Kancelaria prawnika, który reprezentuje w innej sprawie Zygmunta Solorza, stoi za pytaniami podważającymi władzę Dominiki Kulczyk w spółce Polenergia - wynika z nieoficjalnych informacji serwisu Wyborcza.biz. Polenergia zawiadomiła KNF i przygotowuje w tej sprawie pozwy cywilne, karne i działania międzynarodowe.
Fundusz Forum 123 FIZ chce wiedzieć, czy Dominika Kulczyk na pewno ma prawo głosu w swojej spółce Polenergia. - Pytania mają charakter spekulacyjny i insynuacyjny. Zawiadamiamy służby - twierdzi Polenergia. - To jak wypowiedzenie wojny. I wcale nie musi chodzić o Polenergię - mówi nam prawnik specjalizujący się w prawie spółek handlowych.
- Mam umowę z wieloletnią gwarancją cen prądu, a teraz jak im coś nie pasuje, to poprostu się zmywają? Czy to legalne - skarży się pan Roland. On jak wiele innych osób dostał pismo od spółki Polenergii Sprzedaż. Wyjaśniamy, co się zmieni od 1 stycznia.
Norweski koncern paliwowy Equinor postawił wydać ponad 0,9 mld dol. na zakup akcji z nowej emisji duńskiego giganta energetyki wiatrowej ?rsted. Planami tej emisji zachwiała administracja prezydenta Donalda Trump, nakazując Duńczykom wstrzymanie budowy farmy wiatrowej w USA.
Prezydent Karol Nawrocki zablokował polskiemu przemysłowi dostęp do taniej energii. O budowę wiatraków apelowały IKEA czy Polska Izba Motoryzacji. Firmy same szukają nowych kontraktów na energię z wiatraków.
- Mojemu tacie mówiono, żeby nie patrzył w stronę morza, mówili mu, że to za wcześnie żeby myśleć o wiatrakach na morzu. A teraz realizujemy tę wizję - powiedziała Dominika Kulczyk, przewodnicząca rady nadzorczej Polenergii i największy akcjonariusz tej spółki.
PiS kluczy ws. wiatraków i przesuwa granice odległości wiatraka od zabudowań. Ale przez to kluczenie może stracić poparcie mieszkańców wsi, którzy czekają na pieniądze od inwestorów. Dla rolnika, który wydzierżawi grunt pod farmę, to nawet 100-120 tys. zł rocznie.
Rzutem na taśmę minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka podniósł cenę maksymalną za prąd z przyszłych morskich farm wiatrowych. Dla Orlenu i innych inwestorów takich farm to szansa na wyższe dopłaty do połowy XXI wieku.
Urząd Regulacji Energetyki w tym tygodniu zacznie przyjmować wnioski o pomoc publiczną dla prądu z elektrowni wiatrowych na morzu. Chodzi o grube miliardy złotych, które przez ćwierć wieku będą ściągane w rachunkach za prąd.
To miała być gigantyczna elektrownia, której koszt szacowano nawet na 12 miliardów złotych. Po blisko ośmiu latach batalii ekologom udało się definitywnie wstrzymać szkodliwą dla środowiska inwestycję. - Gdyby elektrownia Północ powstała, Polsce nie udałoby się przeprowadzić transformacji energetycznej przez dziesięciolecia - wskazują ekolodzy.
Spółka Polenergia podpisała umowę inwestycyjną z globalnym dostawcą energii, norweskim Equinorem. Umożliwi ona zbudowanie nieopodal Łeby i Smołdzina dwóch morskich farm wiatrowych. Inwestycja ma przynieść ponad 70 tys. miejsc pracy i stać się nowym, stabilnym źródłem energii odnawialnej dla Polski.
Spółka Polenergia znajdująca się w portfolio Kulczyk Investments podpisała umowę inwestycyjną z norweskim Equinorem (do niedawna Statoil), który ma wesprzeć budowę farm wiatrowych na Bałtyku. Ale morskie siłownie budować chcą także państwowe koncerny, a z tymi trudno będzie rywalizować.
Polenergia, spółka energetyczna należąca do Kulczyk Investments, podpisała umowę ze Statoilem dotyczącą budowy dwóch farm wiatrowych na Bałtyku. Farmy mają powstać na wysokości pomorskich gmin Smołdzino i Łeba, a ich budowa ma stworzyć nawet 77 tys. miejsc pracy i stać się nowym, stabilnym źródłem energii odnawialnej dla Polski.
Energetyczny holding Polenergia otrzymał decyzję środowiskową, która posłuży realizacji morskiej farmy wiatrowej na Bałtyku. Polenergia chce docelowo zbudować dwie farmy: na wysokości Smołdzina i Łeby. Ich budowa ma stworzyć nawet 77 tys. miejsc pracy i stać się nowym, stabilnym źródłem energii odnawialnej dla Polski.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.