Urząd wojewódzki wydał zgodę na wyburzenie położonego nad morzem byłego sanatorium Zdrowie w Gdyni Orłowie. Najważniejsze pytanie brzmi teraz - co powstanie w jego miejsce?
Ekskluzywne osiedle w Sopocie przygotowywał już Ryszard Krauze. Kolejnym śmiałkiem był Marcin Dubieniecki. Skończyło się na tym, że komornik licytuje grunt za 20 mln zł, zaś roszczenia wierzycieli sięgają 70 mln zł.
Jarosław Sellin, generalny konserwator zabytków, wydał zgodę na zabudowę terenu dawnego sanatorium Zdrowie w Gdyni-Orłowie. Nie przekonały go argumenty orłowian i miejskiego konserwatora zabytków, że inwestycja położona blisko plaży, klifu i rezerwatu jest przeskalowana.
Szczecińska prokuratura chce tymczasowo aresztować zatrzymanego w poniedziałek przez CBA warszawskiego biznesmena Jana R. Chodzi o SKOK Wołomin.
To warszawski biznesmen. Prokuratura Regionalna w Szczecinie zamierza mu przedstawić zarzuty związane z korupcją i powoływaniem się na wpływy - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie.
W środę szczeciński sąd rejonowy zadecydował, że zatrzymany w poniedziałek przez CBA Marcin Dubieniecki, prawnik i były zięć prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie. Chodzi o łapówki
Krakowski sąd uchylił Marcinowi Dubienieckiemu zakaz opuszczania Polski.
Krakowski sąd zmienił swoje wcześniejsze postanowienie i nie wyraził zgody na czasowy wyjazd Marcina Dubienieckiego do Stanów Zjednoczonych. To efekt skargi prokuratury.
Krakowscy sędziowie wystąpili o przeniesienie procesu Marcina Dubienieckiego z Krakowa. Wskazują, że lepszym miejscem na jego prowadzenie będzie stolica.
Krakowska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Marcinowi Dubienieckiemu. Razem z nim na ławie oskarżonych zasiądzie osiem innych osób. Dubieniecki nie przyznaje się do winy. Jego obrońca nazywa wniesienie oskarżenia "aktem bezprawia".
Akt oskarżenia jest bardzo obszerny, tak samo jak obszerny jest materiał dowodowy obciążający adwokata Marcina Dubienieckiego - przekazuje krakowska prokuratura. Sam podejrzany nie przyznaje się do wyłudzenia milionów z PFRON. - To hucpa. Powinna się tym zająć sejmowa komisja śledcza - komentuje.
- Akt oskarżenia jest bardzo obszerny, tak samo jak obszerny jest materiał dowodowy w sprawie obciążający Marcina Dubienieckiego - przekazuje krakowska prokuratura. Sam podejrzany nie przyznaje się do wyłudzenia milionów z PFRON, a działania śledczych nazywa "hucpą".
Dotychczasowy właściciel większościowego pakietu Arki Gdynia Dominik Midak zwiększył swoje udziały w klubie do 75 proc. Odkupił je od niechcianego przez kibiców i otoczenie Marcina Dubienieckiego. Czy to był zamierzony ruch?
Na Marcinie Dubienieckim ciążą poważne zarzuty kierowania grupą przestępczą, wyłudzenia milionów złotych i prania brudnych pieniędzy w rajach podatkowych. To nie przeszkadza trójmiejskiemu adwokatowi w prowadzeniu piłkarskiego biznesu. Właśnie został współwłaścicielem Arki Gdynia.
PiS krytykuje Sąd Najwyższy który uznał, że prezydent nie może ułaskawić osoby, która nie ma prawomocnego wyroku. Tymczasem kilka lat temu sam Andrzej Duda mówił, że "ułaskawia się osoby winne".
Kierowanie grupą przestępczą, wyłudzenie z PFRON 14,5 mln zł i pranie brudnych pieniędzy w rajach podatkowych - to lista zarzutów dla znanego trójmiejskiego adwokata, Marcina Dubienieckiego. W piątek krakowski sąd apelacyjny zdecydował, że podejrzany kolejne trzy miesiące spędzi w areszcie śledczym. Do tego czasu ma być gotowy akt oskarżenia.
