W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, w którym nie rozstrzyga, czy umowy WIBOR-owe będą masowe podważanie w polskich sądach. Ale jednocześnie wyrok TSUE pozwala badać zapisy w umowach kredytowych dotyczące wskaźnika WIBOR.
- Po tym jak zgłosiłam, że potrzebuję zaświadczenie do przeniesienia kredytu do innego banku, to już na starcie pan z infolinii zaproponował mi niższe oprocentowanie - opowiada pani Karolina. Ma kredyt hipoteczny z czasowo stałym oprocentowaniem.
Nawet 90 proc. prowizji - tyle ściągają wyspecjalizowane firmy procesujące się w imieniu klientów z bankami. Największa z nich Helpfind odpowiada: to nieprawda, klient zarobi, bo nie zapłaci odsetek od kredytu. W tle jest wielka sądowa turystyka.
Stopy procentowe mogą spaść do lutego do 4 proc., a potem jeszcze obniżyć się do 3,75 proc. Tego spodziewają się inwestorzy. A co robią bankowcy? promocje na kredyty ze stałym oprocentowaniem, które względem tego, co prognozuje rynek, jest relatywnie wysoko.
- Nie chcemy, aby nasze usługi, działały na zasadzie promocji, jedynie czasowej oferty - mówi Wyborcza.biz Kamil Szymański z banku Trade Republic. To niemiecki bank, który szturmem podbił Europę. Teraz chce zdobyć także Polskę.
Są lepsze sposoby na podwyższenie odsetek od oszczędności niż zakładanie nowych kont bankowych i korzystanie z promocji na start. Pan Marcin zajmuje się "ustawianiem" pieniędzy co trzy miesiące i zajmuje mu to 10 minut.
Jest przełomowa opinia rzeczniczki generalnej Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej: sądy mogą badać klauzule dotyczące oprocentowania opartego o wskaźnik WIBOR, bo ma wobec nich zastosowanie unijna dyrektywa o ochronie konsumentów. - To wstrząs dla banków i ogromna szansa dla kilku milionów Polaków spłacających kredyty złotowe - oceniają prawnicy.
Ci, którzy spłacają kredyt hipoteczny w złotych, w czwartek dowiedzą się, czy wskaźnik WIBOR może zostać podważony przez sądy. To najważniejszy wskaźnik dla kredytobiorców, który decyduje o odsetkach od długów hipotecznych. Swoją opinię na ten temat przedstawi rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Zapytaliśmy bankowców, dlaczego na koncie oszczędnościowym można zarobić dużo więcej niż na znanych Polakom od lat lokatach. - To dla wygody klientów - przekonują. W rzeczywistości jest nieco inaczej.
- Stopy procentowe w dół, banki będą ścinały odsetki od lokat i kont oszczędnościowych - ostrzega pośrednik finansowy. Klienci mają już tylko kilka dni, żeby zablokować sobie wyższe oprocentowanie na dłuższy okres. Sprawdziliśmy najlepsze oferty last minute.
Ci, którzy zaciągali kredyty hipoteczne w pandemicznym 2020 roku, cieszyli się oprocentowaniem na poziomie 2-3 proc., o ile zdecydowali się na czasowo stałe oprocentowanie. Teraz raty skoczą im dwukrotnie. "Bank informuje, że muszę podpisać aneks do umowy. Jestem załamany. Czy ktoś z was miał podobny przypadek?" - zastanawia się jeden z takich kredytobiorców.
Nasza czytelniczka, pani Jadwiga, zostanie uwięziona w kredycie hipotecznym ze stałym oprocentowaniem. To się dzieje już teraz - raty spadają tym, którzy mają oprocentowanie kredytu hipotecznego oparte o wskaźnik WIBOR.
Czy to pułapka zastawiona przez banki na tych, którzy biorą kredyty gotówkowe? Wraz z rekordowym zainteresowaniem chwilówkami i kredytami gotówkowymi, banki obniżają opłaty za ich udzielenie do zera. Nie pobierają prowizji, a oprocentowanie jest niewiele wyższe niż przy kredytach hipotecznych.
