Robert Kwiatkowski, poseł bezpartyjny z koła Polskiej Partii Socjalistycznej, na konferencji prasowej mówił o podwyżkach ciepła i dodatku węglowym. - Nowe prawo zaszkodzi mieszkańcom, którzy w dobrej wierze postanowili zmodernizować swoje piece na gazowe. Odbiorca ciepła z gazu nie skorzysta z dopłat. To paranoja - mówił poseł podczas konferencji prasowej w swoim biurze poselskim w Toruniu.
Posłowie dostaną więcej pieniędzy na wynajem mieszkania w Warszawie. Skarżą się, że te są coraz droższe, a jest inflacja.
Staraliśmy się być fair wobec samorządowców - tłumaczą posłowie opozycji, którzy głosowali za ustawą PiS. W Senacie może przejść poprawka, że prezydent podwyżki nie dostanie. Wideo Justyna Dobrosz-Oracz.
"Prezydent Piotr Krzystek wybiera drogę agresji, konfliktu i konfrontacji" pisze w oświadczeniu szef regionalnej "Solidarności". To reakcja na słowa prezydenta Szczecina na temat podwyżek dla rządzących.
Nie ma nic gorszego dla polityka budującego dyktaturę niż objawy słabości - niesprawczość i imposybilizm. Ludzie chcą wierzyć - co jak co, ale ta ikona to silny, sprawczy wódz o dobrych intencjach. Może popełniać błędy, tak jak Stalin, ale to nigdy nie jest jego osobista wina. Tymczasem mamy słabego, zagubionego człowieka, który zaczyna popełniać oczywiste błędy, gubić się, jest niepewny, rozpada mu się jego obóz. To jest słabość, a autorytarni wyborcy słabości nie wybaczają - mówi Jakub Bierzyński, socjolog i publicysta.
28 mld zł nadwyżki budżetowej, plan zakupu czołgów Abrams i odbudowy Pałacu Saskiego, wreszcie podwyżki dla polityków. Pieniądze są na wszystko - prócz przepracowanej i zarabiającej minimum budżetówki. Urzędnicy, pracownicy sądów, pielęgniarki, ratownicy medyczni szykują się do protestów.
Najpierw ukazało się rozporządzenie Prezydenta RP zakładające podwyżki dla premiera, marszałków Sejmu i Senatu oraz członków rządu i parlamentarzystów. W kolejnych dniach zapowiedziano, że podwyżki będą także dla samorządowców. - PiS chce tym usprawiedliwić swoje własne podwyżki. To jest myślenie na zasadzie: dajmy im też, a jak coś pójdzie nie tak, to powiemy, że to wina opozycji - twierdzi Bartosz Romowicz, burmistrz Ustrzyk Dolnych.
- Żyjemy w kraju, gdzie ponad połowa obywateli zarabia mniej niż 4 tys. zł brutto. W takich warunkach podnoszenie wynagrodzeń klasie politycznej jest po prostu nieprzyzwoite - mówi posłanka. Lewica zgłosiła projekt ustawy, by podwyżki dostali pracownicy budżetówki.
- Urealnienie pensji wiceministrów i parlamentarzystów jest potrzebne - mówi były marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Wideo Justyny Dobrosz-Oracz
Szymon Hołownia oraz działacze jego ruchu Polska 2050 - posłanka Hanna Gill-Piątek i senator Jacek Bury - odnieśli się na konferencji prasowej do planu podwyżek dla polityków oraz przedstawili pięć postulatów mających na celu uregulowanie finansowania polityki.
PiS liczyło, że opozycja w podwyżki "wejdzie jak w masło". Ale Koalicja Obywatelska nie dała się wciągnąć w pułapkę. I partia władzy ma problem. - Te podwyżki sprawią, że polepszy się jakość obsługi Sejmu i Senatu - przekonuje senator partii rządzącej. Felieton wideo Justyny Dobrosz-Oracz.
Opozycja reaguje na drastyczne podwyżki dla polityków. 11 sierpnia Koalicja Obywatelska będzie próbowała wprowadzić do porządku obrad Sejmu ustawę, która je zablokuje. Swój projekt opracowuje też Senat.
