Po siedmiu długich latach na Świętą Górę powracają zawody No Limit Kasprowy. To gigant dla alpejczyków i snowboardzistów, amatorów i zawodowców. Rozegrany zostanie 21 marca na Hali Gąsienicowej. Zapisy już trwają.
Adrenalina, walka, smak zwycięstwa i porażki. Ale też strach, ból, tęsknota za domem, rutyna. Czyli codzienność alpejczyka ze światowej elity. O niej opowiada serial dokumentalny "On the Edge".
Lindsey Vonn też chciała więcej. To przykład walki prometeizmu z taoizmem.
Ze śrubami w kości zaczęła jeździć szybciej. W niedzielę okaże się, czy Polka ma więcej farta niż Lindsay Vonn.
"Stuknęła mi czterdziestka, kolano przestało boleć, więc czemu nie wrócić do ścigania"? Po prawie sześciu latach przerwy 40-letnia Amerykanka znów ścigała się z najlepszymi alpejkami.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
Razem mają na koncie 191 wygranych w Pucharze Świata i sześć medali olimpijskich. Czy dołożą do tego urobku wspólne złoto igrzysk Mediolan - Cortina - dowiemy się 10 lutego.
Ośrodki narciarskie inwestują setki milionów złotych w nowoczesne systemy, wspomagające naśnieżanie. Przeciwnicy uważają, że jest to jedna z najdroższych i najmniej ekologicznych form rekreacji. Branża odpowiada: technologie stają się przyjazne środowisku i mniej energochłonne.
Mikaela Shiffrin śrubuje swoje rekordy. We Flachau wygrała zawody Pucharu Świata po raz 107, w slalomie - 70. I pokazała, że porażka z Kranjskiej Gory była tylko wypadkiem przy pracy. Camille Rast, jedyna rywalka, która zdołała ją w tym sezonie pokonać w tej konkurencji, zajęła miejsce czwarte.
Tylko jeden alpejczyk wygrał w tym sezonie aż dwa slalomy. I to ten, na którego jeszcze dwa miesiące temu nikt nie stawiał. 20-letni Paco Rassat to największa alpejska sensacja tej zimy.
W tym sezonie slalom kobiet ma specjalne zasady. Na starcie staje 60 lub więcej alpejek, a na koniec i tak wygrywa Shiffrin. Nawet, gdy ma słabszy dzień.
Po pierwszym przejeździe giganta w Semmering Polka była 12. W drugim uzyskała trzeci czas i dzięki temu po raz pierwszy w karierze zajęła miejsce w pierwszej piątce Pucharu Świata. To najlepszy wynik polskiej alpejki od lat 80., gdy ścigały się siostry Tlałki.
Po raz pierwszy od 27 lutego 2022 r. w alpejskim Pucharze Świata wystartowali Rosjanie. O, przepraszam, Indywidualni Zawodnicy Neutralni. Tak zaczyna się ich walka o start w zimowych igrzyskach olimpijskich.
126,78 km/godz pędził po Saslongu Marco Odermatt, ale wystarczyło to tylko na drugie miejsce. Najszybsza w Val d'Isere Ester Ledecka (121,75 km/godz) skończyła zawody na miejscu 7. Bo w zjeździe nie chodzi tylko o prędkość.
Będą mówić, że mróz chwycił. Ale tak samo chwycił temu, który jechał z numerem 28, a jeszcze bardziej tym, którzy jechali z numerami 30, 50 i 66. Jan Zabystran pokonał w piątek w supergigancie wielkiego Marco Odermatta i przeszedł do historii jako pierwszy Czech płci męskiej, który wygrał zawody Pucharu Świata.
W ciągu jednego weekendu 41-letnia alpejka Lindsey Vonn przestała być "babą z brodą" w (alpejskim) cyrku, a stała się poważną kandydatką do złota na igrzyskach Mediolan - Cortina.
Po przejeździe Niemki Emmy Aicher z twarzy Lindsey Vonn po raz pierwszy od 24 godzin zszedł uśmiech. Ale tylko na chwilę. Amerykanka dalej jest liderką klasyfikacji zjazdowej. U panów zanosiło się na zmianę na szczycie klasyfikacji gigantowej, ale Marco Odermatt, choć w Val d'Isere nie wygrał, nie dał się z niego strącić.
"Szuka atencji". "Zostanie kaleką". "Promocyjna ustawka". Gdy rok temu 40-letnia wówczas Lindsey Vonn ogłosiła, że wraca do ścigania, każdy ekspert miał zdanie na ten temat. A ona robiła swoje. Dziś już nie kryje, że jej celem jest kolejny medal olimpijski. Właśnie wygrała zjazd w St. Moritz.
Pogoda mocno się dała we znaki alpejkom ścigającym się w weekend za oceanem. W sobotę najlepszym "noktowidzeniem" popisała się Alice Robinson. Nowozelandka wygrała gigant pomimo zadymki i braku widoczności. W niedzielę, w trzaskającym mrozie, najlepsza okazała się Austriaczka Julia Scheib. Gigant w Beaver Creek wygrał podrażniony niedawną porażką Marco Odermatt.
Choć z trasy Drapieżnych Ptaków w Beaver Creek "odcięte" zostały dwa ostatnie skoki - pierwszy w sezonie zjazd mężczyzn nie rozczarował amerykańskich kibiców: "ich chłopaka" Ryana Cochran-Siegle'a pokonał tylko Szwajcar Marco Odermatt.
FIS, międzynarodowa federacja narciarska, przywraca Rosjan i Białorusinów. Wystartuje ich garstka, bo znaleźć takiego, kto nie wspiera wojny, nie jest z klubu wojskowego albo policyjnego, to jak szukać igły w stogu siana.
