Otwarcie związku, wazektomia, gadżety erotyczne i tajemnicza Madeline - to "West End Girl", nowa płyta Lily Allen o jej małżeństwie z Davidem Harbourem. Jeśli jednak potwierdzą się informacje o skardze złożonej przez Millie Bobby Brown, amerykańskiego aktora mogą czekać większe nieprzyjemności niż słuchanie w radiu piosenek o swoich erotycznych upodobaniach.
Brytyjska wokalistka w wywiadzie radiowym opowiadała o swoim życiu w USA. Zapytana o plany zawodowe stwierdziła, że teraz wszystko kręci się wokół jej dzieci. - Kocham je bardzo, ale prawda jest taka, że zrujnowały moją karierę - wyznała.
Znana z zaangażowania w polityczne protesty Lily Allen wezwała do bojkotu nieformalnego hymnu Wielkiej Brytanii. Piosenkarka chce w ten sposób rozprawić się z brytyjskim kolonializmem.
Piosenkarka przerywa milczenie i opowiada o siedmioletniej męce, przez którą straciła zaufanie do policji i odizolowała się od rodziny i przyjaciół.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.