Koalicja Obywatelska chce zablokować podwyżki pensji dla polityków. - Skala tego, co proponuje PiS, jest nie do przyjęcia - oświadczył w Sejmie rzecznik partii Jan Grabiec
- Zgłosimy projekt, zgodnie z którym wysokość wynagrodzeń posłów i urzędników będzie zapisana wprost w ustawie i cofniemy rozporządzenie Andrzeja Dudy - mówi Małgorzata Tracz, posłanka Koalicji Obywatelskiej. Również Lewica jest krytyczna wobec podwyżek.
Prezydent, byli prezydenci, radni, wójtowie czy burmistrzowie mają dostać podwyżki - zakłada projekt ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, wniesiony przez PiS. Projekt pomija pensję Pierwszej Damy.
Podwyżki dla polityków skomentował we Wrocławiu Mateusz Morawiecki. - To potraktowanie parlamentarzystów tak, jak każdej innej grupy zawodowej - stwierdził premier.
Marszałek Terlecki zapowiedział podwyżki również dla samorządowców. Premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że podwyżki dla członków rządu, parlamentarzystów i samorządowców to "naturalna konsekwencja", bo również oni powinni być "beneficjentami wzrostu gospodarczego".
Poprzednia próba skończyła się skandalem. Pod presją opinii publicznej opozycja wycofała się z paktu o podwyżkach. Ale Jarosław Kaczyński wraca do tematu. Na zamkniętym posiedzeniu klubu PiS w Przysusze obiecał, że przeforsuje wzrost wynagrodzeń dla parlamentarzystów jeszcze w tej kadencji - ustaliła "Wyborcza". Felieton wideo Justyny Dobrosz-Oracz
Po cichu w szeregach parlamentarzystów PiS rośnie bunt przeciwko "niskim zarobkom". Kolejne doniesienia o nepotyzmie "dobrej zmiany" wyraźnie irytują tych polityków partii rządzącej, których bliscy nie mają fuch w spółkach skarbu państwa. Temat podwyżek wróci? Felieton wideo Justyny Dobrosz-Oracz.
- Jeżeli chodzi o spór ideologiczny między kolegami Solidarnej Polski a częścią PiS, to jest spór między nimi. Mieliśmy moment bardzo ważnej próby w marcu, w kwietniu. Wtedy trzeba było pokazać charakter. Nie widzę potrzeby, żeby tworzyć kolejną oś sporu i podgrzewać emocje - mówi Michał Wypij, poseł Porozumienia, wiceprzewodniczący Klubu PiS.
Ale zanim zaczniemy zamartwiać się nędznym życiem parlamentarzysty, przypomnijmy sobie, ile zarabiają Polki i Polacy.
Wielu posłów Koalicji Obywatelskiej w ostatnich dniach musiało się wstydzić za swoje głosowania lub brak aktywności. Ale nie Michał Szczerba, warszawski poseł KO.
Tuchów, który ogłosił się "strefą wolną od LGBT", nie dostanie pieniędzy z Unii. Ziobro da gminie trzy razy tyle z funduszu na ofiary przestępstw. - I dobrze - mówi szef klubu PiS. Zobacz wideo Justyny Dobrosz-Oracz.
Według naszych nieoficjalnych informacji projekt ustawy o podwyżkach przygotowano w kancelarii premiera. A rozmowy o podniesieniu płac zainicjowało Prawo i Sprawiedliwość, gdy swoje "błogosławieństwo" dał Jarosław Kaczyński. Od miesięcy jednak opozycja skarżyła się na zarobki. U kogo w gabinecie zaczęły się pierwsze negocjacje? Zobacz wideoreportaż Justyny Dobrosz-Oracz.
Burmistrz Kłodzka Michał Piszko zrezygnował z członkostwa w Platformie Obywatelskiej. Nie może pogodzić się z tym, że posłowie jego partii w Sejmie głosowali za podwyżkami dla siebie.
Świętokrzyscy posłowie opozycji, którzy jeszcze w piątek głosowali za podwyżkami m.in. dla parlamentarzystów, twierdzą, że dziś nie poparliby tej ustawy.
- Jakiekolwiek zyski materialne nigdy nie były moim politycznym czy społecznym azymutem. Tym samym czuję się w obowiązku przeproszenia, że zagłosowałam za podwyżkami dla najważniejszych osób w państwie, w tym posłów - napisała toruńska posłanka KO Iwona Hartwich.
