W tym roku Wrocław rozłożył 10 tys. stacji deratyzacyjnych, wykorzystał prawie 4 tony trutki i zebrał 650 kg szczurzego truchła. Niewiele pomogło.
Ulice Grenadierów, Majdańska, Grochowska, Podskarbińska to tylko kilka z całej masy ulic na Grochowie, których mieszkańcy zmagają się z plagą szczurów. Twierdzą, że tak źle jeszcze nie było.
Z alejki nad Przemszą w Sosnowcu korzysta coraz mniej osób. Mieszkający po sąsiedzku mówią, że ze strachu i obrzydzenia.
- Życie w sąsiedztwie hordy szczurów, to życie przy tykającej bombie. Nie może być tak, że obawiamy się otworzyć okno z obawy, że zostaniemy pogryzieni - martwią się mieszkańcy ul. Modrzejowskiej w Będzinie.
Mieszkańcy bloku na Plantach skarżą się, że zarządca nic nie robi. A padłe od trutki szczury zalegają w piwnicy. Zarządca budynku zapewnia, że działa.
"Świetne miejsce dla osób kochających zwierzęta. Polecam, lepsze od zoo, bo darmowe", "Natura w samym centrum miasta, cudownie! I zwierzęta zdrowe, lśniące i szczęśliwe, aż miło popatrzeć!" - kpili internauci w opiniach wystawianych pod pinezką "Szczurze gniazdo przy komisariacie policji" z Przedmieścia Świdnickiego. To nowa "atrakcja" Wrocławia na Mapach Google.
Ze szczurami nie da się już wygrać - uznali specjaliści. Tylko przeprowadzka może uratować Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Radomiu - przekonują prowadzący placówkę.
We Wrocławiu szczurów jest obecnie kilka razy więcej niż ludzi. Maciej z osiedla Ołbin słyszy ich piski, choć mieszka na trzecim piętrze, mieszkanka Nadodrza widzi całe armie biegające po podwórku, a kelnerka z Rynku opowiada, że "są wielkie jak koty".
- Temat szczurów przez dwa lata trwania pandemii został zepchnięty na dalszy plan. Teraz jest tego pokłosie - mówi Robert Muchowicz z Centrum DDDiS, firmy zajmującej się dezynsekcją i deratyzacją.
- Szczury są czipowane, że to moje? - pyta król norek z Czerniejewa, Rajmund Gąsiorek. Mieszkańcy kilku sąsiednich wsi twierdzą, że plaga szczurów o niespotykanej dotąd skali to efekt działalności jego ferm futrzarskich.
- Mam w mieszkaniu plagę gryzoni, musiałam uciekać z mieszkania - donosi lokatorka z Pragi-Północ. O problemie alarmują także inni mieszkańcy dzielnicy.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.