Rozmawiam z rodzicami osób homoseksualnych i nieraz słyszę dramatyczne pytanie: "Mam wybrać dziecko czy Kościół?". Za każdym razem zapala mi się w głowie czerwona lampka - mówi biskup Artur Ważny.
Państwowa komisja zdecydowała o ponownym wpisaniu byłego proboszcza z Międzybrodzia Bialskiego do rejestru pedofilów. Uznała za wiarygodne relacje dotyczące zachowań księdza wobec kolejnego dziecka. Słychać, że ofiar mogło być jeszcze więcej.
W czasie rządów PiS prokuratura nie chciała zajmować się biskupem Stanisławem Napierałą, ale zmusił ją do tego sąd. Dwa lata temu śledztwo stanęło. Od blisko roku prokuratura czeka na kościelne dokumenty.
Archidiecezja poznańska po sześciu latach składa broń w sprawie ministranta z Chodzieży. Już nie zaprzecza, że skrzywdził go ksiądz rozgrzeszony wcześniej przez sąd kościelny. Pełnomocnik ofiary: - To pierwsza taka sytuacja.
Wrocławska prokuratura na początku kwietnia postawiła Kazimierzowi L. zarzuty dotyczące wykorzystania seksualnego dwóch osób - ustalił portal Więź.pl.
Państwowa komisja do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15. wydała postanowienie o wpisie do rejestru pedofilów danych byłego proboszcza z Międzybrodzia Bialskiego. Teraz każdy może poznać jego nazwisko.
Szanowany lekarz Artur Z. od lat otaczał się młodymi chłopcami. Miał do nich ułatwiony dostęp - w kościele w Turku był lektorem i opiekunem ministrantów. Zdemaskowali go dwaj dorośli już bracia.
Ks. Paweł S. nie chciał rozmawiać. Mama dziewczynki, która miała być wykorzystywana seksualnie przez byłego proboszcza ze Szczecna, ze łzami w oczach czekała na córkę przed salą rozpraw Sądu Rejonowego w Kielcach.
Lilianna Kupaj przez wiele lat żyła w amnezji, jej ciało pamiętało krzywdę, ale umysł ją przed nią ukrył. Wspomnienia z salki katechetycznej wróciły niespodziewanie.
Na Kościół najbardziej narzekają ci, którzy mniej lub bardziej od Kościoła odeszli, a sumienie nie przestaje im tego wyrzucać - mówił do księży w katedrze abp Zbigniew Zieliński. Choć przyznał, że nie brakuje w Kościele powodów do zgorszeń. Przykładów nie podał.
Senatu Uniwersytetu Bielsko-Bialskiego zajął się wnioskiem o odebranie biskupowi Tadeuszowi Rakoczemu tytułu doktora honoris causa. Wniosek złożył jeden z mieszkańców Podbeskidzia.
Episkopat ograł wszystkich pokrzywdzonych. Miał być zespół niezależnych ekspertów i "stawanie w prawdzie". Kościół stworzył jednak komisję, która nie zapewni ofiarom ani sprawiedliwości, ani zadośćuczynienia.
Kilka diecezji zdecydowało się powołać podobne komisje u siebie. Wielu duchownych ma jednak wątpliwości. Zdaniem ks. Piotra Studnickiego przeszkodą będzie brak uprawnień komisji, żeby wzywać kościelnych przełożonych do przekazania informacji.
W liście otwartym do arcybiskupa Śmigla domagają się tego szczecińscy wierni. - Spotkałyśmy się z nowym arcybiskupem dwa razy. Ale do kolejnego, roboczego spotkania już nie doszło. Nikt nam nie odpowiadał - mówi inicjatorka listu.
Księdzu Pawłowi S., oskarżonemu o wykorzystywanie seksualne małoletniej dziewczynki, grozi do 15 lat więzienia. Jego obrońca złożył jednak w sądzie wniosek o mediację.
Biskup senior diecezji bielsko-żywieckiej został ukarany przez Watykan za tuszowanie pedofilii. Nie poniósł konsekwencji karnych, ale został pozbawiony kilku honorowych tytułów. Może stracić jeszcze jeden.
W polskim Kościele w ostatnich latach wyrósł osobliwy odruch instytucjonalny: gdy wybucha skandal, pojawia się zapowiedź komisji. Najważniejsze pytanie brzmi: czy to narzędzie prawdy, czy narzędzie zarządzania kryzysem?
Metropolita częstochowski ogłosił w piątek 20 lutego, że powołuje Niezależny Zespół Prawno-Historyczny w Archidiecezji Częstochowskiej. Jego zadaniem będzie badanie archiwaliów oraz ocena podejmowanych w przeszłości działań wobec informacji o przestępstwach w Kościele.
Ksiądz Waldemar P., który zarządzał pracą dziewięciu kaszubskich parafii, jest podejrzany o molestowanie seksualne chłopców. Trwają przesłuchania, analizowana jest korespondencja, jaką przez lata prowadził duchowny.
Coraz więcej Europejczyków nie identyfikuje się już jako osoby religijne, spada też udział w rytuałach religijnych. Do tego dochodzą problemy wizerunkowe Kościoła - przede wszystkim skandale pedofilskie niemal we wszystkich krajach Unii.