Trzy slalomy, każdy wygrany z przewagą ponadsekundową, w pięciu (z sześciu) przejazdów najlepszy czas. Mikaela Shiffrin chyba już wybiła rywalkom z głowy, że mogą ją w tym sezonie pokonać.
Maryna Gąsienica Daniel 15. w drugim gigancie sezonu. Gdyby nie błędy w drugim przejeździe, mogła wskoczyć do pierwszej dziesiątki. Gigant w Copper Mountain wygrała Nowozelandka Alice Robinson.
Najlepszy supergigancista ostatnich trzech sezonów wygrał pierwszy supergigant tej zimy. Dla Szwajcara Marco Odermatta to był zwykły dzień w biurze. Za to dla jego przyjaciela i rywala, Norwega Aleksandra Aamodta Kildego, zawody w Copper Mountain były krokiem milowym.
Mroźne noce z temperaturami poniżej minus 5 stopni pozwoliły na uruchomienie armatek śnieżnych i rozpoczęcie śnieżenia tras. Po intensywnych opadach śniegu sytuacja znacznie się poprawiła.
Po zeszłotygodniowej wygranej Brazylijczyka - dziś w Gurgl podium Belga Armanda Marchanta. Wygrał zaś Paco Rassat - Francuz, o którym osiem dni temu słyszeli tylko najbardziej zagorzali francuscy kibice.
Po trasie slalomowej na Nosalu, kiedyś arenie alpejskich zmagań, dziś hula wiatr. Spór o jego przyszłość trwa od dawna. Od kilku lat mają jednak miejsce próby przywrócenia góry narciarzom. - Ten stok jest bardzo potrzebny, szczególnie alpejskiej młodzieży - przekonują trenerzy i byli zawodnicy.
Reprezentant kraju, w którym jest 420 m tras narciarskich, wygrywa zawody alpejskiego Pucharu Świata. Ten sukces to prezent od Norwegii, która nie umiała zatrzymać w swojej reprezentacji utalentowanego, ale niepokornego Lucasa Pinheiro Braathena. Na podium slalomu w Levi znalazł się też niespodziewanie reprezentant gospodarzy.
Sezon polowania na Mikaelę Shiffrin uważam za otwarty. Amerykanka pokazała w Levi, że gdy jest zdrowa i zmotywowana, w slalomie ciągle nie ma sobie równych. A kto będzie ją gonił? Po sobotnich zawodach na czoło peletonu wysunęła się 19-letnia Włoszka reprezentująca Albanię, Lara Colturi. Czy uda się jej dopaść Shiffrin? Odpowiedź poznamy w marcu.
Sezon Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim zaczyna się, gdy na większości stoków próżno szukać śniegu. To nie przypadek, a perfekcyjnie zaplanowana akcja marketingowa, która ma jeden cel - pokazać najnowszy sprzęt w akcji, abyś i ty, drogi narciarzu, zapragnął nart, na których jeżdżą zwycięzcy.
Są zaręczeni. Mieszkają na dwóch różnych kontynentach. On jest sportowcem bardzo dobrym, ona jest sportsmenką wybitną. Ale to od niej wiele osób oczekuje, że skończy karierę i przeprowadzi się do niego, bo przecież "powinni być razem".
Kamil Stoch za występy w Pucharze Świata najwięcej zarobił w 2017 roku - prawie 180,5 tys. franków. Najlepszy w tym samym sezonie alpejczyk, Marcel Hirscher, prawie 540 tys. franków. W nadchodzącym sezonie FIS da sportowcom podwyżki. Ale ciągle alpejczycy zarobią ponad 3,5 raza więcej niż skoczkowie.
Inaugurujący sezon Pucharu Świata slalom gigant wygrał Szwajcar Marco Odermatt, największa gwiazda narciarstwa alpejskiego ostatnich lat. To jego trzecia wygrana w Sölden, a 27. ogółem zwycięstwo w gigancie.
26 października to święto narodowe Austrii. Ale już dzień wcześniej rodakom święto zafundowała Julia Scheib - została pierwszą austriacką zwyciężczynią giganta w Sölden od 11 lat. Dla niej to pierwsze zwycięstwo w karierze. Maryna Gąsienica Daniel na miejscu 17.
Francuski zjazdowiec Cyprien Sarrazin, który uległ ciężkiemu wypadkowi na stoku w grudniu 2024 roku w Bormio, daje sobie wszelkie szanse na powrót do Pucharu Świata. Jak sam mówi, "wszystko jest możliwe". Najbardziej dokuczają mu kolana - skutek dramatycznego upadku.
Znów zginął młody alpejczyk. A doświadczony zjazdowiec po urazie mózgu na razie wraca do normalności, o powrót do sportu dopiero powalczy.
Zakopane pożegnało w poniedziałek Dorotę Tlałkę-Mogore, wybitną narciarkę alpejską, która reprezentowała Polskę na slalomowych trasach świata, olimpijkę z Sarajewa i Calgary.
- Jak narciarze będą przeszkadzać nietoperzom? - pyta Jan Golba, Burmistrz Miasta i Gminy Uzdrowiskowej Muszyna. W tle są duże pieniądze, które mogłyby wpadać do gminnej kasy i kieszeni mieszkańców Szczawnika. Po decyzji RDOŚ ci ostatni są załamani, stracili nadzieję, że wieś się jeszcze kiedyś podniesie.
Absurdalna kontuzja z listopada spowolniła pogoń Mikaeli Shiffrin za pucharową wygraną numer 100, ale jej nie zatrzymała. Rekord nie z tej ziemi padł w niedzielę w Sestriere.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.