Po głosowaniu dotyczącym Unii Europejskiej i programu SAFE Konfederacja uznała współpracę ze Stanisławem Derehajłą za zakończoną.
"Tusk nie zamknie nam ust!", "J...ć Tuska!" - skandowali w Białymstoku działacze i zwolennicy PiS i innych środowisk prawicowych w trakcie antyemigranckiej pikiety. Poprzedziła sesję sejmiku, który odrzucił PiS-owskie stanowisko o "stanowczym sprzeciwie wobec zapisów zawartych w Pakcie o Migracji i Azylu".
Wchodzące w piątek w życie nowe przepisy o relokacji migrantów nie rozładują politycznego napięcia wokół migracji. Ujawnią natomiast strukturalne ograniczenia samej Wspólnoty.
Organizatorzy nawoływali na protest w serwisach społecznościowych, manipulując faktami. Nie szczędzili rasistowskich tekstów. Dostali kilka tysięcy lajków, ale przyszło kilkadziesiąt osób. - W Europie mamy do czynienia z neoapartheidem. To biali są dyskryminowani - można było usłyszeć.
Nie milkną echa białostockiego protestu przeciw paktowi migracyjnemu - inspirowanego przez PiS, Konfederację i inne środowiska prawicowe. - Happening polityczny stał się ważniejszy niż bezpieczeństwo mieszkańców, którzy uczestniczyli w sesji sejmiku - mówił marszałek Prokorym.
Nieoczekiwanie samorząd województwa podlaskiego uchylił swoje stanowisko dotyczące paktu migracyjnego. Stało się tak po tym, jak podległa mu Opera i Filharmonia Podlaska nie dostała unijnego wsparcia. Wojewódzka uchwała jest niezgodna z unijną Kartą Praw Podstawowych.
Rządzący zapewniają, że "Polska została wyłączona z mechanizmu solidarnościowego paktu migracyjnego". Zgodzili się na to ministrowie spraw wewnętrznych krajów UE. Rada Europejska ma przyjąć decyzję jeszcze do końca roku. - To tylko formalność - pisze MSWiA.
Od początku zapowiadałem, że nie piszę się na pracę w ministerstwie na całą kadencję - mówi "Wyborczej" prof. Maciej Duszczyk, do niedawna wiceszef MSWiA. Zajmował się polityką migracyjną, jest autorem m.in. projektu o zawieszeniu azylu. W resorcie go chwalili, w środowisku broniących praw człowieka ostro krytykowali.
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik podczas kongresu PiS proponowali zakaz możliwości wnioskowania o azyl. Nie wspomnieli jednak, że takie rozwiązanie już działa i wymyślił je obecny rząd, a posłowie PiS przegłosowali. Sporo mówili też o konieczności większej kontroli nad ruchem wizowym i ograniczeniu pozwoleń na pracę.
Jak się obronić przed napływem czyhających na polskie kobiety nielegalnych migrantów? Celem panelu posłanki Anny Krupki na konwencji PiS było rozsiać fake newsy i wzbudzić strach.
Jednym wpisem na X Tusk podłożył nogę marszowi PiS, namieszał między Kaczyńskim i Nawrockim oraz uszczypnął Hołownię.
Decyzje w sprawie paktu migracyjnego zostaną podjęte za dwa tygodnie i będą korzystne dla Polski. Tusk zapowiada, że za jego kadencji, niezależnie od dalszych etapów paktu, nasz kraj nie przyjmie ani jednego migranta. Są na to sposoby.
W czasie kiedy Jarosław Kaczyński zbierał zwolenników na pl. Zamkowym w proteście przeciw migracji, premier ogłaszał, że Polska będzie wyłączona z reguł unijnego paktu migracyjnego. W PiS wymyślono szybko nowy przekaz: wyjątek dla Polski to nieprawda, a jeśli nawet prawda, to zasługa Karola Nawrockiego.
Prawo i Sprawiedliwość zwołało na plac Zamkowy demonstrację przeciwko tzw. paktowi migracyjnemu. Był to festiwal decybeli. Do mikrofonu wołał Mateusz Morawiecki, krzyczał Przemysław Czarnek i po prostu darł się Robert Bąkiewicz, którego wychwalał sam Jarosław Kaczyński.
Nieoficjalnie: Polska ma być wyłączona z obowiązku przyjmowania nielegalnych uchodźców. - Konsekwencja premiera przynosi efekty - mówi "Wyborczej" rzecznik rządu Adama Szłapka. Ale PiS uważa, że to jego sukces.
Prawo i Sprawiedliwość zwołało w sobotę 11 października swoich zwolenników na manifestację na pl. Zamkowym w Warszawie. Temat: migracja. Ale rankiem pojawiła się informacja, że Polska ma być zwolniona przez UE z paktu migracyjnego.
