Na skutek trwających od niedzieli intensywnych opadów deszczu, w poniedziałek 28 lipca na wielu rzekach przekroczone zostały stany alarmowe. Najgorsza sytuacja jest w Czechowicach-Dziedzicach, przez które we wrześniu zeszłego roku przetoczyła się fala powodziowa. Po południu ogłoszono w mieście alarm powodziowy.
- Za nami nieprzespana noc - stwierdził na porannej odprawie sztabu kryzysowego premier Donald Tusk. Dodał, że mimo optymistycznych prognoz lokalnie może dojść do niebezpiecznych sytuacji po ulewach. Opady mają słabnąć, ale niż w Polsce utrzyma się przynajmniej do poniedziałku.
Trzeba być przygotowanym na opady nawalne. A projektanci kanalizacji często biorą dane opadowe z Warszawy, z lat 1837-1925. Chcemy zaproponować aktualizację i ujednolicenie zasad projektowych, aby powstające i modernizowane systemy były bezpieczniejsze - mówi prof. Bartosz Kaźmierczak z Politechniki Wrocławskiej.
Seria powodzi na zachodzie Europy nadal trwa. Zmagały się z nią już Francja, Wielka Brytania i Włochy. Najtragiczniejsza jednak okazała się powódź w Hiszpanii. Jak do niej doszło?
Josef Belica, hetman sąsiadującego z Polską województwa morawsko-śląskiego, ogłosił stan zagrożenia. Trudna sytuacja może się tutaj utrzymywać co najmniej do poniedziałku.
W sobotę (14 września) do godz. 22 w Katowicach spadło niemal 68 litrów deszczu na metr kwadratowy. Na wielu drogach pojawiły się rozlewiska.
IMGW ostrzega, że w niektórych miejscach województwa śląskiego spadnie nawet 190 litrów wody na metr kwadratowy. Już w nocy strażacy mieli sporo pracy.
W Czechach, w związku z obfitymi opadami deszczu, w pełnej gotowości są wszystkie służby. Spuszczana jest woda ze zbiorników retencyjnych, a dodatkowym problemem może być silny wiatr. - Sytuacja może być podobna do tej z lat 1997 i 2002 - mówi czeski minister środowiska.
- Nie można lekceważyć tej sytuacji, ale dzisiaj nie ma powodu, aby przewidywać zdarzenia w skali, która powodowałaby zagrożenie na terenie całego kraju - podkreślał we Wrocławiu premier Donald Tusk.
Mieszkańcy na Opolszczyźnie przygotowują się na intensywne opady deszczu. W niektórych miejscach mogą wystąpić zalania i podtopienia. W Strzelcach Opolskich budynek starostwa obłożono workami z piaskiem, wzmocniono nabrzeże rzeki Mora, zabezpieczono remontowany odcinek DK40 w Głuchołazach.
Odwołane imprezy, przygotowywane worki z piaskiem, monitorowane rzeki - Dolny Śląsk nie lekceważy ekstremalnych opadów deszczu, jakie nadchodzą.
Niż genueński Boris jest już nad Śląskiem. Obfite opady deszczu zmieniają plany organizatorów wydarzeń kulturalnych, postawiły też na nogi służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo.
We wtorek silny wiatr wyrządził ogromne szkody w powiatach tarnobrzeskim i dębickim. Zniszczonych lub uszkodzonych zostało kilkadziesiąt dachów. W środę rano intensywne opady deszczu sparaliżowały Rzeszów.
A w przyszłym tygodniu należy spodziewać się burz. Gdzieniegdzie będzie trzeba liczyć się z opadami gradu i silnymi porywami wiatru.
W polskiej tradycji od setek lat funkcjonuje określenie "deszcze świętojańskie". Nazywa się w ten sposób zwiększone opady na przełomie czerwca i lipca, szczególnie w okolicach dnia świętego Jana, czyli 23 czerwca.
W najbliższych dniach nadal często będzie padał deszcz. Opady poniedziałkowe w południowo wschodniej Polsce mogą być intensywne i spowodować lokalne podtopienia. Kolejne dni także będą obfitować w opady. Panować też będzie umiarkowana temperatura w okolicach 20 stopni Celsjusza.
Poziom wody w rzekach w naszym regionie wzrósł po ostatnich opadach deszczu i roztopach. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia drugiego stopnia dla dziewięciu rzek.
W obliczu ekstremalnego smogu władze pakistańskiego miasta zdecydowały się na oczyszczenie powietrza przy pomocy sztucznie wywołanego deszczu. Komentatorzy wskazują jednak, że to doraźne rozwiązanie nie jest ani zrównoważone, ani nie rozwiązuje problemu metropolii.
Opady śniegu w Opolu, choć nie przyniosą dużej pokrywy, to mogą jednak dać się we znaki kierowcom. Meteorolodzy ostrzegają też przed ujemnymi temperaturami i apelują o zachowanie szczególnej ostrożności.