- Znam księży w Sosnowcu, którzy są homoseksualistami, ale żyją w celibacie. W diecezji są też tacy, dla których bycie gejem nie koliduje z kapłaństwem. W tym drugim przypadku było na to pewne przyzwolenie - mówi ksiądz Jacek Prusak.
Komisja ds. pedofilii przez kilka lat badała sprawę byłego międzybrodzkiego proboszcza oskarżonego o molestowanie dziecka. Teraz stało się jasne, że w publicznym spisie pedofilów dożywotnio znajdą się dane duchownego.
Mieszkanie księdza wypełniały stosy prezerwatyw, wibratory i zabawki erotyczne. W Sosnowcu rozpoczął się proces duchownego. Za pedofilię grozi mu 30 lat więzienia.
Z raportu Komisji "Wyjaśnienie i Naprawa" Spraw Wrażliwych Diecezji Sosnowieckiej wyłania się zatrważający obraz Kościoła.
Sąd kościelny zignorował nagranie, na którym ksiądz przyznaje się do skrzywdzenia ministranta. W procesie cywilnym sędzia uznał je za dowód.
- Poszliśmy za daleko - wyznaje ks. Marek Jański na nagraniu, które zarejestrował były ministrant. Sąd kościelny: "To rozmowa pokrzywdzonego z jakimś mężczyzną".
- Diecezja sosnowiecka nie jest czarną owcą. Jeśli chodzi o liczbę spraw dotyczących krzywdzenia nieletnich nie wyróżnia się wśród innych w kraju - mówił ks. dr Jacek Prusak, teolog, psycholog, podczas podsumowania pierwszej części prac Komisji "Wyjaśnienie i Naprawa" Spraw Wrażliwych Diecezji Sosnowieckiej.
Aktem oskarżenia zakończył się związek paulina z nastolatką. Przeor Jasnej Góry dowiedział się o tym od matki 17-letniej dziewczyny. Zawiadomił prokuraturę w Częstochowie.
Dom stoi w centrum miasta, obok szkoły. Kielecki biskup miał tu stworzyć - tak brzmi zarzut - przyczółek dla księży podejrzewanych o przestępstwa seksualne. Jadę sprawdzić, czy faktycznie tam mieszkają.
Wkrótce zostanie upubliczniony kościelny raport, który ma wyjaśniać skandale, jakie miały miejsce na terenie diecezji sosnowieckiej.
Koniec procesu księdza emeryta Leona Cz. z diecezji radomskiej. Na ławie oskarżonych zasiadł z zarzutem molestowania osoby nieletniej. Sądy obu instancji go uniewinniły.
Kościół katolicki w Hiszpanii pogodził się z rządem w sprawie zadośćuczynienia ofiarom przestępstw seksualnych kleru. Koszty pokryje w całości Kościół, a proces odbędzie się pod kontrolą rzecznika praw obywatelskich.
Księdzu Pawłowi S. spod Kielc grozi do 15 lat więzienia, a także wydalenie ze stanu duchownego.
Ksiądz Jan, który mnie wielokrotnie zgwałcił, podczas spowiedzi zadawał mi pytania, czy się onanizuję - opowiada ofiara proboszcza z Międzybrodzia Bialskiego. W styczniu w Sądzie Okręgowym w Bielsku-Białej zapadnie wyrok w procesie o odszkodowanie, który Janusz Szymik wytoczył diecezji bielsko-żywieckiej.
- Wszystko to są bzdury i bujdy na resorach - mieszkańcy Imbramowic nie mają wątpliwości. - Przecież biskup nie przysłałby nam księdza z zarzutami.
- Jak byłam jeszcze w habicie, ktoś za mną zawołał, że jestem kościelnym pedofilem. Zamurowało mnie. Ja?! Ale rozumiem złość na instytucję, która zamiata krzywdę pod dywan - mówi Kinga Borowska, która w wieku 14 lat została wykorzystana przez księdza.
Prokuratura bada doniesienie o niezgodnych z prawem zachowaniach proboszcza spod Radomia wobec dzieci. Informację o tym długo trzymał w tajemnicy ówczesny wikary, a obecnie wykładowca wyższych uczelni katolickich.
Była ogłoszona decyzja Watykanu, planowano już ingres, ale ksiądz Krzysztof Dukielski, który miał zostać biskupem pomocniczym diecezji radomskiej, niespodziewanie zrezygnował, a kuria złożyła zawiadomienie do prokuratury dotyczące molestowania nieletniej. Śledczy zdecydowali co dalej ze sprawą
- Dlaczego ksiądz to pisał? - pytam duchownego o wiadomości wysyłane nastolatce. - Zgubiła mnie moja otwartość - odpowiada.
Janusz Szymik, molestowany i gwałcony przez proboszcza, pozwał archidiecezję krakowską. Czy odejście arcybiskupa Marka Jędraszewskiego i pojawienie się kardynała Grzegorza Rysia coś zmieni w jego sprawie? - W realnej polityce Kościoła nic się zasadniczo nie zmienia - ocenia Artur Nowak, jeden z pełnomocników Szymika.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.