Najpopularniejszy polski artysta tego roku wydał singiel "Będę prezydentem". Bez ogródek punktuje w nim zarówno rządzących, jak i opozycję.
Emerytowany gwiazdor polskiego rapu dogadał się z Canal+. Jego musical, wcześniej prezentowany jako specjalne wydarzenie w sieci i na festiwalach, pojawił się w szerokiej dystrybucji. Część fanów uważa to za oszustwo.
Konflikt znanych rapujących pań skończył się tak szybko, jak się zaczął. Pozostało poczucie, że to kolejna puenta gatunku, który chyli się ku upadkowi, bo nie potrafi wymyślić się na nowo.
Pono rapował: "To, co po mnie zostanie, to te słowa". Miał rację.
- Moi rówieśnicy krytykują wszystko, co nowe i dla nich niezrozumiałe, bo tak im wygodnie. Nie chcę taki być - mówi Pezet, znany polski raper.
Oskar i Steez jednocześnie nadpisują swoje dziedzictwo, próbują nowych kierunków muzycznych i monetyzują swoją markę dyskusyjnymi współpracami reklamowymi. To prosta droga do tego, by słuchacze na dobre zakwestionowali myśl stojącą za PRO8L3MEM.
Osoby tworzące tzw. matcha rap najczęściej odżegnują się od wielkomiejskości, ale to w dużych ośrodkach ich twórczość pada na szczególnie podatny grunt.
- Odciąłem się od muzyki grubą kreską, choć nie było to dla mnie naturalnym ruchem - zdradza Ajron, który zawiesił karierę producencką 20 lat temu.
- Małe miasta mają dla ciebie tylko dworzec PKS, z którego dojeżdżasz do większego miasta do pracy na etacie. Nie chciałem takiego życia - mówi Kuqe 2115.
- Porównywanie się do innych to największy zabójca kreatywności w młodym pokoleniu - mówi Kubi Producent, jeden z twórców brzmienia nowego polskiego rapu i autor największego hitu 2024 roku.
Rodzima branża hiphopowa miała swój wieczór - rozdano Popkillery, nagrody dla raperów, DJ-ów i działaczy związanych z najbardziej popularnym gatunkiem muzycznym w Polsce.
Polski rap to dzisiaj szczyty list sprzedaży i klipy z wieloma milionami wyświetleń. Ale nie skupiajcie się na gwiazdach, prawdziwe życie jest gdzie indziej.
Łona: Pierwszy raz rapowałem pod koniec podstawówki. Z kuchni, z czerwonego wiszącego na ścianie telefonu, przyczajony, bo bałem się, że mama mnie nakryje.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.