W operze Richarda Strauss cień oznacza płodność. Ale dziś kobiety nie chcą szukać swojego cienia.
"Nie ma Mrożka, za to jest Masłowska" - można by zaśpiewać na krakowską nutę.
Jako Ślązak doceniam fakt, że w Katowicach spektakl po śląsku robi warszawska reżyserka.
Tę książkę wyszarpywano sobie w PRL-u, teraz wróciła w teatrze.