Ewa, która mieszka z kotem, owczarkiem i labradorką mówi: "jak chcesz mamo mieć wnuki, niech się Antek postara". Antek to Ewy brat. Niestety jego dziewczyna ma anoreksję.
Z warszawskiej korporacji wprost do górskich kurortów - władze Krynicy-Zdroju uważają, że taki scenariusz jest możliwy. Wpływ na to mogą mieć zmiany na rynku pracy, związane z dynamicznym rozwojem sztucznej inteligencji.
Naszą akcję Supermiasta i Superregiony 2026 w tym roku poświęcamy wyzwaniom, przed którymi stają starzejące się społeczeństwa. Razem z naszymi czytelnikami chcemy wybrać najlepsze pomysły i praktyki, które wspierają seniorów w Polsce.
Zakopane wyludnia się najszybciej od dekad, a młodzi uciekają przed drożyzną. Władze sąsiedniego Nowego Targu chcą walczyć z niżem demograficznym samorządowym becikowym.
Na kilka dni przed uruchomieniem rekrutacji do płockich przedszkoli rodzice dowiedzieli się, że ta nie obejmie pięciu placówek. Także tych, które "uratowali"przed likwidacją jesienią ub. r.
Nie wszyscy są zadowoleni. Rodzice boją się, że będą musieli dowozić swoje dzieci do odległych dzielnic, a nauczyciele martwią się o pracę.
Po protestach rodziców i wskutek oporu radnych miasto zrezygnowało z zamykania w tym roku kilku poznańskich przedszkoli. - Ale ten proces jest nieuchronny - mówi wicedyrektor wydziału oświaty, Wiesław Banaś. Reorganizacja czeka też poznańskie szkoły.
- Pracodawcy już nie poradziliby sobie bez obcokrajowców, niebawem pewnie właściciele mieszkań nie poradzą sobie bez zagranicznych najemców - mówi właściciel dwóch kawalerek na wynajem w Śródmieściu Warszawy. Dlaczego inwestowanie w mieszkania to już nie jest złoty biznes?
Nie mogę mówić za nas wszystkie, ale skoro transparent Młodzieży Wszechpolskiej celował w kobiety takie, jak ja, czuję potrzebę, żeby na niego odpowiedzieć: kto wam dał prawo, żeby zakładać, że nie chcę mieć dzieci?
Śródmieście jest jedną z dzielnic Warszawy najbardziej dotkniętych kryzysem demograficznym. Dzieci dramatycznie ubywa, a przedszkoli jest 40. Jaki będzie ich los?
- Tak naprawdę za chwilę będzie można u nas zamknąć przedszkole - obawia się radny z Legionowa. To jedno z miast pod Warszawą o najgorszym bilansie demograficznym. Na drugim końcu skali jest Raszyn. - Ludzi tak przybywa, że to jest wręcz tragiczne dla gminy - mówi pani wójt
Dramatyczne skutki niżu demograficznego w Płocku. Miejskie przedszkola opuści 900 sześciolatków, a do placówek będzie mogło pójść zaledwie 500 trzylatków. Trzy przedszkola miasto przeznaczyło do zamknięcia.
Doczekaliśmy się pierwszej likwidacji przedszkola w Warszawie z powodu braku dzieci. W najgorszym stylu. Gdy rodzice wszczęli alarm, władze dzielnicy uciszały mieszkańców zarzucając im dezinformację. Teraz okazuje się, że los przedszkola jest przesądzony.
Polski przedsiębiorca Wojciech Grochowski wpadł na pomysł, jak zwiększyć w Polsce dzietność. Za każde poczęte w jego hotelach i mieszkaniach dziecko, proponuje benefity.
W niektórych miastach we Włoszech szkoły i żłobki są zamykane, ponieważ brakuje dzieci, aby je zapełnić. A w Grecji są całe wioski, w których od lat nie urodziło się żadne dziecko.
Długie oczekiwanie na wolne miejsce, przepełnione grupy i niekończąca się lista oczekujących to już historia dla miejskich żłobków. Teraz miejsc jest aż za dużo.
Rodzice dzieci z przedszkola w Śródmieściu martwią się o przyszłość placówki. Niż demograficzny jest tak dotkliwy, że w rekrutacji zgłoszono tylko ośmioro dzieci.
