Paweł Sołtys w swojej najnowszej książce, pisze z grubsza o tym samym, o czym śpiewa Pablopavo.
Pablopavo śpiewa o braku, a Ludziki akompaniują mu tak, żeby niczego nie brakowało.
Jest coś, co artyści mogą zrobić, gdy świat staje się nieludzki