Po obcięciu wydatków na badania diagnostyczne NFZ zapowiada cięcia w finansowaniu operacji usunięcia zaćmy. - Pacjenci znów będą nam uciekać na operacje do Czech - przewidują okuliści.
Sprawdziliśmy, ile kosztuje leczenie w prywatnych gabinetach we Wrocławiu. Od stomatologii po psychiatrię dziecięcą, ten sam zabieg potrafi kosztować zupełnie inaczej w zależności od placówki.
Specjalistyczny robot chirurgiczny DaVinci Xi (IS4000) to już drugie tego rodzaju urządzenie na salach operacyjnych Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. Jurasza w Bydgoszczy. Dzięki nabytkowi lekarze będą mogli wykonywać więcej zabiegów.
Szpital w Gorzowie jest jednym z niewielu w kraju, który stawia na pełną cyfryzację dokumentów medycznych. Wkrótce na każdej sali operacyjnej maszyny spiszą, jakie leki nam podano i jak reagowało na nie nasze ciało.
- Finiszujemy z pracami projektowymi we współpracy z Politechniką Poznańską. Budowa rozpocznie się jeszcze w tym roku. Blok operacyjny będzie gotowy za dwa, trzy lata - zapowiada Wojciech Michalik, dyrektor kaliskiego szpitala.
Szczeciński szpital "Zdroje" w styczniu wykona skomplikowane operacje kręgosłupa siedmiorga dzieci, których rodzice w akcie desperacji zorganizowali zrzutkę na kupno śródoperacyjnego tomografu.
Zdesperowani rodzice Sary, Julii, Nikoli i Stasia założyli publiczną zbiórkę na zakup śródoperacyjnego tomografu dla szpitala "Zdroje" w Szczecinie. Sprzęt zepsuł się, a bez niego nie można przeprowadzać skomplikowanych neurochirurgicznych operacji.
Kardiochirurdzy z Miejskiego Szpitala im. Strusia w Poznaniu zastosowali tę metodę u pięciorga pacjentów jako pierwsi w Wielkopolsce. Choć operacja wiąże się z zatrzymaniem akcji serca, śladem po niej jest tylko mała rana w okolicach pachy.
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. św. Barbary w Sosnowcu przeprowadził zaawansowane operacje onkologiczne z wykorzystaniem systemu robotycznego.
Najpierw jest USG za 3600 euro. Po nim diagnoza całego zestawu rzadkich zespołów uciskowych, które mają wyjaśniać wszystkie objawy danej pacjentki. Dalej jest skierowanie na operację - poważną, długą, ryzykowną, podczas której 82-letni chirurg naprawia wszystko na raz.
W związku z tym, że metoda nie wymaga rozcinania skóry na brzuchu 71-letni pacjent szybko wyjdzie ze szpitala. Ma też większą szansę na całkowite wyzdrowienie niż po tradycyjnej operacji.
W oficjalnym komunikacie wszystko wygląda na dopięte. Ale z lekarzami ze szpitala przy Barskiej, w którym wkrótce nie będzie ani chirurgii, ani urazówki, nikt niczego nie uzgadniał. A pacjenci muszą od nowa ustawić się do kolejki na zabiegi.
- Robotów nie muszą mieć tylko duże ośrodki. Robotyka to większa kultura leczenia, mniejsze cierpienie - mówi Jerzy Ostrouch, prezes Szpitala w Gorzowie. I marzy o drugim robocie, bo pierwszy ma pełne obłożenie.
- Rodzice często chcą, by ich dziecko było operowane w najlepszym szpitalu na świecie i robią wszystko, by ten cel osiągnąć. Często próbują też wymusić na lekarzach podpisanie wniosków o refundacje - opowiada dr Marcin Gładki, kardiochirurg z Poznania.
Mięśniaki macicy dają takie objawy jak obfite krwawienia i ucisk w podbrzuszu. Jak je leczyć? Czekać, usuwać czy operować przez "dziurkę od klucza"? Metod jest wiele, a pacjentki bywają zagubione.
Wysiłkowe nietrzymanie moczu możemy dziś leczyć wieloma metodami: od fizjoterapii uroginekologicznej, przez laser, ultradźwięki, wszczepienie taśm po operację laparoskopową. Dobór metody zależy od stopnia zaawansowania choroby
Lekarze nade mną dyskutowali, przyprowadzali studentów, traktowali mnie jak przedmiot do nauki innych osób, chociaż nikt mnie nawet nie zapytał o zgodę. Rozmowa z Magdą Rakitą, interpłciową kobietą.
Kupiony dzięki funduszom europejskim robot chirurgiczny da Vinci dla Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Szczecinie będzie używany już za kilka tygodni. Z jego pomocą pacjentów będą operować urolodzy, chirurdzy, potem także otolaryngolodzy.
Prof. Jacek Moll: Mnie, kardiochirurgowi, było łatwiej niż kardiologom. Bo wiedziałem, że jeśli dziecka nie zoperuję, ono na pewno umrze. A operacją mogę je ocalić.
W największym szpitalu onkologicznym w Wielkopolsce nie działają trzy z sześciu sal operacyjnych. Szpital wprowadza plan awaryjny.
