Planowane przychody to w skali potrzeb podatkowych państwa niewielkie kwoty (1-2 promile dochodów publicznych). Nie jest też pewne czy takie wpływy są rzeczywiście możliwe do uzyskania - pisze dla Wyborcza.biz Gabriel Hawryluk, analityk FOR.
Polski nie stać na cyfrowy hołd lenny wobec Donalda Trumpa i gigantów cyfrowych. A podatek cyfrowy jest rozwiązaniem wyrównującym i prorozwojowym - obniży on próg wejścia dla startupów cyfrowych i zapewni uczciwą konkurencję korporacjom, które rzetelnie odprowadzają podatki w Polsce - pisze dla Wyborcza.biz Stanisław Mroszczak, analityk Instrat.
- Jako prezydent Stanów Zjednoczonych będę przeciwstawiał się krajom, które atakują nasze niesamowite amerykańskie firmy technologiczne - stwierdził Donald Trump.
Budżet na 2026 rok to gra o miliardy i o polityczne przetrwanie. Rząd Donalda Tuska ma coraz większe ciśnienie na szukanie dochodów, bo kasa państwa właśnie zaczęła krwawić. Wykorzystać może to Nawrocki.
Ministerstwo Cyfryzacji zaprezentowało założenia tzw. podatku cyfrowego, który objąłby takie firmy jak Facebook, Google czy TikTok. Proponuje 3-7,5 proc. przychodów.
Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiedział, że jeszcze w sierpniu przedstawi propozycję tzw. podatku cyfrowego, którym obciążone mają zostać takie firmy, jak Google, Meta, czyli właściciel m.in. Facebooka, czy Apple.
Wrócił temat sprawiedliwego opodatkowania cyfrowych gigantów. Wicepremier Gawkowski zapowiada, że jego resort pracuje nad planem. Sam plan to jednak za mało, bo to sprawa polityczna.
Big techy nigdy nie były potężniejsze niż za prezydentury Donalda Trumpa. Rząd amerykański chwyta się wszelkich sposobów, żeby wybić zęby zagranicznym regulacjom, które mogłyby osłabić działanie spółek technologicznych z USA.
Rząd federalny ogłosił, że znosi podatek od usług cyfrowych kilka dni po tym, jak prezydent USA Donald Trump wysunął takie żądanie i zerwał negocjacje handlowe między Kanadą a USA.
Prezydent USA ogłosił w piątek, że zrywa negocjacje handlowe z Kanadą. Powodem takiej decyzji jest niewycofanie się przez kanadyjski rząd z wprowadzenia podatku na usługi cyfrowe (Digital Services Tax), który zaczyna obowiązywać od 28 czerwca.
Ministerstwo Zdrowia robi swoją chmurę, minister finansów sam negocjuje z big techami, spotyka się z nimi też premier. A interesy ubija państwowa spółka. W cyfryzacji widać jak w soczewce problemy tego rządu. Bo gdzie w tym zamieszaniu jest minister cyfryzacji?
Jak patrzę na to, ile zarabiają cyfrowi giganci, to mam wrażenie, że ich apetyty są niespożyte. Chcą zjeść nie tylko dane, którymi zasilają swoje silniki reklamowe, ale całego obywatela, by nim sterować. To jest cyfrowy kolonializm - mówi wicepremier Krzysztof Gawkowski. Minister cyfryzacji mówi o planie na wybory, walce z big techami i podatku cyfrowym.
Szefowa Komisji Europejskiej zasugerowała, że UE może wprowadzić podatek cyfrowy w odpowiedzi na cła nakładane na Europę przez Donalda Trumpa. Podatek uderzyłby w amerykańskich gigantów technologicznych, takich jak Google, Facebook czy Amazon.
Za ustawą o opodatkowaniu big techów mogłyby podnieść ręce partie od prawa do lewa, ale tak egzotyczną "koalicję" prawdopodobnie poróżnią pomysły, co z nowej daniny sfinansować i kogo właściwie nią obłożyć.
Dyskusja o cyfrowej suwerenności przetoczyła się w kontekście TikToka i ryzyk związanych z ingerencją chińskich służb. Dziś te argumenty można wytoczyć przeciwko amerykańskim firmom, które nie zachowują się już jak neutralny dostawca komercyjnej usługi, ale jak zbrojne ramię administracji USA - pisze w opinii dla Wyborcza.biz Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon.
Big techy muszą ponosić koszty "kryzysu psychicznego, przemocy w sieci, uzależnień cyfrowych i erozji procesów demokratycznych" - twierdzą przedstawiciele organizacji pozarządowych, wydawców prasy i portali internetowych i wysyłają do rządu apel o wprowadzenie podatku cyfrowego.
Unia idzie na wojnę celną z Trumpem. Swoje dorzucić może i nasz rząd. Donald Tusk sugeruje, że podatek cyfrowy dla big techów może być ciekawym rozwiązaniem. Lewica cieszy się z tej deklaracji i liczy na polityczny kapitał.
