Wpadłam w depresję, miałam myśli samobójcze. A wszystko przez - wydawałoby się - błahostkę: pociąganie nosem mojego dziecka.
Kiedy słyszałam, jak moja koleżanka z ławki zajada soczyste jabłko, robiłam się agresywna. Potrafiłam jej powiedzieć, że jest niewychowana lub nawet wyrwać jej jabłko i wyrzucić do kosza. Im byłam starsza, tym robiło się trudniej.
Naukowcy badają, czy szeptanie do mikrofonu i inne formy ASMR mogą leczyć stany lękowe i bezsenność.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.