- Staram się być miła, bo chcę, żeby mnie tu polubili - rozmowa z Anną Zawadzką, socjolożką i autorką książki "Gorycz", o tym, jak z konieczności została pomocnicą ogrodnika w Berlinie.
- Dałoby się w Niemczech wyżyć, jeśli po opłaceniu wszystkich rachunków ludziom zostawałoby na rękę co najmniej tysiąc euro.
Premier Mateusz Morawiecki chciałby, aby Polacy nie musieli wyjeżdżać za granicę do pracy. Polacy też by pewnie chcieli, ale na razie jeżdżą.
- Nie tracę gruntu pod nogami. Po tej stronie granicy jest stabilnie i przewidywalnie - mówi Agnieszka, Polka mieszkająca w Prenzlau. W czasach szalejącej inflacji szczecinianie na polsko-niemieckim pograniczu nie żałują, że wybrali życie w Niemczech.
Prawie 50 pracodawców zaoferuje około 1500 miejsc podczas Wirtualnych Targów Pracy na Pograniczu Polsko-Czesko-Niemieckim. Zatrudnienia przez internet będzie można poszukać 23 oraz 24 listopada.
Waldemar K. przez 7 lat oszukiwał ludzi, kusząc ich atrakcyjnymi ofertami pracy w Niemczech. Podpisywał z przedsiębiorcami rygorystyczne umowy, których niedopełnienie skutkowało karami umownymi. A pracy nie było.
To dobra wiadomość dla pracowników transgranicznych, oprócz lekarzy i pielęgniarek. Od poniedziałku - tak planuje rząd - będą mogli pracować w Niemczech, nie narażając się na przymusową dwutygodniową kwarantannę.
Ponad pół tysiąca osób demonstrowało na granicy polsko-niemieckiej w Gubinie. - Nie chodzi nam o pełne otwarcie granicy. Do Niemiec chodzimy do pracy, nie na zakupy, nie bawimy się w turystów. My nie dostajemy tych wszystkich "plusów", nikt do nas nie dokłada - mówią rozgoryczeni.
Radosław Wiśniewski rodziny nie widział od dwóch tygodni. Jest jednym z setek medyków i jednym z tysięcy "uwięzionych" pracowników transgranicznych w Niemczech, apelujących do premiera Morawieckiego o zniesienie obostrzeń. - Dla mnie lekarza to restrykcje kompletnie niezrozumiałe - mówi "Wyborczej".
Koronawirus. Po zamknięciu granicy polsko-niemieckiej do kraju wróciło ponad 100 tys. pracowników z Polski - ocenia portal Deutsche Welle. Polaków nie skusiły mieszkania ani ekstra pieniądze.
Po zamknięciu granicy polsko-niemieckiej do kraju wróciło ponad 100 tys. pracowników z Polski - ocenia portal Deutsche Welle. Polaków nie skusiły mieszkania ani ekstra pieniądze
Władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego jeszcze dziś opublikują formularze pozwalające Polakom złożyć wniosek o dopłatę za pozostanie w pracy w Niemczech. "Dziękujemy wszystkim, którzy w tych trudnych czasach są skłonni zaakceptować osobiste ograniczenia i kontynuować swoją tak ważną pracę dla ludzi w naszym kraju związkowym" - piszą władze landu.
Koronawirus. Polacy pracujący za Odrą i w Berlinie mają dwa wyjścia: zostają w Niemczech lub wracają do siebie i idą na przymusową kwarantannę. Niemieckie firmy liczą, że zostaną. Kuszą dodatkowymi pieniędzmi, nawet 60 euro za dzień.
Polacy pracujący za Odrą i w Berlinie mają dwa wyjścia: zostają w Niemczech lub wracają do siebie i idą na przymusową kwarantannę. Niemieckie firmy liczą, że zostaną. Kuszą dodatkowymi pieniędzmi, nawet 60 euro za dzień
"Była posłanka zapomniała, jak żyją zwykli Polacy, i dorabia u Niemca" - napisał tabloid. "Co z tego, że byłam posłanką. Jestem dumna z tej pracy" - odpowiada Bożena Sławiak.
Mój przełożony powiedział, bym zawiesiła kroplówkę. No to zrobiłam to po polsku. Jak to zobaczył, o mało nie zemdlał
Niemiecka firma Rosinke Personalservice szuka ludzi do pracy w magazynie pod Berlinem. Potrzebuje nawet 100 osób. Spotkania rekrutacyjne odbędą się wkrótce w Gorzowie, Zielonej Górze, Słubicach i Gubinie.
Niemcy poszukują do pracy polskich specjalistów: budowlańców, spawaczy, elektryków, hydraulików i kierowców. Minimalne stawki rozpoczynają się od 8,5 euro, a wykwalifikowany pracownik może zarobić nawet 11-13 euro. brutto za godzinę. - Pracodawca zapewnia często zakwaterowanie i wypłaca diety - mówi Łukasz Kuncewicz z serwisu Poloniusz.pl.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.