Pewnego razu myłam okna, gdy zadzwonił telefon i jakiś męski głos powiedział, że Placido Domingo poszukuje śpiewaczki do koncertowej wersji "Walkirii" i że jestem zaproszona na przesłuchanie. Uznałam, że ktoś robi mi kawał, więc rzuciłam słuchawką i dalej myłam okna.
Za nami premiera operetki "Księżniczki czardasza" w Operze Bałtyckiej. Debiutujący w nowej roli reżyser Jerzy Snakowski zapowiadał, że chce dostarczyć publiczności przede wszystkim dobrej zabawy. Czy się udało?
Fani operetki mają powody do radości: Opera Bałtycka zaprasza w ten weeekend na "Księżniczkę czardasza", reżyserski debiut Jerzego Snakowskiego. A to nie koniec planów gdańskiej sceny - już w czerwcu planowana jest premiera "Rigoletta".
"Jekyll & Hyde", "Irena", Paderewski po amerykańsku, "Pippin", będzie też klasyka i Madagaskar.
"Nessun dorma" i inne przeboje operowe zabrzmią 16 września w Teatrze w Cieszynie podczas finału 30. Festiwalu "Viva il canto". Wystąpią polscy i zagraniczni artyści, orkiestra i chór pod dyrekcją Igora Dohovica.
W tym roku blisko 200 tys. zł rozdzielono pomiędzy 23 różne wydarzenia kulturalne. Obok rekonstrukcji historycznej - wjazdu generała Henri Le Ronda do Opola, w różnych dzielnicach miasta będzie można usłyszeć takie szlagiery, jak "Wielka sława to żart!", "Brunetki, blondynki", czy "Usta milczą, dusza śpiewa".
Mimo niedużego ochłodzenia i sporej warstwy chmur w niedzielę, 28 lutego padać nie powinno. Warto zatem poszukać pierwszych oznak wiosny i czynnie spędzić wolny czas. Co się będzie dzisiaj działo w Bydgoszczy?
Nie jest w stanie policzyć ile imprez w życiu zorganizował. Z pewnością nazbierało się ich kilka tysięcy - przede wszystkim dla dzieci i młodzieży. Właśnie minęło pół wieku działalności sportowej prezesa TKKF Omega Zbigniewa Furmana.
W piątek w Filharmonii Podkarpackiej wystąpią artyści Narodowego Teatru Opery i Baletu w Odessie. Zaprezentują najsłynniejsze arie operowe i operetkowe. W programie znalazły się również fragmenty ze znanych musicali.
Opera i Filharmonia Podlaska. Jak z operetki zakpić, Straussa zmieszać z braćmi Coen i Woodym Allenem, a jednocześnie pozostać wiernym partyturze i librettu niemal w całości? "Baron cygański" w białostockiej operze to kpina czuła, mocno filmowa, odświeżająca. Choć ortodoksyjny miłośnik operetek takiej operacji na wielbionym gatunku może nie zdzierżyć.
"Orfeusz w piekle" to operetka, która w XIX-wiecznym Paryżu cieszyła się tak wielkim powodzeniem, że jej twórca, Jacques Offenbach, dzięki zyskom ze sprzedaży biletów spłacił długi i uratował swój teatr Bouffes-Parisiens przed ruiną. W czym tkwił sekret tego oszałamiającego sukcesu?
Już w najbliższy piątek i sobotę na scenę Gliwickiego Teatru Muzycznego powróci Zemsta nietoperza, najpopularniejsza operetka Johanna Straussa.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.