W biały dzień, na przejściu dla pieszych w centrum Warszawy, 33-letni mężczyzna uderzył pięścią w głowę 20-letniego obywatela Ukrainy. Ten stracił przytomność i upadł. Pomocy udzielili mu przechodnie.
Mirosław Kozłowski tłumaczył policjantom, że jest chory na Parkinsona, ale i tak został poturbowany. - Nie chodzi mi o zemstę, nie chcę "głów" tych policjantów, ale powinni ponieść karę - mówi chory mężczyzna.
Najpierw były wyzwiska dotyczące pochodzenia, potem cios szklaną butelką w głowę. 23-latek zaatakował we Wrocławiu 66-letniego taksówkarza, bo ten mówił ze wschodnim akcentem.
Policjanci zatrzymali mężczyznę, który sprowokował i brał udział w pobiciu trzech młodych obywateli Ukrainy. To kolejny atak na tle narodowościowym w Radomiu
Jak wynika z informacji "Wyborczej", Jarosław R. był przed laty skazany za działalność gangsterską m.in. rozczłonkowanie zwłok. Teraz jest typowany jako sprawca ataku na parę Ukraińców we Wrocławiu.
Prokuratura oskarżyła trzy osoby w związku z brutalnym pobiciem obywatela Ukrainy. Jeden z oskarżonych to były zawodnik MMA. Odpowie przed sądem za ciężkie uszkodzenie ciała realnie zagrażające życiu
Bynajmniej nie bandyci napadający na bliźnich mówiących z ukraińskim akcentem spędzają sen z powiek polskim biskupom.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu zdecydował o tymczasowym areszcie dla sprawców pobicia pary Ukraińców we Wrocławiu. Ich obrońcy przekonują jednak, by nie ferować wyroków, bo przebieg wydarzeń wyglądał inaczej niż się wydaje.
Dwaj mężczyźni odpowiedzą za udział w pobiciu i spowodowanie obrażeń ciała. Poszkodowanym jest prokurator z Radomia, który stanął w obronie zaatakowanej w jego obecności pary. Nadal jest w szpitalu.
Z trójki podejrzanych jeden to Adam C. ps. Cycu, gangster z więzienną przeszłością, dziś bokser walczący na gołe pięści. Drugi to pseudokibic, walczący w MMA. "Wyborcza" poznała szczegóły zajścia.
Sąd Rejonowy w Legionowie wydał wyrok w sprawie brutalnej napaści na kierowcę autobusu linii podmiejskiej. Sprawcę skazał na karę więzienia i zapłatę zadośćuczynienia. Sędzia podkreśliła, że pracownicy transportu publicznego podlegają szczególnej ochronie prawnej.
Para Ukraińców została zaatakowana w niedzielny wieczór przy ul. Okulickiego we Wrocławiu. Powodem miał być wschodni akcent i zwrócenie uwagi trójce dobrze zbudowanych mężczyzn, że wepchali się do kolejki w sklepie.
Prokuratura postawiła zarzuty 26-latce podejrzanej o uderzenie 13-letnich Ukrainek na placu zabaw przy ulicy Polarnej. Kobieta twierdzi, że nie działała z pobudek ksenofobicznych.
Mieszkańcy jednej z ulic Górnego Wrzeszcza nie mogą sobie poradzić z młodzieżą, która regularnie bierze używki koło ich kamienicy. Za zwrócenie uwagi młodzi jednego z ich sąsiadów pobili i zniszczyli jego samochód. Mamy nagranie zdarzenia.
Sprawcy brutalnego pobicia 19-letniego obywatela Ukrainy na Wyspie Słodowej zostali zatrzymani. Jeden z nich ma 15 lat.
Jest nagranie potwierdzające, że nastolatki z Ukrainy zostały uderzone na placu zabaw w Legnicy - wynika z ustaleń Wyborczej. Policjanci wiedzą już, kim jest kobieta uczestnicząca w zdarzeniu. Na razie nie została zatrzymana.
- Żadnych śladów krwi nie zauważyłem - zarzekał się w sądzie policjant Krzysztof L. Zapewnił, że nie bił osadzonej Magdaleny. Prokuratorka pytała go: - Nie rozważał pan zmiany pracy?
Trzech mężczyzn uderzało ofiarę tak długo, aż 36-latek przestał dawać oznaki życia. Prokuratura sprawdza, czy powodem napaści mógł być spór o kobietę, partnerkę zmarłego.
19-latek został pobity na Wyspie Słodowej po tym, jak grupa młodych ludzi usłyszała, że rozmawia przez telefon po ukraińsku. Sprawcy uciekli tuż przed przyjazdem policji.
Sprawą zajmują się olsztyńscy kryminalni z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu.