"Cała Polska śpiewa z nami, wyp...ć z uchodźcami!" , "Stop masowej imigracji!", "Polak w Polsce gospodarzem!". "Donald, matole, twój rząd obalą kibole!", "Duma, duma, narodowa duma!" - skandowało około 700 manifestujących w czasie antyimigranckiej pikiety w Białymstoku.
- Ja sobie z tymi emigrantami normalnie rozmawiam - wyznaje Dawid, który jeździ TIR-em po Europie. - Ale oni są niebezpieczni. Gorzej traktują kobiety. Przesiadują na stacjach benzynowych, piją, grają na automatach.
Radni powiatu tarnogórskiego nie zgadzają się na przyjmowanie nielegalnych imigrantów. Jeden z mieszkańców zaskarżył ich uchwałę w sądzie.
Radny klubu Prawa i Sprawiedliwości zablokował mównicę sejmiku podlaskiego, bo nie mógł się z niej odnieść - kiedy chciał - do stanowiska jego klubu o rzekomych zagrożeniach płynących z paktu migracyjnego.
Europejski nakaz powrotu - tak ma nazywać się dokument, na podstawie którego dowolny kraj unijny decydowałby o odesłaniu imigranta do jego ojczyzny. Tę rewolucyjną zmianę w podejściu do migracji proponuje Komisja Europejska.
Aż 75 proc. badanych sprzeciwia się przyjmowaniu do Polski migrantów. Najmniej wątpliwości mają wyborcy PiS i Konfederacji, ale przeciwników jest więcej także w elektoracie Nowej Lewicy. To wnioski z najnowszego sondażu Opinii24 dla RMF FM.
- Nie trzeba nowych badań, ani analiz, by wiedzieć, że lęki, obawy przed imigrantami są żywe w społeczeństwie. Dlaczego mielibyśmy nie podnosić tego tematu? - dziwi się nasz rozmówca z PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego znów sięga do paktu migracyjnego. PO odpowiada: - Stara śpiewka, propaganda oparta o strachy, przymusowej relokacji nie będzie.
- Od paktu migracyjnego nie uciekniemy, czy nam się to podoba, czy nie - mówią eksperci z organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą migrantom. Proponują, jak wdrożyć pakt migracyjny, nie naruszając przy tym praw człowieka.
Do 2029 roku w całej Polsce ma powstać 49 Centrów Integracji dla Cudzoziemców, w tym trzy w naszym regionie - w Bydgoszczy, Toruniu i Włocławku. To część rządowej strategii migracyjnej.
Zmiana polityki migracyjnej UE staje się faktem. Przywódcy krajów Unii wyrazili "solidarność z Polską" wobec wyzwania, jakim jest instrumentalizacja migracji przez Rosję i Białoruś. "Wyjątkowe sytuacje wymagają odpowiednich środków" - brzmi fragment konkluzji szczytu Rady.
W sobotnie popołudnie PiS zorganizował konwencję partyjną w Pułtusku. Miejsce nie jest przypadkowe: tu swój wieczór wyborczy w 2020 r. miał Andrzej Duda.
- Czeka nas ciężka praca, by poprawić pakt migracyjny wynegocjowany za PiS - mówił w Sejmie wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk. A główny klub opozycyjny mówił o nieudolnym rządzie i straszył falą nielegalnych imigrantów.
- Nawet jeśli kraje takie jak Polska politycznie opowiadają się przeciwko paktowi migracyjnemu, mają więcej do stracenia, jeśli nie będą brać udziału w rozmowach nad wprowadzaniem go w życie - przekonuje w rozmowie z "Wyborczą" badacz migracji Alberto-Horst Neidhardt*
Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania w Kozielicach (w Zachodniopomorskiem) ostrzegał, że zgodnie z paktem migracyjnym Polska zapłaci za przyjazd ogromnej liczby ludzi do Europy. - Tuska nikt nie musiał ogrywać. To jest zwykłe popychle. Nic innego - komentował. Tradycyjnie krytykował też Niemców.
Reforma systemu migracyjnego i azylowego miała poparcie większości państw wspólnoty, przeciwne były Polska, Słowacja i Węgry
Rada UE zatwierdziła pakt migracyjny. Przedstawiciele Polski, Słowacji i Węgier zagłosowali przeciw tym przepisom. Regulacje mają wejść w życie w 2026 r.
- W Polsce nie mamy w ogóle polityki migracyjnej. Kompletnie! A przez ostatnich osiem lat nie zrobiono nic, rozpoczęcie dialogu to już sukces, ale działania rządu nie są spójne - mówi dr Hanna Machińska, była zastępczyni RPO.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.