Najciekawsza w "Kradzieży" Abdulrazaka Gurnaha nie jest fabuła, ale mistrzowsko snuta opowieść.
Czy polska pisarka, której kraj nie skolonizował Konga, może pisać o życiu Kongijki?
Narzekanie, że ci czarni, te feministki wszystko mają i nadal im mało prześlepia kontekst historii