Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa złożyła do prokuratury zawiadomienie przeciwko byłym szefom SKW i ABW. Chodzi o możliwość przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków.
Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa zawiadomiła prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, obecnie posła PiS Zbigniewa Ziobrę.
Po poniedziałkowych zeznaniach Zbigniewa Ziobry zawiadomienia do prokuratury na byłego ministra sprawiedliwości szykują komisja śledcza ds. Pegasusa i Roman Giertych. Krzysztof Brejza (KO) chce publicznej konfrontacji z Ziobrą. A Dorota Wysocka-Schnepf (TVP) będzie żądać przeprosin.
Ziobro pod przysięgą zeznał, że to on załatwił służbom Pegasusa. Przy okazji pokazał, czym jest dziś Trybunał Konstytucyjny, opanowany przez Bogdana Święczkowskiego i jego ludzi.
Były minister sprawiedliwości został doprowadzony przed komisję śledczą ds. Pegasusa. Tam przekonywał, że używany przeciwko opozycji system szpiegowski służył ściganiu przestępców związanych z Donaldem Tuskiem.
Będę lądował w poniedziałek w Warszawie około godziny 10 - poinformował były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Szef MSWiA Marcin Kierwiński przekazał, że Ziobro będzie w Polsce, to na pewno policja go zatrzyma i doprowadzi na komisję.
Policja już po raz drugi będzie próbowała zatrzymać Zbigniewa Ziobrę i doprowadzić go przed komisję śledczą ds. Pegasusa. Ziobro pisze: "Czart Tusk nie potrafi pohamować wściekłości".
Jeśli policjanci wykonają postanowienie sądu o zatrzymaniu posła PiS Zbigniewa Ziobry, może im grozić odpowiedzialność karna - uważa prezes TK Bogdan Święczkowski. Policjantom zasugerował, że powinni odmówić zatrzymania Zbigniewa Ziobry.
Komisja śledcza ds. Pegasusa ma powstrzymać się od jakichkolwiek działań. Podobnie sądy, służby i prokuratura, działające z jej inicjatywy - wynika z postanowienia TK. Zapadło ono na wniosek byłego ministra Zbigniewa Ziobry, który nie chce stawić się przed komisją ds. Pegasusa.
W czerwcu Zbigniew Ziobro po raz ósmy nie stawił się na przesłuchanie przed komisją śledczą ds. Pegasusa. Sejm po raz drugi zgodził się na doprowadzenie byłego ministra siłą.
Sejmowa komisja regulaminowa opowiedziała się za wnioskiem o wyrażenie przez Sejm zgody na przymusowe doprowadzenie przed komisję śledczą ds. Pegasusa byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Poseł PiS przekonywał, że komisja śledcza jest nielegalna, a bezprawiu nie należy ulegać.
W piątek doszło do konfrontacji byłej szefowej Prokuratury Regionalnej w Gdańsku z czasów Zbigniewa Ziobry prok. Teresy Rutkowskiej-Szmydyńskiej z sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa. To nie było typowe przesłuchanie świadka.
Prokurator generalny Adam Bodnar poinformował, że przekazał do marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Zbigniewa Ziobry na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. - Ziobro nie stoi ponad prawem - podkreślił Bodnar.
Grzegorz Ocieczek był wiceszefem CBA w czasie, gdy kupowano Pegasusa. Andrzej Stróżny szefował CBA w czasie, gdy ujawniono informacje o przypadkach inwigilacji opozycyjnych polityków. Sądy dotąd nie zgodziły się ani na grzywnę, ani na doprowadzenie świadków przed komisję śledczą.
W piątek były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro po raz ósmy nie stawił się na przesłuchaniu sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. W konsekwencji komisja zadecydowała o rozpoczęciu procedury mającej na celu zatrzymanie i doprowadzenie Ziobry na jej posiedzenie.
Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś wzywa, by Sejm powołał komisję śledczą w sprawie działań prokuratury i służb specjalnych, prowadzonych przeciwko niemu w czasach rządów PiS.
W środę Bogdan Święczkowski, dziś prezes Trybunału Konstytucyjnego, a za czasów PiS - prawa ręka Zbigniewa Ziobry i prokurator krajowy, nie stawił się na przesłuchaniu w Prokuraturze Krajowej. Śledczy Adama Bodnara mieli go przesłuchać na wniosek sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa.
Prok. Teresa Rutkowska-Szmydyńska po raz drugi nie stawiła się na wezwanie komisji śledczej ds. Pegasusa. Przedstawiła zaświadczenie lekarskie potwierdzone przez lekarza sądowego. Na pytania posłów odpowiadał natomiast prok. Adam Borzyszkowski. Jako pierwszy przesłuchiwany prokurator zaprzeczał naciskom z góry
Jeśli wierzyć Ziobrze, to właśnie zaprzepaścił okazję dołożenia Tuskowi. I to tuż przed tak ważnymi dla PiS wyborami. Ale czy na pewno można mu wierzyć?
- Wczoraj Zbigniew Ziobro był w Sejmie, brał udział w głosowaniach, a dzisiaj po raz kolejny stchórzył. Boi się konfrontacji z faktami i dokumentami, którymi dysponuje komisja - mówił poseł Tomasz Trela, wiceszef komisji.
