Już nie gęś Pipa czy Kapibara, a Labubu może być hitem pamiątek wakacyjnych, podyktowanych przez TikTok. Maskotka trafiła i na zakopiańskie stragany, obok ciupag czy kapeluszy. Turyści przed jej zakupem... liczą zęby.
Każdy sezon urlopowy ma swojego króla straganów z pamiątkami. Po owieczce i gęsi Pipie na stragany dumnie wkroczyła kapibara. Jednak, jak mówią handlowcy, nie ma aż takiego zainteresowania maskotką, jak jej poprzednikami, pomimo że sprzedawane są w dowolnych rozmiarach, nawet jako breloczki do kluczy. U starszych emocje budzi bielizna w motywach góralskich.
Akcję podobno zapoczątkowała Olivia Dieterich z Wlk. Brytanii. Po stracie przyjaciela przez sto dni szydełkowała kwiatki i kładła je w wybranych miejscach z wiadomością: "Jeśli sprawiłem, że się uśmiechnąłeś, weź mnie ze sobą". Ogólnoświatowa akcja Random Acts of Crochet Kindness PL zawitała do Bydgoszczy
Gang Mocniaków z Biedronki, zamiast uczyć dzieci wytrwałości w zbieraniu naklejek i nagradzaniu, tylko wzmacnia podziały klasowe w polskich rodzinach - uważa dr Tomasz Marcysiak, socjolog z Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu i Bydgoszczy.
Na nadmorskich straganach z pamiątkami tego lata posmutniały foki, długie koty, pokemony czy gromada maskotek z "Psiego patrolu". Wszyscy kupują białe, pluszowe gęsi z długimi łapami i pomarańczowym dziobem. - To prawdziwe wariactwo - mówią sprzedawcy zabawek z Sarbinowa.
Moment kradzieży wyłapał miejski monitoring. 20-latce przedstawiono już zarzuty, nastolatek zostanie przesłuchany we wtorek.
Miraitowa i Someity to dwa roboty, które witają sportowców na XXXII Letnich Igrzyskach Olimpijskich Tokio 2020. Kim są tegoroczne maskotki olimpijskie?
Zimno! Ale zamiast płaszczyć się przed telewizorami zabierzcie w tygodniu dziecko na wystawę "Drobiazg pełen mocy" w Muzeum Miejskim w Tychach.
Pierwszy był jamnik o imieniu Waldi, potem - kolejno, co cztery lata - bóbr Amik i niedźwiedź Misza. Cieszące oko maskotki olimpijskie od piątku podziwiać będzie można w Tychach
Co pluszaki mają wspólnego ze sportem? Bardzo wiele. Świadczy o tym niecodzienna wystawa, którą od środy można oglądać w Bibliotece Śląskiej.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.