Tylko trzy firmy z Wielkopolski dostały dofinansowanie z ministerstwa na pilotaż skróconego czasu pracy. Na liście beneficjentów jest jeszcze jedno stowarzyszenie gmin oraz trzy gminne urzędy - w Trzciance, Lesznie i Rawiczu.
- Gdy 107 lat temu wprowadzono 8-godzinny czas pracy, a przeszło 50 lat temu wolne soboty, też wszyscy się bali, co to będzie. I nic się nie stało - mówi Marcin Chłodnicki, kielecki radny.
Udział w przyszłorocznym eksperymencie będzie dobrowolny, ale firmy, które się na niego zdecydują, mogą liczyć na ministerialną dotację. Szczegóły zdradziła w Poznaniu Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Polacy pracują długo, ciężko i za małe pieniądze. Dlatego warto skrócić tydzień pracy. Ale powinna to być część spójnej reformy rynku pracy i systemu emerytalnego, a nie polityczne zagranie po publiczkę.
Uważamy, że znacznie lepszym rozwiązaniem niż czterodniowy tydzień pracy po 8,5-9 godzin dziennie jest pięć dni w tygodniu po 7 godzin - podkreśla Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związkowej Alternatywy.
Cztery dni w tygodniu albo pięć, ale po 7 godzin dziennie. Takie plany na uelastycznienie systemu pracy ma rząd Donalda Tuska. - Postulat czasu na życie, czasu na rozwój, czasu dla rodziny, jest postulatem, który musi być traktowany poważnie. To czas, by skrócić tydzień pracy do czterech dni - komentuje Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.