Maciej Duszczyk, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji zarzucił organizacjom pozarządowym, które pomagają migrantom na przejściu granicznym w Terespolu, współpracę ze służbami białoruskimi. Organizacje żądają przeprosin.
Funkcjonariusze Straży Granicznej zgodnie z własnym widzimisię oceniają, kto należy do tzw. grup wrażliwych i może w Polsce ubiegać się o ochronę międzynarodową. Dotarliśmy do wielu takich przypadków.
- Ważne jest, aby mieć możliwość kontrolowania tego kto wchodzi na teren danego kraju, kontrolowania swoich granic - zwracał uwagę w Białymstoku amerykański podsekretarz stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomas G. DiNanno.
Dyskryminacja migrantów i podważanie niezależności sądownictwa. To możliwe skutki politycznego dokumentu państw Rady Europy, który w połowie maja ma być przyjęty w Kiszyniowie.
Aktywista opowiedział o bezsilności - nie mógł poślubić narzeczonej, uchodźczyni z Zimbabwe, bo procedury trwały zbyt długo, a ona miała wkrótce opuścić Polskę. Spojrzałyśmy na siebie i zapytałyśmy: "A czy Wasz ślub może się odbyć we Wrocławiu?"
Minister obrony narodowej zapewnia, że skuteczność zatrzymań i uniemożliwienia nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej osiągnęły sto procent. Czy jest tak na pewno?
Afgańczyka pobito na granicy, przesłuchano, a potem deportowano. Żołnierz, który użył wobec niego siły, wciąż nie usłyszał zarzutów. Prokurator wojskowy zasłania się "dobrem śledztwa" i odmawia odpowiedzi.
Polska postanowiła odesłać do Kabulu grupę Afgańczyków, którzy szukali tu schronienia przed wojną i torturami. Tyle że prawo unijne zabrania deportowania ludzi do krajów, w których grozi im śmierć. Interweniują już nie tylko RPO i polskie organizacje, ale także Komisarz Praw Człowieka Rady Europy Michael O'Flaherty. Robi to zresztą nie pierwszy raz.
- Zostaliśmy w tej sprawie okłamani jako polskie społeczeństwo - stwierdza Amnesty International, odnosząc się do zawieszenia prawa do składania wniosków o ochronę międzynarodową na granicy z Białorusią.
25-letni Sudańczyk, który ma amputowane części obydwu nóg i porusza się na wózku inwalidzkim, po raz drugi stawił się w niedzielę (22 marca) w na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Terespolu z nadzieją, że tym razem otrzyma w Polsce ochronę międzynarodową.
- Chłopaka z gangreną polscy pogranicznicy pytali, czy to w Kamerunie odmroził sobie nogi - mówi Małgorzata Rycharska, wolontariuszka z Hope&Humanity Poland, która pomaga uchodźcom na Białorusi i na granicy polsko-białoruskiej.
Ma dokumenty i wyniki badań, które potwierdzają, że jest w ciąży. Pokazała je strażnikom granicznym. Ci jednak nie wpuścili jej do Polski, zdecydowali, że ma wracać na Białoruś. Aktywistka tłumaczy, dlaczego Białoruś jest niebezpieczna dla uchodźczyń w ciąży.
Myślę dziś o niej, bo była z Iranu. Myślę o niej, bo była sama, bo była tak odważna i spokojna. Myślę o tym, że z Iranu uciekała właśnie, bo była odważna.
Żołnierz przy granicy polsko-białoruskiej, który użył przemocy wobec Afgańczyka, miał bić go kolbą karabinu umyślnie. Tak wynika z naszych informacji.
W praktyce oznacza to pozbawianie wolności dzieci bez opieki, które są często po traumatycznych doświadczeniach migracji. Ekspertka ostrzega przed ryzykiem problemów psychicznych i zdrowotnych u tych dzieci w przyszłości.
Czy stać Pana również na wstyd, Panie pośle Jabłoński?!
Nowe prawo pozwala pozbawiać wolności dzieci ubiegające się w Polsce o ochronę międzynarodową. Wcześniej mogły przebywać w ośrodkach opiekuńczych lub w rodzinach zastępczych. Przepisy wprowadzono bez konsultacji z Rzecznikiem Praw Dziecka i organizacjami pozarządowymi.
Żołnierz, który przy granicy polsko-białoruskiej bił kolbą karabinu Afgańczyka, wcześniej nie był przez niego zaatakowany. Prokuratura w tej sprawie umorzyła śledztwo "wobec braku znamion czynu zabronionego".
Zarzut zorganizowania uchodźcom nielegalnego przekroczenia granicy z Polski do Niemiec postawiła prokuratura wolontariuszce zaangażowanej w pomoc cudzoziemcom. Pomogła co najmniej piętnastu osobom.
Pro memoriam politykom u władzy. Naprawdę "hordy agresorów"? Naprawdę "zagrożenie"? Z czyjej strony? I czy czasem nie przyłożyliście się do niego?
Przytoczona przez sędziów argumentacja może przydać się wszystkim, którym na sercu leży ochrona dobrze rozumianej wolności słowa.