W 2022 r. oddziały chirurgiczne w Wielkopolsce wykonały prawie 50 tys. operacji. Według raportu NFZ najwięcej Szpital im. Raszei w Poznaniu.
Szpital w Gorzowie wciąż nie ma kontraktu na kardiochirurgię, ma jednak zespół i w pełni wyposażony oddział. Od marca specjaliści będą wykonywali procedury ratujące życie na odcinku kardiochirurgicznym oddziału kardiologii.
Nie, nadal nie mamy kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia dla kardiochirurgii, ale postanowiliśmy realizować "procedury ratujące życie" w ramach oddziału kardiologii. Stworzyliśmy więc coś w rodzaju pododdziału kardiochirurgii dla oddziału kardiologii. Nasz "odcinek kardiochirurgiczny" może przyjąć 16 pacjentów. Czekają na nich sale ogólne oraz sala intensywnego nadzoru pooperacyjnego. Kardiochirurdzy mają też samodzielną salę operacyjną - poinformowali przedstawiciele gorzowskiego szpitala.
Kolejny szpital w Bydgoszczy operuje pacjentów w asyście robota da Vinci. Ma trzy przeszkolone w tym zakresie zespoły. - Taki robot dla szpitala to trochę tak jak nowy samolot dla firmy lotniczej. Świetny sprzęt, ale sam nic zdziała - podkreślają lekarze.
Od kiedy zielonogórski szpital stał się szpitalem uniwersyteckim, a kliniki objęli europejskiej klasy specjaliści, pacjenci muszą liczyć się z tym, że staną się świadkami pionierskich zabiegów.
Za sprawą robota Versiu Opolskie Centrum Onkologii będzie mogło wykonywać bardzo precyzyjne operacje, przy niewielkiej inwazji w ciało pacjenta.
Są tacy, którzy mówią: "Kardiochirurgia to on". - Najważniejszy jest zespół - odpowiada prof. Jacek Moll. Przez ponad trzy dekady budował w Matce Polce zespół najlepszych kardiochirurgów dziecięcych w kraju.
Ostatnie dni były nerwowe dla rodziców dzieci z wadami serca. W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki odwoływano operacje. Nie tylko planowe, ale także te, które ratują życie.
Nowy blok operacyjny na osiem sal ma skrócić kolejki na planowane operacje w nowosolskim szpitalu. Chodzi o zabiegi onkologiczne, bariatryczne i kardiochirurgię.
Jednego dnia na zwolnienia lekarskie poszło czterech kardiochirurgów z Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. To dwie trzecie składu. - Trzy tygodnie czekałam na operację serca córeczki. Odesłali mnie do Poznania - mówi mama 14-miesięcznej Karolinki.
- Alan przeszedł operację, a później pojawiły się komplikacje i znów był operowany - mówi Dorota Wrzyszcz, mama. Kobieta głośno mówiła - razem z Fundacją "Najdroższa Blizna" - o kolejkach do zabiegów na kardiochirurgii w ICZMP.
Przy wejściu głównym ICZMP ustawili się rodzice. - Przez braki kadrowe cierpią nasze dzieci - mówili. I opowiadali o odwoływanych zabiegach. W szpitalu przekonują, że nie powinni się martwić, tylko cieszyć.
Zaalarmowani przez rodziców małych pacjentów ICZMP lekarze z Okręgowej Izby Lekarskiej o interwencję poprosili resort zdrowia. Informowali, że operacji jest nawet o połowę mniej. W szpitalu zapewniają jednak, że jest inaczej.
- Z ICZMP słyszymy zapewnienia, że sytuacja jest pod kontrolą, a widzimy coś zupełnie innego - mówi szef Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi. W ciągu weekendu zgłosiło się siedmioro przerażonych rodziców dzieci z chorym sercem.
W szpitalu wojewódzkim w Kaliszu w proteście przeciwko decyzjom dyrekcji na zwolnienia poszły instrumentariuszki. Bez nich chirurdzy nie mogą operować. W efekcie szpital prawie nie wykonuje zabiegów.
Pielęgniarki instrumentariuszki to zawód deficytowy w wielu szpitalach. - Bo szpitalne pensje instrumentariuszek nie są adekwatne do wysiłku, jakim jest ich praca - rozkładają ręce lekarze.
Bakterię Klebsiella pneumoniae wykryto u dwóch pacjentów w szpitalu im. Barlickiego w Łodzi. Część operacji została przełożona, odbywają się te najpilniejsze. Lekarze zapewniają: - Nie ma powodu do paniki ani nawet niepokoju.
W sumie w tym tygodniu trójka pacjentów przejdzie w Poznaniu pierwsze operacje wszczepienia implantów ślimakowych z użyciem robota.
Samorząd lekarski ostrzega Ministerstwo Zdrowia i Urząd Marszałkowski w Łodzi, że możliwe problemy z obsadą anestezjologiczną w ICZMP mogą odbić się na pacjentach. Chodzi o jeden z najważniejszych szpitali w Polsce.
Kilkudziesięciu anestezjologów, pracujących od lat w Matce Polsce, najprawdopodobniej zakończy współpracę z końcem czerwca. - Zmiany zawsze budzą niepokój - mówi rzecznik placówki.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.