Kancelarie prawne szacują, że skala problemu może być podobna do frankowego, ale banki na razie bagatelizują zagrożenie.
- Ja naprawdę nie wiedziałem, że za kredyt trzeba zapłacić drugie tyle - opowiada swoim fanom Kacper Jasper Porębski, którego śledzi 2,7 mln osób na TikToku i 378 tys. na Instagramie. I jego followersi też są zdziwieni: "To weźmiesz 450 tys., a oddajesz 900 tys.? Chore".
23 stycznia Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej prześwietlał umowę kredytową przesłaną przez słowacki sąd. Decyzja będzie miała też zastosowanie dla polskich klientów - oceniają prawnicy.
Podczas pierwszego w tym roku posiedzenia Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała, żeby pozostawić stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Główna stopa referencyjna wynosi więc 5,75 proc. Ale jest nadzieja na obniżki i stóp, i rat kredytów.
Choć nie ma jeszcze oficjalnych danych za cały 2024 r., to już widać, że zysk sektora bankowego w ubiegłym roku musiał przekroczyć 40 mld zł. Co sprawiło, że poprzedni rok był dla branży rekordowy? Czy w 2025 r. banki będą zarabiać na nas jeszcze więcej?
Jedna poprawka do ustawy chroniącej inwestorów sprawiła, że GPW zawiesiła obrót akcjami dziewięciu spółek. Wcześniej Ministerstwo Finansów i KNF interpretowały, że nie będzie takiej konieczności. Inwestorzy i zarządzający spółkami o wartości 1,5 mld złotych mają nie lada kłopot.
Jest odpowiedź Platformy Obywatelskiej na mieszkaniowy program PiS-u. Opozycja chce zaproponować młodym ludziom, którzy nie mają jeszcze mieszkania, kredyt hipoteczny na zero procent. Liczymy, czy rzeczywiście "wystarczy pracować, aby mieć mieszkanie", jak powiedział Donald Tusk.
Ministerstwo Finansów szykuje zmiany w podatku Belki. Ci, którzy oszczędzają grosze, nie będą go płacić. Ale żeby rachunek się zgadzał i budżet na tym nie stracił, rząd będzie więcej pobierał od tych, którzy gromadzą większe kwoty.
We wrześniu pierwszy raz od 14 miesięcy nieznacznie wzrosła liczba nowych aut zarejestrowanych po raz pierwszy w Polsce. Analitycy ostrzegają, by nie brać tego za sygnał poprawy sytuacji na rynku motoryzacyjnym.
Jarosław Kaczyński apeluje o wyższe odsetki na lokatach. Czy banki go posłuchają? Zamiast czekać, można w prosty sposób podwyższyć sobie oprocentowanie lokaty nawet o kilkanaście punktów procentowych. Jak? Radzi Anna Popiołek-Sudak.
Po słowach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, aby banki "płaciły 7-8 proc. na lokatach bez żadnych haczyków", drugi największy bank w Polsce podwyższa odsetki. Pekao wprowadził ofertę lokaty oprocentowanej na 8 proc., ale warunki i haczyki w ofercie są.
Maksymalne oprocentowanie kredytów gotówkowych i kart kredytowych to już 20,5 proc. Czyli za pożyczone 10 tys. zł po roku trzeba oddać 12 tys. zł. A do tego dochodzi prowizja, która czasami sięga aż 30 proc. pożyczanej kwoty. Czyli prawie jak w chwilówkach. Co zrobić ze swoimi długami w czasach kryzysu, żeby płacić bankom mniej?
Prezes PiS chce, aby banki podniosły oprocentowanie depozytów do 7-8 proc. Sęk w tym, że one są już na tym poziomie. Ani słowa nie mówi jednak o zniesieniu podatku Belki, który rzeczywiście nadmiernie obciąża drobnych ciułaczy.
Szalejąca inflacja dotyka wszystkich, a najmocniej najuboższych. Ale koszt walki z nią rząd obarczył wybrane dwie grupy. Dlaczego z inflacją muszą walczyć tylko kredytobiorcy i przedsiębiorcy? A teraz prezes PiS zapowiada kolejną ulgę dla najuboższych: tani kredyt hipoteczny na koszt państwa, czyli nas, podatników.
