- 500 zł za jazdę bez biletu to dużo. A że połowę tej stawki biorą kontrolerzy, to nic dziwnego, że w MPK Łódź dochodzi do ciągłych awantur - uważa łodzianin Marcin Biernacki.
- Dlaczego MPK Łódź tak traktuje pasażerów? - pytają łodzianie, którzy skarżą się na agresywne zachowanie kontrolerów.
Około 8 tys. zł zarobił w październiku jeden z kontrolerów biletów w autobusach miejskiej w Kielcach. Do rekordu nadal jednak daleko, a pobić go może być trudno, bo liczba gapowiczów spada.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpocznie w poniedziałek (7 lutego) monitorowanie cen produktów spożywczych. - Do sprawdzanego cyklicznie koszyka dodamy pieczywo, nabiał, warzywa czy owoce - zapowiedział Tomasz Chróstny, prezes UOKiK-u .
Dwaj kontrolerzy zostali pobici po tym, jak zapytali pasażera o bilet. Mężczyzna zwyzywał ich, po czym jednego uderzył w żebra, a drugiego w twarz. Po wylegitymowaniu go okazało się, że to wielokrotny gapowicz. Został przekazany policji, musi zapłacić ponad 600 zł mandatu.
Umowa na kontrolę biletów w autobusach kończy się w środę, 31 lipca, a Miejski Zarząd Dróg unieważnił nowy przetarg. Czy to znaczy, że od początku sierpnia kontrolerzy znikną z autobusów? - Nie ogłaszamy nowego przetargu, sami zatrudniamy kontrolerów - słyszymy w MZDiK
- Kontrolerzy każdego pasażera traktują jak potencjalnego oszusta. Nie mają do nich szacunku - mówią nam studenci na przystanku przy al. Powstańców Warszawy. - Pasażerowie są do nas uprzedzeni, a sami często zachowują się bezczelnie, wulgarnie, a nawet agresywnie - twierdzą kontrolerzy. Obie strony mają sobie sporo do zarzucenia.
Do ataku na kontrolerkę MPK doszło w autobusie 0B, który przejeżdżał przez ul. Dąbrowskiego w Rzeszowie. Kobieta została przewrócona na ziemię, odniosła rozległe obrażenia. Napastnik został schwytany.
W autobusie stalowowolskiego MPK kontroler zatrzymał 10-letniego gapowicza. Dziecko mogło wysiąść dopiero na następnym przystanku. Czy kontrolerzy mają prawo zatrzymywać małoletnich i nie wypuszczać ich na docelowym przystanku?
Młoda Amerykanka, która została przygnieciona przez kontrolera do podłogi w bydgoskim autobusie, składa doniesie do prokuratury. - Boję się wychodzić na zewnątrz. Wydaje mi się, że wszyscy mnie rozpoznają, wszyscy na mnie patrzą. Najchętniej założyłabym maskę, żeby stać się niewidzialna - mówi Kerrie.
Pasażerowie komunikacji miejskiej ważne przejazdówki będą musieli pokazać na ośmiu liniach tramwajowych i autobusowych.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.