- Jeśli młodzi chłopcy nie dostaną języka do opowiedzenia swojego lęku od dorosłych, dostaną go od influencerów - ostrzega psycholożk Joanna Kalecka.
Kandydował z hasłami "żadnych więcej wojen" i co teraz mamy? - pożalił się niedawno Joe Rogan, do niedawna jeszcze jeden z najbardziej wpływowych zwolenników Donalda Trumpa.
- Chyba nigdy nie widziałem uśmiechu na twojej twarzy. Wiesz, dlaczego się nie uśmiechasz? Bo wiesz, że nie mówisz prawdy i jesteś w bardzo nieuczciwej organizacji - powiedział Donald Trump do dziennikarki w Gabinecie Owalnym. Nikogo to już nie dziwi, bo kobiety zadające mu niewygodne pytania obraża od wielu lat.
19-letni Braden Peters, znany w sieci jako Clavicular, dzięki kontrowersyjnym transmisjom stał się idolem amerykańskich nastolatków. Mówi im wprost: najważniejszy jest wasz wygląd.
Influencerzy na potęgę sprzedają chłopcom i mężczyznom preparaty z testosteronem, obiecując ziszczenie snu o byciu "prawdziwym facetem".
To, co przed erą Trumpa byłoby skandalem, dziś stało się po prostu kolejnym dniem w Ameryce, ot, częścią politycznej rzeczywistości.
Aktor i twórca serialu "Dojrzewanie" rozpoczął wyjątkowy projekt. Jego książka ma dać głos mężczyznom z całego świata i rozpocząć ważną rozmowę o ojcostwie, miłości i tożsamości.
Do niedawna subkultura. Dziś już ponad 60 proc. młodych mężczyzn angażuje się w treści przekazywane przez influencerów z manosfery.
Sławomir Mentzen albo nie zauważył zmian społecznych, w wyniku których o gwałcie mówi się od pewnego czasu głośno i bez ogródek, albo stwierdził, że trzon jego potencjalnych wyborców stanowią przedstawiciele tzw. manosfery, czyli wyznawcy męskiej supremacji.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.