Można nie trawić poetyki, którą posługuje się Patryk Vega w filmie "Pitbull. Nowe porządki", ale to porządny kęs krwistego kina. Już na ekranach.
- Wspaniale, wspaniale - powtarzał, śmiejąc się, Bogusław Linda, pytany o to, jak czuje się w roli gangstera zwanego Babcią. Trwał 11. dzień zdjęciowy na planie filmu Patryka Vegi "Pitbull. Nowe porządki".
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.