Teresa Rutkowska-Szmydyńska to kolejna prokuratorka, która ma zeznawać przed sejmową komisją ds. Pegasusa. Z zeznań śledczych, którzy już się przed nią stawili, wynika, że odegrała kluczową rolę w sprawie Krzysztofa Brejzy.
Prowadząca śledztwo ws. afery fakturowej zeznała na posiedzeniu komisji ds. Pegasusa, że nie widziała podstaw do postawienia zarzutów Krzysztofowi i Ryszardowi Brejzie. Naciskali na to jednak jej przełożeni.
- To było jak w dowcipie o rozdawaniu rowerów na Placu Czerwonym w Moskwie - tak prokurator Remigiusz Signerski określił działania pisowskiej TVP. Próby skompromitowania polityka nazwał "niespotykaną manipulacją".
Potajemne narady, blokowanie dostępu do akt, ukrywanie wniosku o uchylenie immunitetu, notatki w sprawie manipulacji TVP. Kluczowy świadek komisji ds. Pegasusa opowiedział sejmowym śledczym o kulisach wymierzonego w Brejzów postępowania.
Kto jeszcze pamięta, że sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa zajmuje się jedną z największych afer w III RP - inwigilacją opozycji przy pomocy cyberbroni przeznaczonej do łapania terrorystów?
- Osoby bezpośrednio odpowiedzialne za nielegalną inwigilację sabotują komisję. Ale prędzej czy później poniosą karę - zapewniał członek komisji śledczej ds. wykorzystywania oprogramowania Pegasus Witold Zembaczyński (Koalicja Obywatelska), gdy były zastępca koordynatora służb nie stawił się na przesłuchanie.
Zbigniewa Ziobry nie chroni już immunitet poselski. Teraz sąd zdecyduje, czy za unikanie komisji śledczej należy mu się areszt. - Okazywał lekceważenie, zasłużył na karę, ale areszt to ostateczność - słyszymy.
Śledczy z komisji ds. Pegasusa mogą słać do sądu wniosek o areszt dla byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Sejm przegłosował odebranie immunitetu posłowi Zbigniewowi Ziobrze.
Miała oczyścić CBA i doprowadzić do rozliczenia poprzedników za inwigilację Pegasusem. Dzisiaj postrzegana jest jako blokująca dostęp do kluczowych materiałów, a nawet chroniąca układ w służbach.
Zbigniew Ziobro wychował się w Krynicy-Zdroju. Nadal chętnie spotyka się tu z politycznymi przyjaciółmi, z którymi wstępował do Prawa i Sprawiedliwości, a następnie zakładał Solidarną Polskę. Ale nie ze wszystkimi - z niektórymi dawnymi kolegami zerwał kontakty.
Musimy być naprawdę zdegenerowanym obywatelsko społeczeństwem, jeśli zachowanie Ziobry choćby niektórym wydaje się normalne.
Bogdan Święczkowski, były Prokurator Krajowy, a dziś prezes nieuznawanego przez sejmową większość Trybunału Konstytucyjnego, odmówił stawienia się przed komisją ds. Pegasusa. Działania komisji określił jako "bezprawne"
Nawet jeśli sąd podejmie decyzję o aresztowaniu Zbigniewa Ziobry na 30 dni, to zaraz po pierwszym przesłuchaniu przed komisją śledczą były minister odzyska wolność.
Maria Kurowska, znana z kontrowersyjnych wypowiedzi posłanka Solidarnej Polski, znów stanęła murem za Zbigniewem Ziobrą. Obok słów zachwytu zamieściła dwa zdjęcie byłego ministra sprawiedliwości - jako kowboja i króla.
- Wczoraj w nocy byłem zmuszony złożyć zawiadomienie na policji na premiera Donalda Tuska, dlatego, że nęka moich sąsiadów - powiedział w sobotę (1 lutego) poseł Zbigniew Ziobro. Powód to zakłócenie spokoju mieszkańców przez wozy transmisyjne przed jego domem.
Choć TV Republika wiedziała, gdzie jest Ziobro i dokąd zmierza, relacjonowała sytuację spod domu Ziobry. Domu, w którym Ziobry nie było. Czyli robiła z widzów idiotów.
Najważniejsze wydarzenia w kraju i za granicą. Kulisy polskiej polityki. Wydarzenia polityczne tygodnia. "Dzieje się" - wideopodcast polityczny. Dziennikarze TOK FM, Radia ZET, Wyborcza.pl i Polityki Insight komentują.
Sejmowa komisja śledcza ds. afery Pegasusa - jednej z największych w III RP - nie przesłuchała Zbigniewa Ziobry. Nie da się tego usprawiedliwić. Chcecie Ziobrę wsadzić do aresztu za brak punktualności nie za łamanie prawa?
Obecność Ziobry na komisji śledczej wiąże się z precedensem. Były minister sprawiedliwości może utrudniać posiedzenie, zasłaniać się wyrokiem TK lub w ogóle nie przyjść.
Sądowy wniosek w sprawie zatrzymania byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry otrzymali łódzcy policjanci. W piątek polityk ma zostać doprowadzony przed sejmową komisję śledczą do spraw Pegasusa.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.