Przychodzi matka pacjenta z płaczem trzy miesiące po wypisaniu z Centrum Zdrowia Dziecka, że była na pierwszej wizycie w szpitalu onkologicznym dla dorosłych i usłyszała tam, że dziecku zostały trzy miesiące życia. I pyta, dlaczego ją oszukiwaliśmy przez 10 lat.
- Rodzice wierzą, że ich dziecko na pewno przeżyje, ale w tej chorobie nie ma planu - mówi Ewa Donocik, mama Mateusza, który w wieku trzech i pół roku zachorował na nowotwór.
60 lat temu nowotwór dziecięcy oznaczał wyrok śmierci. W tej chwili mówimy, że wyleczalność wynosi ponad 80, a nawet 90 procent. To, czego mnie uczono na studiach 35-40 lat temu, dzisiaj praktycznie nie istnieje - mówi prof. Jan Styczyński, kierownik Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. A. Jurasza w Bydgoszczy.
- Rozmawiamy z dziećmi o śmierci, bo one też mają swoje sprawy, które chcą zakończyć. My, dorośli, czasem o tym zapominamy - mówi dr Małgorzata Sawicka-Żukowska, onkolog i hematolog.
"W Przylądku Nadziei mamy taki kaliber emocji, że żaden człowiek się do tego przygotować nie może. U nas rodzic i cała rodzina stają w obliczu tak potężnych emocji, że to jest dla nich za dużo". Rozmowa z Anną Marciniak, psycholożką z Kliniki Mentalnej fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową
Podanie jednej dawki "żywego leku" może wystarczyć, żeby pacjent chorujący na nowotwór, został całkowicie wyleczony. - Ta terapia przeznaczona jest dla osób, u których wystąpiły nawroty choroby lub poprzednie leczenie nie przyniosło rezultatu - mówi prof. Jan Styczyński, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii i hematologii dziecięcej.
Niespełna roczny Filip z Olzy zmaga się z nowotworem złośliwym. W Polsce nie ma dla niego szans na uratowanie oka. W kilka tygodni musi uzbierać 1,6 mln zł na leczenie.
Zaufałam lekarzom, że to nic groźnego, ale kilka dni później na pleckach synka zauważyłam kolejne zasinienie. Zaczęłam rozumieć, że dzieje się coś poważnego. Dwa tygodnie później siniaki pojawiły się także wokół oczu - pisze mama 2-letniego Stasia z Wrocławia.
Prof. Krzysztof Kałwak, szef Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, jako pierwszy Polak został wybrany na przewodniczącego grupy roboczej międzynarodowej organizacji wspierającej badania i leczenie dzieci z nowotworami.
Co roku w Polsce diagnozuje się około 1300 przypadków nowotworów u dzieci. Wykryte we wstępnej fazie rozwoju są w większości wyleczalne. We wczesną diagnostykę włączyła się Fundacja Ronalda McDonalda. Jej ambulans w tym tygodniu stanie przy Galerii Słonecznej w Radomiu
Nowotwór zaczął się zmniejszać. Rodzice mieli więc nadzieję, że ich dziecko wyzdrowieje. Tak się bardzo często dzieje w przypadku nowotworów u dzieci. Wyleczalność dochodzi do 90 proc.
Najważniejsze jest nauczenie rodziców i opiekunów, aby reagowali, kiedy dziecko ma niepokojące objawy, i jak najszybciej szli do lekarza. Mówimy o tym "czujność onkologiczna". Rozmowa z prof. dr. hab. Markiem Ussowiczem, onkologiem
Każde uderzenie dzwonu oznaczać będzie, że kolejne dziecko wygrało walkę z nowotworem. Ten ważny dla małych pacjentów i ich rodziców symbol od wtorku wisi na ścianie Kliniki Pediatrii, Immunologii i Onkologii Dziecięcej szpitala PUM przy ul. Unii Lubelskiej w Szczecinie.
