Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
Królowa Kamila oddaje cześć dzielnej szpieżce, a córka Martina Luthera Kinga upamiętnia słynną mowę ojca. Matki w Kanadzie walczą z nielegalnym obrotem narkotykami, a w Stanach Zjednoczonych z powszechnym dostępem do broni. Hiszpanki obrzucają się pomidorami w ramach tradycji i głośno protestują w ramach wojny z seksizmem. Walijki nurkują w błocie, Japonki ratują drzewa, a Amerykanki promują ciałopozytywność jeżdżąc nago na rowerze. Bo mogą. Oto przegląd najciekawszych kobiecych zdjęć tygodnia.
31 sierpnia w miejscowości Bu?ol niedaleko Walencji na wschodzie Hiszpanii miała miejsce tradycyjna fiesta La Tomatina. Uczestnicy tej zabawy, głównie turyści, obrzucają się pomidorami pochodzącymi z okolicznych pól. Tegoroczna zabawa odbyła się po dwóch latach przerwy spowodowanej pandemią koronawirusa.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" przeglądają tysiące zdjęć w serwisach informacyjnych. Najlepsze i najciekawsze fotografie ilustrują później wydarzenia dnia opisywane przez dziennikarzy "Wyborczej". Nie wszystkie zdjęcia trafiają do serwisu Wyborcza.pl czy do papierowego wydania "Gazety Wyborczej". Raz decyduje o tym ranga wydarzenia, innym razem brak miejsca... Są też fotografie, które zyskują znaczenie po pewnym czasie. Choćby zdjęcie Berniego Sandersa w wełnianych rękawiczkach podczas inauguracji prezydentury Joego Bidena, które stało się hitem w internecie kilka godzin po wydarzeniu... W przeglądzie zdjęć dnia chcemy się z Państwem podzielić fotografiami nie tylko newsowymi, ale również tymi, o których nagle zrobiło się głośno.
Jak co roku w ostatnią środę sierpnia, w hiszpańskiej miejscowości Buniol miłośnicy pomidorów mieli okazję poszaleć. Tradycyjna bitwa na pomidory to główny punkt trwającej cały tydzień fiesty, która ściąga tysiące turystów. Początek Tomatiny sięga ulicznych zamieszek w 1945 roku, kiedy to wykorzystano warzywa z pobliskiego sklepiku jako amunicję. W następnym roku zorganizowano podobne wydarzenie, ale tym razem uczestnicy sami przynieśli swoje pomidory. A już w 1957 roku sławna bitwa została oficjalnie usankcjonowana przez władze miasta i w kolejnych latach zaczęła być promowana jako część corocznych obchodów miasta.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.