Gdański adwokat Marcin Dubieniecki oraz jego wspólnicy, podejrzani o wyłudzenie w sumie 14,5 mln zł z PFRON, przebywają za kratami już prawie pół roku. Prokuratura domaga się przedłużenia im tymczasowego aresztowania o kolejne trzy miesiące. Wnioski w tej sprawie wpłynęły już do sądu.
Marcin Dubieniecki został zawieszony w prawach do wykonywania zawodu adwokata. Decyzja Sądu Dyscyplinarnego Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku, która zapadła w środę wieczorem, jest nieprawomocna i przysługuje od niej odwołanie.
Firmy powiązane z adwokatem Marcinem Dubienieckim miały zatrudniać łącznie 248 niewidomych. Teraz pracownicy zastanawiają się, czy mają dalej pracować, czy dostaną wynagrodzenie i jak ich potraktują organy ścigania. Prokuratura zapewnia, że na razie nie ma dowodów na świadomy udział niepełnosprawnych w procederze.
Postępowanie w sprawie Marcina Dubienieckiego wszczął już rzecznik dyscyplinarny Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku. Mąż Marty Kaczyńskiej będzie zawieszony w wykonywaniu zawodu do czasu wyjaśnienia sprawy przez sąd. Nie wiadomo jednak, czy zostanie za karę wyrzucony z palestry.
Sąd, który zdecydował się wstrzymać wyjście podejrzanego o wyłudzenie 13 mln z PFRON-u adwokata Marcina Dubienieckiego nie miał do tego prawa - uważa dr Łukasz Chojniak, ekspert FOR.
Nic dziwnego, że adwokat Dubieniecki i jego koledzy jawili się niepełnosprawnym pracownikom jako zbawiciele. Byli mili, proponowali szkolenia, nie wymagali za wiele, a do tego chcieli płacić 500 zł miesięcznie. Można się zastanawiać, czy osoby niepełnosprawne wiedziały, w co się pakują. Nawet jeżeli część się domyślała, nie ma się co dziwić, że nic z tym nie zrobiła. Dlaczego?
- Panowie z CBA chodzą teraz po ludziach i pytają, czy byliśmy do czegoś zmuszani. Nie byliśmy. Mówili nam, że musimy oddawać część wypłaty, by firma mogła działać, opłacić ZUS, podatki. Wszyscy się na to godzili. Wiadomo przecież, że nikt do nas dokładać nie będzie - opowiada ?Wyborczej? była pracownica Finance Brothers, spółki powiązanej z aresztowanym Marcinem Dubienieckim.
Marcin Dubieniecki zostanie w celi aresztu śledczego przy ul. Montelupich w Krakowie - zdecydował dziś po południu krakowski sąd rejonowy. Dubieniecki będzie tam do czasu, aż sąd wyższej instancji rozpatrzy zażalenie prokuratury na decyzję sądu rejonowego o uchyleniu tymczasowego aresztowania w zamian za 600 tys. zł kaucji.
Pomysł Marcina Dubienieckiego na oszukanie PFRON narodził się zapewne, gdy ojciec adwokata - też prawnik - bronił ?pefronowskiego? oszusta - Adama S. Złodzieja ułaskawił wtedy prezydent teść, a zięć mecenas zaczął robić z ułaskawionym biznesy.
13 mln zł miała wyłudzić grupa kierowana przez adwokata Marcina Dubienieckiego, byłego zięcia prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pieniądze były przeznaczone na dofinansowanie miejsc pracy dla niewidomych.
Dziennikarka "Wprost" próbowała przeprowadzić wywiad z córką prezydenta Kaczyńskiego. - Chciałam rozmawiać z nią jak z osobą, która przeżywa żałobę po rodzicach - mówiła w TOK FM. Zadzwoniła do Marcina Dubienieckiego, a dzień później dostała od niego odpowiedź: - Będziemy udzielać tylko ostrych, politycznych wywiadów.
Marcinowi Dubienieckiemu, zięciowi Lecha Kaczyńskiego, marzą się samorządowe koalicje PiS z SLD. Przeszkoda? Według niego posłanka PiS Jolanta Szczypińska
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.