Prawdziwym problemem wydaje się raczej brak odpowiedzi na pytanie, jaki poważny projekt polityczny miałby dziś łączyć Polskę z jej najbliższymi partnerami
Pokłócili się m.in. o faszystów.
Dlaczego Polska nie uczestniczy w rozmowach z Ukrainą w Londynie? Krótka odpowiedź: bo nas nie zaproszono. Odpowiedź dłuższa: wojna, którą prezydent Karol Nawrocki wypowiedział rządowi Donalda Tuska, odbija się Polsce czkawką.
Unii nie można się wstydzić. Członkostwo w UE łącznie z członkostwem w NATO są największym politycznym sukcesem Polski niepodległej.
Powinniśmy wyzbyć się złudzeń co do obecnego lokatora Białego Domu i przeczekać go bezboleśnie. To tylko trzy lata z haczykiem!
Co prawo międzynarodowe mówi o wtargnięciu na terytorium Polski dronów rosyjskich w nocy z 9 na 10 września 2025 r.
Przebieg wizyty Karola Nawrockiego w Waszyngtonie i dyskusja wokół niej pokazują, że nowym snom o potędze towarzyszy postępująca prowincjonalizacja polityki zagranicznej.
W Białym Domu podczas szczytu dotyczącego wojny w Ukrainie nie było prezydenta Polski
Przed relacjami polsko-niemieckimi stoi trudny czas. Zaniedbanie ich i traktowanie bez należytej uwagi zagraża dorobkowi współpracy bilateralnej ostatnich dekad.
To Biały Dom nie zaprosił prezydenta Karola Nawrockiego na spotkanie przywódców USA, Ukrainy i najważniejszych krajów Europy poświęconych negocjacjom w sprawie zakończenia wojny.
Prezydent Karol Nawrocki miał dawać rady Donaldowi Trumpowi, jak rozmawiać z Władimirem Putinem. Okazało się, że podczas kluczowego spotkania dotyczącego pokoju w Ukrainie będzie nieobecny.
Prezydent Karol Nawrocki powinien przeczytać i przyswoić sobie art. 133 ust. 3 i art 146 ust. 1 Konstytucji
Rozbudzanie dla potrzeb polityki wewnętrznej resentymentów antyniemieckich i antyukraińskich w obecnej trudnej sytuacji międzynarodowej jest równoznaczne ze zdradą stanu.
W szkodzeniu Polsce dyplomatom z PiS pomaga prezydent Andrzej Duda. Ale, czy ktoś spodziewał się czegoś innego?
Polska, państwo o olbrzymim potencjale, ze społeczeństwem, które w błyskawicznym tempie i z heroicznym wysiłkiem nadrabiało cywilizacyjne zaległości, dziś z woli nazywających się patriotami polityków dryfuje sobie w kierunku peryferii.
Władimir Putin oskarżył Polskę o współpracę z Hitlerem i przyczynienie się do wybuchu wojny oraz Holocaustu. Jeśli chciał w ten sposób przetestować reakcję świata, to mu się udało. Polska jest sama.
35 minut, czyli czas, jaki Donald Trump wygospodarował na spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą w Nowym Jorku, to symbol upadku polskiej polityki zagranicznej.
Rząd PiS ignoruje Ukrainę. Jarosław Kaczyński musi jednak zdecydować, co ważniejsze: strategiczny interes Polski czy puszczanie oka do środowisk nacjonalistycznych i kresowych.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.