Policjanci z komendy powiatowej w Oleśnie zatrzymali mężczyznę, który blokował numer alarmowy. Dzwonił na 112 przez ponad rok i nie potrafił logicznie wytłumaczyć, dlaczego to robił. Grozi mu za to areszt, więzienie albo grzywna.
Mieszkaniec osady w gminie Narewka, aby wezwać straż pożarną, musiał jechać dwa kilometry i dopiero wtedy połączył się z numerem 112. Od miesięcy we wsiach położonych przy granicy polsko-białoruskiej nie można dodzwonić się pod ten numer alarmowy.
Chłopiec nie mógł dobudzić rodziców, więc zadzwonił na numer alarmowy 112. Po przyjeździe policjantów okazało się, że rodzice są pijani. Zostali zatrzymani, a dzieci przekazano pracownikom pomocy społecznej.
Niektóre zgłoszenia ich bawią, jak to o upartym łabędziu, który blokował ruch na drodze powiatowej, a na kierowców syczał. Ale są i takie, które wbijają w fotel i na długo zostają w głowie.
Nowoczesne Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego oraz zintegrowana Dyspozytornia Medyczna w Bydgoszczy od stycznia zaczną działać pod jednym adresem - przy ul. Szubińskiej 4.
Do awarii doszło w czwartek, 25 lipca. Połączenia przychodzące na numery 112 i 999 na terenie Śląska są przekierowywane do innych województw. Uruchomione zostały alternatywne kanały obsługi, mieszkańcy są zabezpieczeni.
Mama pani Anny w nocy ze środy na czwartek zadzwoniła po pogotowie. Jej mąż choruje przewlekle, bardzo cierpiał. - Mama błagała o pomoc, a w odpowiedzi słyszała: "Nic nie rozumiem, proszę mówić po polsku", po czym połączenie zostało zerwane. Jej zgłoszenie zostało przyjęte dopiero za drugim razem - opowiada pani Anna.
W aplikacji "Animal Helper" będzie można zgłaszać przypadki niehumanitarnego traktowania lub zagrożenia życia zwierzaka. Pilotażowo ma być dostępna w jednym województwie, docelowo - w całym kraju.
W związku z szalejącym nad Polską w sobotę niżem Eunice występował problem z dodzwonieniem się na numer alarmowy. Usterki zostały już naprawione.
W piątek obchodzony był Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. Wojewoda lubuski Władysław Dajczak odwiedził operatorów CPR w Gorzowie, dla najlepszych przyniósł nagrody.
Od 9 września w województwie śląskim rozpoczęło się przełączanie numeru alarmowego 998 do Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Katowicach.
- Jest nas coraz mniej, doświadczeni operatorzy odchodzą, bo są wypaleni. A chętnych do pracy brakuje - mówi operatorka ze stołecznego centrum powiadamiania ratunkowego. Efekt? Połączenia z Warszawy odbierają w Białymstoku.
Jak mogło dojść do tego, że w tak dużym mieście jak Szczecin nie ma gdzie kierować pacjentów z ostrymi chorobami psychicznymi? - pyta chirurg, który przez 30 minut zszywał pacjentowi ranę, a przez kolejne osiem i pół godziny nie miał go gdzie odwieźć.
Większość państw Europy automatycznie lokalizuje dzwoniących na numer ratunkowy 112. Polska jednak wciąż nie wdrożyła tego rozwiązania. U nas centra powiadamiania ratunkowego dostają lokalizację na podstawie stacji bazowych, która mogą być oddalone nawet o 15 kilometrów od dzwoniącego.
Dziewczynka myślała, że dzwoniąc na numer alarmowy 112 z telefonu bez karty SIM, pozostanie anonimowa.
Operatorzy obsługujący numer 112 zaczynają również przejmować zgłoszenia od dzwoniących na policję, straż i pogotowie. Obowiązków więc przybywa. Ostrzegają, że system stanie się niewydolny. Czy ministerstwo im pomoże?
Strażacy z OSP w Czarnym Dunajcu z ratownikami medycznymi uratowali starszą kobietę, która straciła przytomność w trakcie rozmowy z dyspozytorem telefonu alarmowego.
1500 złotych kary może zapłacić 55-letnia mieszkanka Lubina za to, że zadzwoniła do dyżurnego policji z fałszywym alarmem. - Bardzo często zdarza się, że na numery alarmowe dzwonią osoby, które tak naprawdę nie wymagają interwencji ratującej życie czy też zdrowie. Ludzie dzwonią z błahymi sprawami, nie zdając sobie sprawy, że w ten sposób angażują służby ratunkowe, gdy w tym czasie ktoś inny może w rzeczywistości potrzebować pomocy - mówią dolnośląscy policjanci.
Nie wiadomo czy przed Euro zacznie w Gdańsku działać Centrum Powiadamiania Ratunkowego, czyli obsługa znanego w całej Unii ratunkowego numeru 112. - Robimy wszystko, żeby zdążyć z jego uruchomieniem, ale sam numer 112 działa - mówi szef CPR
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.