Policja poinformowała, że w sobotę doszło do ataku na gablotę z koroną państwową, należącą do klejnotów brytyjskiej monarchii, znajdującą się w Tower of London - podała stacja BBC. W związku ze zdarzeniem część zamku została zamknięta. Służby zatrzymały cztery osoby.
Zwłoki 44-letniego mężczyzny odkryto w jednym z bloków przy ulicy Łabędzia w warszawskim Wawrze.
Policja z Gdyni ujawniła zdjęcia osób podejrzanych o uszkodzenie sklepu i znajdującego się w nim towaru.
Podejrzani to także mieszkańcy Płocka. Usłyszeli zarzut dotyczący pobicia i narażenia człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia. Ale niewykluczone, że w jednym przypadku zostanie on zmieniony na poważniejszy. Sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzn na trzy miesiące.
Dwie osoby nie żyją, a jedna jest ranna po egzekucji w biurowcu w Pleszewie. W poniedziałek, 14 lutego, policja poinformowała o zatrzymaniu pięciu osób. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Tzw. Państwo Islamskie, które przyznało się do przeprowadzenia zamachu, uderzyło w same centrum Barcelony. Biała furgonetka wjechała w tłum zgromadzony na popularnej La Ramblii. Podczas zamachu terrorystycznego w Barcelonie zginęło 13 osób, a ponad 100 zostało rannych. - Mała, biała furgonetka jechała zygzakiem, a za nią biegli policjanci. Myślałem, że to wypadek samochodowy, ale kiedy wróciłem ludzie krzyczeli, że to atak terrorystyczny - relacjonuje jeden ze świadków zdarzenia, Oscar Cano. Póki co zatrzymano już trzy osoby w tym 28-letniego Marokańczyka Drissa Oukabira, od lat mieszkającego w Hiszpanii, na którego nazwisko wypożyczono białą furgonetkę. Ciągle trwa pościg za 17-letnim Moussą Oukabirem, prawdopodobnym kierowcą pojazdu. Nad ranem policja udaremniła kolejną próbę zamachu, tym razem w Cambils, miejscowości oddalonej o 100 km od Barcelony.
Policja poszukuje 21 osób, które protestowały pod Sejmem 16 i 17 grudnia. Ich wizerunki zostały upublicznione. Wśród nich jest Mariusz Malinowski z Video KOD, który postanowił sam zgłosić się na komendę. - Zupełnie nie rozumiem dlaczego można opublikować moje zdjęcie bez pytania mnie o zgodę. Chciałbym się dowiedzieć kto i co mi zarzuca - mówi. - To co najmniej dziwne, biorąc pod uwagę, że sprawa jest prowadzona wobec dość błahych przestępstw. Zwykle publikuje się wizerunki osób poszukiwanych za czyny pedofilskie, zabójstwa, kradzieże czy rozboje na bardzo duże kwoty - dodaje mecenas Jarosław Kaczyński.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.