Szarlatan nie potrzebuje studiów. Wystarczy mu gęba pełna frazesów, wytnie trochę siana za stodołą, dosypie czegoś z Chin i hulaj dusza. Na to wyraża zgodę prezydent nie podpisując lex szarlatan - ocenia prof. Cezary Szczylik, onkolog.
Przed Sądem Okręgowym w Szczecinie rozpoczął się proces Dariusza T., oskarżonego o posiadanie i udzielanie narkotyków oraz wykorzystanie czterech kobiet, którym obiecywał "alternatywną pomoc psychiczną".
23-letnia Paloma Shemirani za radą matki leczyła raka dietą, sokami i lewatywami z kawy. "Tylko nie zgadzaj się na chemię" - słyszała.
Mama pani Magdy leczyła nowotwór u Oskara D. Okazało się, że mężczyzna ma wykształcenie gimnazjalne.
Jakkolwiek by się nie było przywiązanym do idei "medycznego pluralizmu", jeśli leczenie onkologiczne zastąpi się rozcieńczalnikiem albo środkiem do odrobaczania kota, to już ma się w ręce bilet na tamten świat.
Przyszedł kiedyś do mnie rodzic i mówi, że wyczytał w internecie, że witamina D3 jest potrzebna dziecku. Tyle jej podawał, że omal nie skończyło się dializami. Po bulwersującej sprawie głodzonej trzylatki rozmawiamy z dr Lidią Stopyrą
Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił pozew Jerzego Zięby o ochronę dóbr osobistych. Zięba poczuł się dotknięty artykułami, które ukazały się w rzeszowskim wydaniu "Gazety Wyborczej".
- Znam lekarzy, którzy pacjentom w agonii potajemnie podają wlewy z witaminą C i zanim wlew się kończy, ludzie budzą się pełni sił - przekonywał Jerzy Zięba w gliwickiej PreZero Arena, gdzie w sobotę odbyły się w sobotę targi i konferencja "Czego ci lekarz nie powie".
Same suplementy? Czy to na pewno jest kuracja na raka? Pisałam do doktora Czerniaka o moich wątpliwościach, ale on przestał się odzywać.
Dwa istotne wydarzenia z tego tygodnia związane są z medycyną. Wróć. Z zabobonami i niewiedzą, odrzuceniem medycyny i racjonalnych rozwiązań na rzecz wierzeń dyskredytujących sprawdzone naukowo rozwiązania, ignorujących twarde dane, kultywujących szamaństwo.
Średnio postanowienia noworoczne porzucamy w okolicach 9 stycznia. Bo prawdziwa zmiana w życiu nie może być podjęta bez wsłuchania, a przede wszystkim bez szacunku do samego siebie. - Jeśli chcesz zmienić coś naprawdę, to najlepszą drogą jest ewolucja, a nie rewolucja - mówi w "DeGustacji" Orina Krajewska. Ale dlaczego warto zmienić swoje życie zanim pójdzie one złą drogą? Po doświadczeniach z chorobą i śmiercią matki aktorka stawiała sobie pytanie o życie i zdrowie. Odkryła, że poza medycyną konwencjonalną ogromną nadzieję pacjentom, szczególnie chorym na raka, medycyna określana jako alternatywna. Pacjenci pozostawieni samemu sobie zaczynają po omacku rzucać się od jednej do drugiej. A idealną ścieżką byłoby połączenie tych dwóch dziedzin - z poszanowaniem jedności ciała, psychiki i ducha. Dlatego też napisała książkę "Bądź. Holistyczne ścieżki zdrowia". Jej książka to zbiór kilkunastu rozmów przeprowadzonych ze specjalistami reprezentującymi różne dziedziny związane ze zdrowiem człowieka - od medycyny konwencjonalnej, przez ziołolecznictwo, leczenie dietą i ruchem, aż po psychologię i duchowość. Wśród rozmówców znaleźli się m.in.: genetyk prof. Jan Lubiński, psycholog Wojciech Eichelberger, specjalistka medycyny holistycznej dr Preeti Agrawal czy prof. medycyny chińskiej Li Jie.
- Osiągnięcia Instytutu reklamowało trzech profesorów, w tym dwóch z Akademii Medycznej. Prowadząca spotkanie wyświetlała wykresy i tabelki, opowiadała, jak pole magnetyczne uratowało jej dzieci. Dlaczego miałam nie wierzyć?
Chorzy, wiedząc o negatywnym stosunku lekarzy do tych metod, często boją się albo wstydzą o nie zapytać. Obawiają się, że lekarz może zareagować kpiną lub gniewem. Trzeba zrozumieć stan psychologiczny chorego na raka. On będzie robił wszystko, żeby się ratować. Rozmowa z prof. Jackiem Jassemem, onkologiem.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.