Za podwyżkami pensji dla posłów, ministrów, prezydenta i samorządowców głosowała większość zasiadających w Sejmie podkarpackich polityków. W poniedziałek projekt uchwały został odrzucony przez Senat, a PiS zapowiedział, że za tej kadencji temat nie będzie ponownie poruszany, ale mimo to wciąż wzbudza kontrowersje.
Po odrzuceniu przez Senat ustawy o podwyżkach dla polityków niektórzy senatorowie PiS nie kryją rozczarowania. - Ten okres jest stosunkowo najlepszy do podniesienia płac. Polacy są na tyle zdyscyplinowani, że przeżyjemy [kryzys] - mówi w rozmowie z "Wyborczą" Józef Łyczak. Będzie przekonywał prezesa Kaczyńskiego, by Sejm jednak uchwalił ustawę.
Krytycy obcego przewodniczącego PO domagają się rozliczeń. - Zgoda na wprowadzenie podwyżek w pandemii to coś absurdalnego - mówi "Wyborczej" Grzegorz Schetyna. I sugeruje, że Borys Budka nie powinien być jednocześnie szefem partii i klubu. Zobacz wideo Justyny Dobrosz-Oracz.
- Projekt kończy swoją historię - oświadczył szef klubu PiS Ryszard Terlecki po odrzuceniu przez Senat ustawy o podwyżkach dla władzy i parlamentarzystów. Wg Terleckiego to opozycja była inicjatorem podwyżek. Zaprzecza temu Borys Budka, przewodniczący PO-KO.
PiS rechocze ze szczęścia, bo przecież ta sytuacja jak ulał pasuje do przekazu: "ojczyznę dojną przywróć nam...". Z dnia na dzień spadnie znacznie zaufanie do opozycji, co będzie nieodwracalną stratą społeczeństwa obywatelskiego.
Senat odrzucił projekt podwyżek dla władzy. - Uregulujmy tę sprawę, ale z głową. Obecny czas jest totalnie przestrzelony - ocenia Robert Dowhan, senator Koalicji Obywatelskiej.
Senat odrzucił ustawę o podwyżkach. PiS było za jej przyjęciem. Stanisław Karczewski przed głosowaniem mówił, że Prawo i Sprawiedliwość jest "konsekwentne w przeciwieństwie do PO, które zmienia zdanie co dwa dni". Teraz wszystko w rękach PiS-u w Sejmie. Zobacz wideo Justyny Dobrosz-Oracz.
PO i Lewica wycofały poparcie dla ustawy o podniesieniu pensji politykom. - Sami nie weźmiemy tych podwyżek na siebie - mówi jeden z posłów partii rządzącej. Ale oficjalnego stanowiska PiS nie ma.
Prawie dwie godziny trwało posiedzenie klubu KO w sprawie ustawy o podwyżkach. Według naszych informacji wszyscy mają głosować przeciwko ustawie. PiS jest za jej przyjęciem bez poprawek. - Nie dziwię się, że wyborcy są wkurzeni. Odpowiedzialność ponosi kierownictwo - mówi Bogdan Zdrojewski. I nie jest jedyny. Zobacz wideo Justyny Dobrosz-Oracz.
Posłowie Marek Dyduch i Krzysztof Mieszkowski nie przepraszają wyborców, że poparli projekt PiS dotyczący podwyżek. Jeden mówi, że nie wykonuje pracy społecznej, a drugi, że czasami trzeba głosować przeciwko własnemu elektoratowi.
Przyjęta przez Sejm ustawa o podwyżkach jest w części dotyczącej samorządów nieprzemyślana, nielogiczna, a przede wszystkim niezgodna z Konstytucją RP, bo przyjęta została bez konsultacji - ocenia Związek Miast Polskich
W piątek Sejm w ekspresowym tempie przegłosował ustawę o podwyżce wynagrodzeń dla najważniejszych polityków w państwie. Projekt PiS poparła także opozycja, a w poniedziałek rano się z tego poparcia wycofała. Czy Senat, w którym większość ma opozycja, odrzuci ustawę? Oglądaj na żywo.
Dwaj toruńscy politycy Koalicji Obywatelskiej i dwa różne głosy w sprawie wysokiej podwyżki płac dla polityków. Arkadiusz Myrcha głosował za projektem PiS, po fali krytyki zmienia zdanie. Antoni Mężydło w głosowaniu Senatu odda głos przeciwko ustawie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.