Z radosnego i rozgadanego chłopca Mikołaj zmienił się w smutne, wciąż płaczące z bólu dziecko. Nie miał siły nawet na zabawę. Guz rósł, a koronawirus nie pozwalał na podjęcie pełnej walki z nowotworem.
Zebraliśmy wspólnie prawie 15 tys. zł. - Jesteśmy wdzięczni, dziękujemy "Wyborczej" i sponsorom, dzięki którym ta choinka stała się dla nas tak wartościowa - mówi Agnieszka Aleksandrowicz-Zdral, prezeska fundacji. Na co będą przeznaczone środki?
W tym roku wraz z wrocławskimi firmami i instytucjami wspieramy dzieci chore na nowotwór - podopiecznych fundacji Zobacz Mnie. Akcja "Wyborczej Wrocław" dobiegła końca.
Dołącz do akcji "Wyborczej Wrocław" i pomóż dzieciom chorym na nowotwory. Zawieś swoją bombkę na Choince Dobroczyńców 2022. Czekamy już tylko do wtorku 20 grudnia.
Pierwsi ofiarodawcy już wykupili ozdoby na naszej choince, czekamy na kolejnych. Zachęcamy sponsorów, by zrobili prezent chorym dzieciom - tym razem podopiecznym Fundacji "Zobacz Mnie".
"Nawet ciężko chore dzieci widzą świat w jasnych barwach. Nie tracą nadziei. Powinniśmy się od nich uczyć tej radości, szukania sensu w drobiazgach". Rozmowa z Jolantą Krukowską, pielęgniarką na oddziale onkologii dziecięcej
Ból może pojawić się dlatego, że dziecko rośnie, ale u siedmioletniej Leny nie ustępował. Nasilał się - szczególnie w nocy. Okazało się, że to białaczka.
Od niefortunnego skoku Hani na trampolinie do diagnozy jej choroby minęło pół roku. Tyle zajęło ustalenie, że objawy, które początkowo uważano za zwykłe skręcenie, daje nowotwór z przerzutami.
Miał długie włosy, kiedy zachorował na ostrą białaczkę limfoblastyczną typu B, Kajo nie czekał aż same wypadną. Od razu przekazał je na peruki dla kobiet w trakcie leczenia onkologicznego.
Zanim nauczyła się czytać, dowiedziała się, czym jest wenflon i chemioterapia. Sama zdecydowała, że nie chce znieczulenia ogólnego podczas radioterapii. Emilka nie skończyła jeszcze siedmiu lat, a już pokonała dwa nowotwory.
- Dziecko potrafi rozeznać w sobie samym, jakie są jego ostatnie potrzeby, marzenia. Potrafi je zrealizować i wtedy odchodzi spokojne. A my, dorośli, żyjemy tak, jakby śmierć miała nigdy nie nastąpić - mówi dr Dominika Matczak, lekarka fundacji Gajusz, która pracuje w hospicjum domowym, stacjonarnym i perinatalnym
Fundacja Krwinka, która pomaga dzieciom z chorobami nowotworowymi i ich rodzinom, obchodzi 25-lecie istnienia. - Marzę, żebyśmy nie byli potrzebni. Żeby dzieci nie chorowały - mówi prezeska. Ale chorych dzieci z każdym rokiem przybywa.
14-letni Kamil choruje na nowotwór. Nie może już grać w piłkę nożną, ale odnalazł nową pasję, e-sport. Marzy o laptopie
"Rak dziecka to temat tabu głównie dla dorosłych. Dzieci są dzielne i pięknie oswajają trudne sprawy". Rozmowa z psycholożką mgr Anną Marciniak z Kliniki Mentalnej fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową
Karina mówi do córki: Córeczko, muszę ci coś powiedzieć. Tak się zdarzyło, że jesteś chora. I to jest taka inna choroba niż przeziębienie. Musimy iść do szpitala. Ale zobaczysz, kochanie, będzie fajnie. Tam jest dużo zajęć, będziemy zbierały koraliki, będziesz sobie pisała pamiętniczek. Będziemy ciągle razem. To będzie taka przygoda - mówi Karina Koszela, mama ośmioletniej Madzi, która właśnie zakończyła dwuletnie leczenie ostrej białaczki.