Zaledwie siedem lat temu w kolejce do miejskich żłobków czekało 12 tysięcy maluchów. Dzisiaj to kilka tysięcy wolnych miejsc czeka na dzieci. Niż demograficzny daje się we znaki Warszawie.
Z powodu niżu demograficznego na Ochocie nowo otwierane oddziały w przedszkolach będą mieć maksymalnie 22 dzieci. Ale na Mokotowie to nie przejdzie. Za drogo.
Do przedszkola Saski Zakątek zgłosiło się tak mało dzieci, że zdecydowano, by nie tworzyć grupy maluchów, a jeden z oddziałów rozwiązać. Rodzice boją się, że to wstęp do likwidacji. - Rodzice, zapiszcie dzieci do naszego przedszkola - apeluje Bartłomiej Topa, aktor i tata dwójki przedszkolaków.
Jeszcze niedawno trudno było sobie wyobrazić w Warszawie przedszkola z jedną grupą dzieci. Od września takie już będą. Tak mało jest dzieci w stolicy.
Zaraz po rozpoczęciu tegorocznej rekrutacji urzędnicy usunęli 3,3 tys. miejsc w warszawskich przedszkolach. Bo od razu stało się jasne, że nie będzie na nie chętnych. Na tym złe wiadomości się nie skończyły.
Według danych Urzędu Statystycznego w Warszawie na początku 2024 r. w Warszawie mieszkało mniej ludzi, niż rok wcześniej. Za to w podwarszawskiej gminie w jeden rok liczba mieszkańców wzrosła aż o ponad 4 proc. Sprawdziliśmy, które miasta rosną, a które się kurczą.
- Według prognoz demograficznych w ciągu najbliższych dziesięciu lat w dużych miastach, także w Gdyni, spadek liczby uczniów ma wynieść kilkanaście procent. To sporo. Ale nie myślę o tym, żeby szkoły zamykać - mówi "Wyborczej" Oktawia Gorzeńska, nowa wiceprezydent Gdyni odpowiedzialna za edukację i kulturę.
- Nie wyprosimy ojców z sal zabiegowych, mimo że podczas rodzinnych cięć cesarskich wielu trzeba cucić. Wymagania wobec szpitali są coraz większe. Rodzice przychodzą z długimi listami życzeń - mówi Elżbieta Wrzesińska-Żak, dyrektorka szpitala im. Raszei w Poznaniu.
Od 2017 roku możemy obserwować w Polsce ciągły i nieprzerwany spadek demograficzny. Według KO winę za to ponosi partia rządząca.
Niespełna 41 lat ma przeciętny mieszkaniec województwa pomorskiego i jest to "najmłodszy" region w kraju. W województwie łódzkim przeciętny wiek to 44 lata, a co piąta osoba skończyła 65 lat. Łódzkie to demograficzne laboratorium i prognostyk dla kraju.
Szkoła Podstawowa nr 7 w Gorzowie będzie wygaszana do końca sierpnia 2029 r. - Wszelkie wyliczenia wskazują, że zasadne jest zwiększenie liczby oddziałów licealnych funkcjonujących w tym samym budynku - argumentowali urzędnicy. Takie rozwiązanie poparli prawie wszyscy radni.
W ubiegłym roku urodziło się zaledwie 331 tys. dzieci, najmniej od niemal 80 lat - tak wynika z najnowszego raportu Głównego Urzędu Statystycznego, do którego dotarła Wyborcza.biz. Aby temu przeciwdziałać, PiS ma już nowy plan. Chce powiązać liczbę dzieci z wysokością emerytury.
W 2017 r. w szpitalach w Wielkopolsce odbyło się 40 tys. porodów. W ubiegłym roku już tylko 32,8 tys. Najwięcej - w uniwersyteckim szpitalu przy Polnej w Poznaniu.
- Demograf tego dokumentu nie pisał - przyznaje prof. Irena Kotowska, demograf z warszawskiej SGH o fragmentach Krajowego Planu Odbudowy dotyczących narodzin i starzenia się społeczeństwa.
Polska będzie się wyludniać, gwałtownie przybywać będzie emerytów, a dzieci będzie coraz mniej. Tak źle jeszcze nie było
Po trzech latach PiS obwieścił, że 500 plus jest programem socjalnym, a nie demograficznym. Pośrednio przyznał, że od początku był zakamuflowaną łapówką dla wyborców. Za 500 zł na dziecko Polacy mieli zagłosować na Prawo i Sprawiedliwość.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.