Nowy wskaźnik zamiast WIBOR-u miał obowiązywać już od 1 stycznia 2023 r. Ale jego wprowadzenie nadal nie jest pewne, bo zagraniczne instytucje finansowe straszą wstrzymaniem części transakcji z Polską.
Duszenie szalejącej inflacji czy próba ratowania Polski przed załamaniem gospodarki? W środę po południu Rada Polityki Pieniężnej będzie decydowała, co jest dla niej ważniejsze. I czy podnosić jeszcze stopy procentowe, czy nie.
2,5 mld zł - tyle Polacy nadpłacili już kredytów hipotecznych. I to jeszcze przed wakacjami kredytowymi. Co trzeci z nas jednak przyznaje, że nie oszczędza wcale, a jeśli nawet ma zaskórniaki, to minimalne.
Kredyt Alicja miał być produktem bankowym na czasy wysokiej inflacji, a jednocześnie bezpiecznym i dającym możliwość zawarcia umowy kredytowej niemalże każdemu. - To może być dobra lekcja historii. Po latach wiemy, jak niebezpieczne były to produkty. I finalnie kończą się w sądzie - komentują prawnicy.
Jedni ledwo wiążą koniec z końcem i dzięki wakacjom kredytowym może uda im się spłacić zaciągnięte chwilówki, a drugim już naprawdę niczego nie brakuje i za zaoszczędzone raty polecą na kolejne prawdziwe wakacje, nie te kredytowe. Może Malediwy? - pyta w swoim komentarzu Anna Popiołek z Wyborcza.biz.
Premier Mateusz Morawiecki zaapelował w Wejherowie do emerytów, żeby przejrzeli oferty polskich banków i w ten sposób ochronili się przed inflacją.
Choć w ostatnich miesiącach Adam Glapiński zmienia ton swoich wystąpień i podczas konferencji prasowych odkłada żarty na bok, to jednak nadal zaprzecza sam sobie i trywializuje problemy Polaków związane z szalejącą drożyzną i rosnącymi ratami kredytów.
- Polska nie jest krajem, gdzie ludzi siłą się wyprowadza z urzędów. Tacy ludzie powinni być wykluczeni z życia publicznego raz na zawsze (...) Donald Tusk łże. Nie było żadnych opinii prawnych ? propos powoływania mnie na drugą kadencję - powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński podczas konferencji po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Dopiero później dodał: "Jeśli będzie potrzeba, będą kolejne podwyżki stóp".
Po podwyżce stóp procentowych Adam Glapiński zabierze dziś głos i powie, co będzie się działo w kolejnych miesiącach. Problem w tym, że już wczoraj opublikował prognozę inflacji. A ta nie wróży nic dobrego.
Kredyt hipoteczny jest dostępny już tylko dla najbogatszych. Pozostali nawet nie idą do banku i nie próbują kupować swojego pierwszego M2.
Ani hipoteczny, ani nawet gotówkowy. Cofamy się o dziesięciolecia, kiedy to kredyty w złotych były prawie niedostępne. Przez wysokie stopy procentowe i rekomendacje nadzoru finansowego bankowcy zakręcają kurek z kredytami.
- Dla kredytów mieszkaniowych maj był bardzo zły. A w ujęciu liczbowym nawet katastrofalny, bowiem w maju banki udzieliły tylko 13 642 kredytów. Jest to najmniej od lutego 2015 r., czyli od 87 miesięcy - komentuje najnowsze dane prof. Waldemar Rogowski, główny analityk Biura Informacji Kredytowej.
Niemałą burzę wywołała informacja o tym, że premier Mateusz Morawiecki wydał prawie całą swoją gotówkę (4,6 mln zł) na zakup obligacji skarbowych. Zostawił sobie na koncie tylko kilkadziesiąt tysięcy złotych, zapewne na drobne, niespodziewane wydatki. Analizujemy ten ruch.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.