"Mamy w pamięci sporo wylanych łez. Ale jest też tak wiele radości. Bo przecież 80 proc. chorych onkologicznie dzieci zdrowieje". Rozmowa z Aleksandrą Szumną i Agnieszką Bochnią
Możemy mówić dziecku, co pomaga w leczeniu, np. dobre jedzenie czy sen, ale podkreślamy, że reszta zależy od organizmu, żeby nie czuło się odpowiedzialne za leczenie. Rozmowa z psychoonkolożką dr Mariolą Kosowicz
Każdego roku około 1200 dzieci w Polsce słyszy diagnozę - rak. Nowotwór u dziecka często idzie jak burza, ale może także dawać nieswoiste objawy. Wyleczalność mamy taką samą jak kliniki na Zachodzie.
Dlaczego rodzice, którzy podążają za wychowawczymi nowinkami, zapisują dziecko na dodatkowe zajęcia i dbają o jego dobre odżywianie, a więc rodzice świadomi tego, czego dziecko potrzebuje, zaniedbują jego zdrowie?
Na tę wiadomość czekało wielu mieszkańców Sosnowca. Marianka Chowaniec-Furman w poniedziałek rano wyleciała na leczenie do USA. Terapia kosztować będzie ponad 3 mln zł. Zbiórkę na leczenie dziewczynki wsparło niemal 90 tys. osób.
To wspaniała wiadomość: wystarczyło 17 dni, aby na leczenie 5-letniej Marianki z Ostrów Górniczych w Sosnowcu zebrać ponad 3,5 mln złotych. Dziewczynka choruje na bardzo agresywnego guza mózgu, a z powodu wad genetycznych pomóc jej może tylko indywidualnie zaplanowana terapia, którą oferuje szpital w USA.
Marianna Chowaniec-Furman z Sosnowca ma 5 lat i bardzo agresywnego guza mózgu. Po usunięciu nowotworu guz w 3 tygodnie urósł 6 cm. Jest więc znowu rozmiarów, jakie miał przed wycięciem. Dziewczynka i jej rodzice potrzebują pilnie nie tylko słów pociechy i wsparcia, ale przede wszystkim 3 mln zł na leczenie w klinice w Ohio. To ich jedyna szansa.
Maleńką Sandrę zabrali na leczenie onkologiczne prosto z porodówki - jej mama nie wiedziała, czy ją jeszcze zobaczy. Po półtora roku walki i potwornych komplikacjach Sandra zadziwiła wszystkich i wyszła do domu. Ostatnie badania wskazują jednak na ogromne ryzyko wznowy - dlatego rodzina znów musi walczyć, tym razem o nierefundowany lek Blincyto.
Pomagają z radością, zaangażowaniem i bez wahania - przede wszystkim finansowo, lecz nie tylko. Żeby pomagać, trzeba poznać potrzeby tych, którzy tego wsparcia potrzebują. Jak to robią firmy, opowiadają reprezentanci czterech wybranych partnerów wspierających fundację Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową.
Niezapomniane spotkania, wzruszające chwile, niespodzianki, a do tego uczta muzyczna - zbliża się jubileuszowy, 10. Koncert Nadziei organizowany przez Fundację "Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową". 17 kwietnia w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu gwiazdą będzie Anita Lipnicka. Na scenie wystąpią również dzieci oraz przedstawiciele sponsorów.
Jeszcze 30 lat temu z choroby nowotworowej udawało się wyleczyć zaledwie co piąte dziecko, dzisiaj już nawet 85 procent wraca do zdrowia. Do 5 lutego na Facebooku każdy może wesprzeć dzieci chore na raka.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.