- Dziwię się, że pan ambasador Rose zaczyna swoje komunikowanie ze społeczeństwem polskim, mówiąc, że czegoś polskiemu rządowi nie można albo wręcz nakazuje, że powinniśmy się wycofać - odpowiedział w Radiu Zet wicepremier, szef resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
- Ministerstwo Cyfryzacji w najbliższych miesiącach zaprezentuje model podatku cyfrowego od przychodów lub zysków big techów w Polsce - poinformował wicepremier, szef resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Jestem zrozpaczony tym, że tak mało uwagi media poświęcają unijnym dyrektywom o rynku i usługach cyfrowych, które wejdą w życie w przyszłym roku.
- Polska może zyskać na globalnym opodatkowaniu wielkich korporacji ok. 800 mln euro - tłumaczy ekspert Polskiego Instytut Ekonomicznego. Warunkiem tego jednak jest rezygnacja z krajowego podatku cyfrowego.
W 2020 roku Amazon osiągnął najwyższe w swojej historii przychody w Europie: 44 mld euro. Mimo to nie zapłacił ani euro podatku CIT w żadnym z państw, w którym działa. A wszystko dzięki sprytnej strategii podatkowej i siedzibie w Luksemburgu.
Resort finansów wrócił do prac nad podatkiem od cyfrowych gigantów. Nie musi się już bać popsucia relacji z USA, które dbają o zagraniczne interesy swoich korporacji. Te relacje już dawno zepsuł, stawiając jednoznacznie na Trumpa, półgębkiem kwestionując prawomocność wyboru Bidena i niszcząc praworządność.
Rząd mówi o opodatkowaniu globalnych koncernów technologicznych, ale chce uderzyć w krajowe media - w najgorszym momencie, kiedy ich wpływy z reklam ostro spadają. Według szacunków cyfrowi giganci zapłacą 50-100 mln zł podatku od reklam, a polskie media - 800 mln zł.
Od stycznia Netflix będzie rozliczał przychody wygenerowane przez brytyjskich użytkowników w Wielkiej Brytanii. Wcześniej opodatkowanie Netflixa ogłosiła też Francja i Hiszpania, w której platforma zapłaciła w 2018 roku... 3 tys. euro podatków. A co z Polską?
USA nałożyły karne cła na towary z Francji w odpowiedzi na przygotowany przez Paryż podatek cyfrowy. Naliczanie ceł odłożono o 180 dni, aby umożliwić wyjście z impasu spowodowanego przez pandemię.
Kryzys wywołany pandemią sprawia, że rządy szukają na gwałt nowych wpływów budżetowych. Coraz więcej z nich decyduje się samodzielnie opodatkować Facebooka, Amazona, Google'a i innych gigantów technologicznych. Do gry może wrócić też Komisja Europejska.
Margrethe Vestager, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, chce pomóc pracownikom cyfrowych platform organizować się w związki zawodowe oraz walczyć o wyższe pensje i lepsze warunki pracy.
Francuski minister finansów Bruno Le Maire zapewniał w Davos, że korporacje technologiczne zapłacą w jego kraju podatek cyfrowy jeszcze w tym roku. Chwilowo jest on odroczony, bo nad jego międzynarodową wersją pracuje Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.
Airbnb powinno płacić w Polsce podatki - oświadczył podczas debaty w Londynie minister finansów Tadeusz Kościński.
USA chcą nałożyć 100 proc. cła na szampany, sery i damskie torebki z Francji w odpowiedzi na francuski podatek cyfrowy. Paryż i Bruksela grożą odwetem.
Prace nad opodatkowaniem globalnych gigantów technologicznych przyspieszają. Netflix, Amazon czy Apple zapłacą podatki nie tylko w krajach, w których mają siedzibę, ale wszędzie tam, gdzie uzyskują obroty - wynika z projektu OECD.
Najważniejsze informacje technologiczne z prasy zagranicznej. Elon Musk pokazał prototyp statku kosmicznego, którego pierwszy test ma się odbyć w tym roku. Komisja europejska w ciągu roku chce zaś nałożyć na największe firmy technologiczne podatek cyfrowy.
500 mln euro grzywny i 465 mln euro zaległego podatku zapłaci Google we Francji. Po latach przepychanek sądowych gigant zawarł ugodę z tamtejszą prokuraturą. Choć suma, jaką zapłaci, jest ogromna, to Francuzi domagali się jeszcze większej.
Założenia ustawy z tzw. podatkiem cyfrowym są już od kilku tygodni gotowe w Ministerstwie Finansów. Danina miała być u nas nawet ostrzejsza niż w innych państwach Europy. Miała, bo nawet jeżeli się pojawi, to na pewno nie od początku przyszłego roku.
Przehandlowaliśmy wprowadzenie podatku cyfrowego za podziękowania wiceprezydenta USA Mike'a Pence'a. I dobrze! Lepiej opodatkować rodzimych przedsiębiorców niż techgigantów, którzy notują setki miliardów przychodu.
Chociaż o konieczności opodatkowania cyfrowych - w większości amerykańskich - gigantów mówi się od lat, wizyta wiceprezydenta Mike'a Pence'a wystarczyła, żeby polski rząd porzucił te plany.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.