Nasze telefony oszalały. Dostaliśmy alarmy, kazano nam się natychmiast ewakuować. Na ulicach była panika, niektórzy porzucali samochody i biegli przed siebie - relacjonuje z Los Angeles Marek Probosz, polski aktor, który od blisko czterech dekad mieszka w Kalifornii.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.