Deszczowe i wietrzne piątkowe popołudnie w Toruniu i województwie kujawsko-pomorskim przeciągnie się aż do soboty rana. W nocy ulewy. Za to w sobotę więcej słońca, bez deszczu i mniej dokuczliwy wiatr.
- W najbliższym czasie problem zalanej murawy będzie szczegółowo analizowany - zapowiada Urząd Miasta Łodzi.
Niedźwiedzia, Borsucza, Stawowa, Dojlidy Fabryczne. Ulice w sąsiedztwie tzw. Sklejek po opadach deszczu w niedzielę (22 października) przed południem zamieniły się w potoki. Zalane zostały też m.in. ul. Miłosza i Branickiego, uliczki na Bojarach i os. Przydworcowym. Podtopienia to często efekt zapchanych studzienek kanalizacyjnych. Ale w przypadku okolic fabryki, zwanej Sklejkami, problem jest inny. Związany z decyzjami deweloperskimi.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał ostrzeżenie pierwszego stopnia w trzystopniowej skali dla Gorzowa i okolic. Prognozowane są burze, którym miejscami mogą towarzyszyć silne opady deszczu, grad, a także silny wiatr.
Zielonogórska stacja IMGW przez dwa ostatnie dni zanotowała 45,8 mm deszczu na metr kwadratowy. - Wreszcie pojawił się porządny opad deszczu, szkoda tylko, że tak późno - komentują Lubuscy Łowcy Burz.
Po wielogodzinnych opadach przybyło wody w rzekach Dolnego Śląska, szczególnie w rejonach niedaleko Wrocławia. W związku z tym IMGW wydał ostrzeżenie trzeciego stopnia.
Piorun uderzył w grupę osób w Rozewiu na Pomorzu. Poszkodowane zostały dwie osoby, u jednej z nich nastąpiło zatrzymanie krążenia. Przez wybrzeże Bałtyku przetaczają się burze z silnymi opadami deszczu i gradu.
Badanie wykazało, że w regionach położonych na dużych wysokościach będzie jeszcze więcej ekstremalnych opadów deszczu, niż wcześniej sądzono. To zwiększy prawdopodobieństwo powodzi i osuwisk.
Ostrzeżenie o intensywnych opadach deszczu i wezbraniach rzek na terenie województwa śląskiego wydał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Obowiązuje ono m.in. na terenie Podbeskidzia, gdzie wiele osób spędza majówkę.
Ostrzeżenia IMGW przed marznącymi opadami i gołoledzią dotyczą całej wschodniej połowy kraju. Trudne warunki atmosferyczne mogą się utrzymywać jeszcze przez kilka godzin
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla Wielkopolski ostrzeżenie pierwszego stopnia. Prawdopodobieństwo wystąpienia burz i nawalnych deszczy szacuje na 80 proc. A od środy - powrót upałów.
Plandeka rozłożona na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie spełniła swoje zadanie, tyle tylko, że potężna burza z bardzo obfitymi opadami deszczu nie chciała ustąpić. Zamiast wyciągać z busów motocykle, tym razem żużlowcy fotografowali się w parkingu w kaloszach. Nowy termin meczu Stal Gorzów - GKM Grudziądz nie jest jeszcze znany.
Do godz. 23 we wtorek, 7 czerwca nad woj. łódzkim możemy spodziewać się burz połączonych z silnymi opadami deszczu oraz gradu. "Zalecana jest ostrożność" - apelują synoptycy IMGW.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed burzami z gradem. Dla naszego regionu ogłoszono I stopień zagrożenia
Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego zapowiada ulewy, które mogą skutkować podniesieniem poziomu wód na Podkarpaciu. Ostrzeżenie wydano m.in. dla Wisły, Sanu, Wisłoki, Wisłoka oraz Łęgu.
IMGW wydłużyło ostrzeżenie dla Lubelszczyzny przed intensywnymi opadami deszczu. W Lublinie zalane są niektóre ulice i posesje, deszcz uszkadza również drzewa. Na środę zapowiadana jest poprawa pogody.
Meteorolodzy zapowiadają: wtorek upłynie w Małopolsce pod znakiem silnych opadów deszczu. - Miejscami może spaść nawet 80 mm opadów, a stan wód przekroczyć stany ostrzegawcze - przekazuje Małgorzata Koper z IMGW w Krakowie.
Alert RCB dla Lublina i Lubelszczyzny. Dziś znów szykują się intensywne opady deszczu, wezbrania rzek, możliwe podtopienia. Województwo zostało również objęte ostrzeżeniem IMGW. Na poprawę pogody się nie zanosi.
Nieprzejezdna droga w Rabie Wyżnej, wylewająca na skutek zwalonych drzew rzeka w Rdzawce. Po trudnej nocy podhalańscy strażacy nadal muszą interweniować w związku z intensywnymi ulewami.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.