- Przejście w Kuźnicy otworzyli ponownie z politycznych względów. Na górze ktoś się z kimś dogadał. Być może przeleci jakiś balon lub spadnie rakieta i jutro, pojutrze znowu zamkną. Dopóki wojna w Ukrainie się nie skończy, niczego nie można być pewnym - mówi właściciel zajazdu przy granicy.
Niemal cały zysk z przemytu papierosów balonami ma trafiać do kieszeni Łukaszenki i jego najbliższego otoczenia. - To operacja specjalna, która wpisuje się w wojnę hybrydową - przekonuje Paweł Łatuszka, jeden z liderów białoruskiej opozycji.
Skoro polityka migracyjna jest taka jak ich, tylko bardziej, język ich - czym KO różni się od tych populistów? Co zyskujemy? - zastanawia się działaczka humanitarna Agata Kluczewska po dymisji wiceministra Maciej Duszczyka
Spadła nagle liczba prób nielegalnego pokonania polsko-białoruskiej granicy na terenie województwa podlaskiego. To może być "prezent" Aleksandra Łukaszenki za otwarcie dwóch przejść granicznych.
Dwa przejścia na granicy z Białorusią w Podlaskiem zostały znowu otwarte o północy z niedzieli na poniedziałek. Stało się tak w czwartą rocznicę szturmu na jedno z nich, którego dokonało kilka tysięcy migrantów podżeganych do tego przez białoruskie służby.
Chodzi o dwa drogowe przejścia: Bobrowniki-Bierestowica i Kuźnica Białostocka-Bruzgi.
Pozew dotyczył wypowiedzi Andrzeja Dudy sprzed dwóch lat. Ówczesny prezydent stwierdził, że nie dziwi się użyciu przez Straż Graniczną określenia "tylko świnie siedzą w kinie" w stosunku do ludzi, którzy poszli do kin na film Agnieszki Holland "Zielona granica". Sąd Okręgowy w Warszawie uznał jednak, że wypowiedź nie dotyczyła bezpośrednio osoby, która złożyła pozew.
Jest niemal pewne, że 24-letni żołnierz który strzelał w kierunku cywilnego auta przy granicy z Białorusią, nie odpowie za swój czyn. Prokuratura wystąpiła z wnioskiem o umorzenie postępowanie po tym, jak biegli orzekli, że nie mógł on "rozpoznać znaczenia swojego zachowania lub nim pokierować".
Podziemny tunel pod barierą na polsko-białoruskiej granicy odkryli funkcjonariusze Straży Granicznej. Przekop zaczynał się na Białorusi i kończył na prywatnej posesji po polskiej stronie.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zaapelował do Urszuli Zielińskiej i Klaudii Jachiry o wycofanie oskarżenia przeciw policjantowi, który blokował im wjazd do biura poselskiego w przygranicznej Białowieży. Posłanki nie odpuszczają.
W Straży Granicznej też mamy swoje "grzybobranie" - zamiast borowików namierzamy przemytników, nielegalnych migrantów i podejrzane ślady w lesie - donosi Straż Graniczna na jednym z portali społecznościowych.
W Polsce tylko nieliczne jednostki dysponują łącznością cyfrową. Mówił o tym w Katowicach zastępca komendanta głównego policji nadinsp. Rafał Kochańczyk. Mają ją m.in. policjanci w Częstochowie, ale w powiecie częstochowskim już nie. NIK bije na alarm.
W Polsce nie było i nadal nie ma instytucji państwowej, która byłaby rzeczywistym liderem w zwalczaniu współczesnego niewolnictwa w wymiarze intelektualnym, organizacyjnym i finansowym.
W ustnym uzasadnieniu decyzji o uniewinnieniu kolejnego wolontariusza, który udzielał pomocy humanitarnej na pograniczu, sędzia ocenił działania Straży Granicznej: - Zabrakło ludzkiej wrażliwości, profesjonalizmu, przygotowania do działania w trudnej sytuacji.
Sąd zgodził na przedłużenie tymczasowego aresztowania o kolejne trzy miesiące 24-letniego żołnierza, który strzelał w kierunku cywilnego auta przy granicy z Białorusią. Cały czas wchodzi w grę umorzenie tej sprawy.
24-letni żołnierz, który strzelał w kierunku cywilnego auta, "nie mógł rozpoznać znaczenia swojego zachowania lub nim pokierować" - orzekli biegli. W związku z tym możliwe jest umorzenie postępowania w jego sprawie.
Od północy z 11 na 12 września do odwołania zawieszony jest ruch graniczny z Białorusią w obu kierunkach. Tym samym zamknięte zostało jedyne przejście, na którym migranci, kierujący się od Białorusi mogli legalnie ubiegać się o ochronę międzynarodową w Polsce.
Zadaniem prawa nie jest stworzenie systemu, który służy do represji, ale obrona podstawowych wartości społeczeństwa, a takimi jest bez wątpienia ochrona zdrowia i życia.
Wszyscy oskarżeni zostali uniewinnieni w procesie wolontariuszy niosących pomoc na polsko-białoruskiej granicy.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.