Stołeczna policja podkreśla, że funkcjonariusz w chwili zatrzymania był poza służbą. Okazało się, że po pijanemu zaatakował pracownika ochrony zamkniętego osiedla na Białołęce.
Policja wytypowała siedmiu uczestników sobotniej bójki przed klubem Tropicana w Mielcu. Pięciu z nich prokuratura przedstawiła zarzuty.
Dawid miał wracać z kolegami znad Jeziorka Czerniakowskiego. Na przystanku autobusowym zaatakował go dorosły mężczyzna. Chłopak dostał kilka ciosów w twarz - ma podbite oko i liczne siniaki.
- Nie wiem ilu było napastników, straciłem przytomność. Podszedłem do grupy mężczyzn, a kto i ilu biło nie mam pojęcia. Znienacka otrzymałem cios, straciłem przytomność, upadłem - opowiada "Wyborczej" Sławomir Ruge, wiceprzewodniczący Rady Gminy Białe Błota.
Prokuratura postawiła zarzuty przemocy fizycznej Michałowi R., który w piątek zaatakował pałką teleskopową Naiba, taksówkarza z Azerbejdżanu.
W niedzielę ok. południa 36-latek zgłosił się na policję ze swoim adwokatem. To mieszkaniec Warszawy. Grozi mu 5 lat więzienia.
Polskiemu restauratorowi w Brukseli ukradziono sprzed lokalu krzesło. Gdy mężczyzn rzucił się w pogoń, został otoczony i pobity. Co więcej, Polak został oskarżony o rasizm.
Azer otrzymał ciosy w głowę oraz ramiona. Agresywny mężczyzna krzyczał do niego: "Wypier... stąd!". Policja szuka napastnika.
"Niedawno byli tu jacyś Polacy. Przynieśli znicz. Tak tu usłyszałem", pisze w wiadomości znajomy Rosjanin.
Konflikt w zakładzie pracy w Lubinie. Grozili nożem, a potem skopali.
Tydzień po pobiciu Artema i jego dwóch kolegów z Ukrainy policja zatrzymała 5 podejrzanych. Trójka z nich została umieszczona w schornisku dla nieletnich. Prokuratura zawnioskowała do sądu o tymczasowe aresztowanie kolejnych dwóch pełnoletnich podejrzanych, ale sąd nie przychylił się do tego wniosku.
Po śmierci 13-latka w gminie Barciany (warmińsko-mazurskie) policja zatrzymała czterech mężczyzn. Ze wstępnych informacji wynika, że dziecko zostało uderzone w głowę podczas awantury.
- Policjanci zatrzymali w tej sprawie pięć osób, obywateli Polski w wieku 15-18 lat. Prowadzone są dalsze czynności procesowe - informuje minister Marcin Kierwiński. Nastolatek z Ukrainy ma zmasakrowaną twarz.
Kazali mu śpiewać polską piosenkę, a gdy mylił słowa, zaczęli go szarpać i bić. Młody obywatel Ukrainy został pobity przez czterech mężczyzn w centrum Radomia. Jeden ze sprawców został już zatrzymany.
Artema kopali po głowie. Jego kolegę próbowali zrzucić z Mostu Świętokrzyskiego. Krzyczeli: "Wypierdalaj do Ukrainy". - Zakatowaliby ich na śmierć, gdyby na miejscu nie pojawili się policjanci.
Panu Andrzejowi z Będzina spalono zaparkowane przy domu samochody i grożono pobiciem. Choć po latach udało się zatrzymać mężczyznę, którego oskarżono o zlecenie tych przestępstw, poszkodowany bezskutecznie czeka na wymierzenie kary.
- Ręce miałam opuchnięte. Na twarzy wybroczyny, krwiaki. Z trudem przełykałam jedzenie - opowiadała Magdalena, która zgłosiła, że została pobita w Komendzie Miejskiej Policji w Kielcach.
Siedem miesięcy ograniczenia wolności, 30 godzin prac społecznych oraz wypłata zadośćuczynienia pokrzywdzonej - taką karę Michałowi A. wymierzył 4 lutego 2026 r. sąd pierwszej instancji. Po trzech miesiącach zapadł prawomocny wyrok.
Prokuratura przedstawiła zarzuty trzem osobom, czwarty z nastolatków nie ukończył jeszcze 17 roku życia i jego sprawą zajmie się sąd dla nieletnich. To nie jedyne pobicie obywatela Ukrainy w ostatnich dniach.
Na Żoliborzu nastolatek zaatakował młotkiem śpiącą matkę i jej partnera, któremu udało się wezwać pomoc. Ranni trafili do szpitala, a nastolatek za kratki.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.