Na ośmiotysięcznikach nie używam ogrzewaczy do stóp ani chemicznych, ani elektrycznych wkładek. Może nie twierdzę, jak Denis Urubko, że to doping, ale takie okłamywanie samego siebie nie jest OK
Przeszkodę nie do przejścia napotkali na grani centralnego filara. Olbrzymie grzyby i nawisy śnieżne uniemożliwiały dalszą drogę w górę. Było zbyt trudno i niebezpiecznie, więc chłopcy zawrócili. Jak się później okazało, był to najwyższy punkt na ścianie Lhotse osiągnięty przez naszą wyprawę - 8200 metrów - fragment książki "Janusz Majer. Góry w cieniu życia"
- Próbujemy połączyć się z Jurkiem kilkanaście razy. Niepokoimy się bardzo. W końcu gdzieś po dwudziestej pierwszej połączył się Jurek. Bardzo kaszle. Kilka słów, ciężko wypowiedzianych, i kaszel. Są na grani. Jak mówi, do szczytu zostało im jakieś 150, może 180 metrów. Hura! Boże, żeby im się udało - publikujemy fragment książki "Ostatnia wyprawa Jerzego Kukuczki".
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.