencję, widziałem wywiad z panem Nawrockim i dla mnie to jest normalne wyłudzenie mieszkania, przekręt, wykorzystanie sytuacji starszego człowieka - powiedział syn Jerzego Ż. TVN 24 dotarł do dzieci 80-latka, od którego Karol Nawrocki przejął kawalerkę.
To trochę jak samochód cinquecento z minibarkiem - chciałoby się coś takiego zobaczyć na własne oczy.
Brytyjczycy, gdy adoptują dziecko, muszą wykazać, że mają dla niego osobną sypialnię. W Szwajcarii parze z dwójką dzieci przysługuje salon i trzy sypialnie. W Polsce przez 25 lat przeciętne mieszkanie skurczyło się o 25 metrów
- Najmniejsze mieszkania schodzą na pniu. Ostatnio klientka kupiła 12-metrowe zaraz po wizycie - przekonuje pośredniczka nieruchomości, z którą oglądam łódzkie mikrokawalerki.
Nawet co dziesiąte mieszkanie od deweloperów ma mniej niż 30 mkw. Choć mikrokawalerki są zakazane, to popyt na małe mieszkania nie maleje. I to nawet mimo ich wyższej ceny za 1 mkw.
Małe mieszkania - nawet za pół miliona złotych z sedesem w kuchni i do kapitalnego remontu - wciąż cieszą się dużą popularnością, zwłaszcza w Warszawie. Ale widać oznaki końca drożyzny na tym rynku.
Mieszkanie w Warszawie za 300 tys. zł, a może we Wrocławiu za 170 tys.? Takich ofert wcale nie jest mało. Mikrokawalerki przyciągają nie tylko inwestorów, ale i osoby, które chcą spełnić marzenie o posiadaniu własnego lokum. Wykładają pieniądze, a potem mogą być zdziwione.
Ponad milion złotych za kawalerkę w budynku, którego budowa jeszcze nawet się nie zaczęła. Apartamentowiec powstanie tuż przy trybunie ultrasów Polonii. Ceny mieszkań w Warszawie osiągają kolejne rekordy.
W wielu starszych budynkach znajdują się mieszkania mniejsze niż 25 m kw. Wyjaśniamy, czy mimo obecnych przepisów takie M można legalnie wynajmować.
Za najtańszą kawalerkę w Sosnowcu trzeba dziś zapłacić 120 tys. zł. Cena za metr kwadratowy wynosi w tym przypadku 4615 zł i jest jedną z najniższych w zestawieniu największych 20 miast w Polsce. Dla porównania: średnia cena za metr kwadratowy w Warszawie oscyluje w granicach 15,4 tys. zł.
Na stronie urzędu miasta w Zielonej Górze pojawiły się oferty sprzedaży dwóch ciasnych kawalerek przy deptaku. Jedna ma ledwie 12 metrów kwadratowych.
- To bardzo rynkowa cena, wcale nie wybujała. Tyle dzisiaj kosztują mieszkania w dobrych lokalizacjach - mówi mi agent nieruchomości, którego pytam o 37-metrową kawalerkę wystawioną na sprzedaż za 1,2 mln zł. Mieszkanie jest w stanie deweloperskim, nie ma w nim nawet podłogi, tylko beton i gołe ściany.
W trzech miastach wojewódzkich średnie ceny mieszkań są niższe niż w Opolu. Co ważne, w ciągu czterech miesięcy metr kwadratowy mieszkania w Opolu podrożał o ponad dwa tys. zł. Jednak nadal kawalerki najbardziej opłaca się kupować w naszym mieście.
Rynek zalewają oferty wynajmu mikrokawalerek. Metraże zadziwiają, ale jeszcze bardziej można się zdziwić, oglądając sposoby urządzania takich mieszkań.
"Luksusową kawalerkę" za 5 tys. zł miesięcznie wystawił do wynajęcia pan Kornel. Mieszkanie w bloku z lat 70. w Mordorze ma 26 m kw. A to wcale nie jest najdroższa kawalerka w mieście. Ceny najmu mieszkań w Warszawie oszalały.
To już nie mikro-, lecz nanokawalerka. W nowej inwestycji w Koszalinie powstanie mieszkanie o powierzchni 2,5 m kw. "Ten innowacyjny produkt paramieszkaniowy łączy najlepsze tradycje polskiego więziennictwa i polskiej deweloperki" - komentuje plany dewelopera socjolog i działacz społeczny Jan Śpiewak.
Ćwierć miliona złotych za mikrokawalerkę o powierzchni niespełna 13 m kw. - taka oferta pojawiła się na warszawskim rynku wtórnym. Także na rynku pierwotnym są "mikroapartamenty inwestycyjne" o metrażach nawet poniżej 18 m kw., choć według przepisów mieszkanie musi mieć co najmniej 25 m kw. Jak to możliwe?
Mieszkania na wynajem w Opolu. Studenci wracają do nauki stacjonarnej,a właściciele mieszkań liczą na powolną normalizację na rynku najmu.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.