Kocia kawiarnia Cat House w Rybniku pełniła rolę domu tymczasowego dla bezdomnych kotów. Niestety, została zamknięta. Może odrodzi się w innym miejscu.
Zaledwie po miesiącu działalności Kotłowni - pierwszej kociej kawiarni w Rzeszowie, właściciele zdecydowali się podnieść limit wieku - z 6 lat do 10 lat. Okazało się, że niektóre młodsze dzieci zachowywały się skandalicznie, stresowały zwierzęta, a rodzice byli zajęci patrzeniem w komórki. Mieli za złe pracownikom kawiarni, gdy zwracali dzieciom uwagę.
Od tygodnia na ulicy Grunwaldzkiej przed Kotłownią - kocią kawiarnią ustawiają się kolejki klientów. To pierwszy w Rzeszowie lokal, w którym można napić się kawy w towarzystwie kotów, a nawet je zaadoptować i zabrać ze sobą do domu. - Przyszliśmy z ciekawości i dla zwierzaków. Tak naprawdę jedzenie było tylko pretekstem - mówi Rafał. Jak inni klienci oceniają to miejsce?
Kawiarnia przy ul. Drzewnej zaczęła działać w ekstremalnie trudnym czasie, tuż przed pandemią koronawirusa i pierwszym lockdownem. Dziś jej właścicielka mówi "pas" i zamyka biznes. Do końca września macie jeszcze szansę, by napić się kawy w towarzystwie sympatycznych kotów.
- Często spotykamy się z zarzutem, że kawiarnia nie jest dla ludzi, bo koty są ważniejsze. Rzeczywiście są naszym priorytetem, bo chcemy im pomóc, ale niestety część osób tego nie rozumie - mówi Weronika Waćkowska, właścicielka kociej kawiarni w Gdańsku-Oliwie.
- To była bardzo trudna decyzja. Dzieci nie przeszkadzają nam pracownikom, ale tu chodzi o koty, które źle reagują na niektóre ich zachowania - mówi pani Maja z kociej kawiarni Neko Cafe w Toruniu. Jedni klienci nowe zasady chwalą, a inni mówią o dyskryminacji dzieci, które same do kawiarni nie przychodzą.
4 października obchodzimy Światowy Dzień Zwierząt. Sprawdziliśmy, jak świętowały go czworonogi z bydgoskiej Kociej Ferajny.
We wtorek kocia kawiarnia w Zielonej Górze nie otworzyła się dla klientów. Właścicielka pojechała pod Lubsko po schorowane kotki. Być może powiększy się grono mieszkańców knajpki przy ul. Drzewnej.
Większość lokali zaczęła się otwierać, gdy rząd poluzował obostrzenia, czyli 18 maja. Kocia kawiarnia w Zielonej Górze otwiera się jednak z opóźnieniem. Dlaczego? Sprawdźcie.
W Zielonej Górze powstała kawiarnia, jakiej jeszcze nie było. I świetnie! Szkoda, że po sąsiedzku nie będzie muzeum - redakcja zielonogórskiej "Wyborczej" przyznaje cotygodniowe plusy i minusy.
Takiego miejsca w Zielonej Górze jeszcze nie było. W walentynki zaczęła działać kocia kawiarnia przy ul. Drzewnej 1. Można się tu napić kawy lub herbaty, a przy okazji pogłaskać Lucka, Frytkę albo Kulkę.
Miłośnicy kotów, to z pewnością będzie wasza ulubiona knajpka! W Zielonej Górze otwiera się pierwsza kocia kawiarnia w województwie.
Paweł i Magda, para z Rzeszowa, chcą stworzyć jedyną w mieście kocią kawiarnię. Szukają miejsca na lokal. Zwierzaki z ich kawiarni będzie można adoptować.
Po kilku nieudanych próbach udało mi się wreszcie odwiedzić pierwszą (i mam nadzieję ostatnią) poznańską kocią kawiarnię.
W lipcu w Toruniu pojawiła się pierwsza kocia kawiarnia. Podobne lokale działają już m.in. w Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Lublinie i Katowicach.
Zdjęcia kotów wiszą na ścianach, ich podobizny są na poduszkach, ale co najważniejsze - zwierzaki przechadzają się także między stolikami. Przy ul. Dubois 25 we Wrocławiu powstała kocia kawiarnia. Otwarcie już w poniedziałek
Po trzech dniach od otwarcia pierwszej kociej kawiarni w Trójmieście właściciele musieli wprowadzić obowiązkową rezerwację wizyt dla rodziców z dziećmi poniżej 10. roku życia. Przyczyną było złe zachowanie gości
Joanna i Mikołaj, studenci z Gdańska, chcą na początku przyszłego roku otworzyć kocią kawiarnię Biały Kot. Tego typu miejsca działają już w Krakowie, Warszawie i Lublinie. - Wyobrażamy sobie, że ludzie będą mogli do nas przyjść, zakochać się w kocie i wziąć go do domu - mówi Joanna.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.