To była akcja jak z filmu. Polskie służby razem z FBI oraz funkcjonariuszami Wojskowej Służby Śledczej Departamentu Obrony USA zatrzymali mieszkającego w Zagnańsku pod Kielcami Ralfa G.
Adam K., który odsiaduje wyrok 25 lat więzienia za zabójstwo ucznia kieleckiej zawodówki, domagał się wznowienia procesu. Znów podważał wiarygodność małego świadka koronnego.
Wyrok po wypadku w Bielinach pod Kielcami. Śledczy dla oskarżonego kierowcy domagali się kary w zawieszeniu, ale sąd uznał, że to za mało i skazał Bartosza Ł. na bezwzględne więzienie. - To niecodzienne, ale takie sytuacje się też zdarzają - mówi rzecznik prokuratury.
- Prokuratura zamiast oskarżyć kierujących placówką, skupiła się wyłącznie na zwykłym ochroniarzu - zarzuca mecenas Jerzy Jurek. Krzysztof Kowalik, który nagrał libację w mauzoleum z udziałem m.in. ówczesnego syna marszałka z PiS, został właśnie oczyszczony przez sąd.
To Kamil K., do niedawna skarbnik świętokrzyskiego PiS, miał być mózgiem akcji zniszczenia ptasich gniazd w Ośrodku Edukacji Przyrodniczej w Umianowicach - wynika z ustaleń prokuratury. Zginęło około 70 jaskółek.
Nie Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód, ale Prokuratura Okręgowa w Kielcach prowadzi śledztwo w sprawie tzw. dotacji dla firmy zięcia marszałek Renaty Janik.
Prokuratura przez lata przekonywała, że były poseł PSL Andrzej P. pomógł w korzystnym rozstrzygnięciu przetargu w zamian za obiecaną łapówkę. Sąd dowodów na to nie znalazł.
- Rozumiem obawy o dyskomfort, ale liczę, że pracujący nad tym śledztwem zachowają minimum obiektywizmu i nie będą zastanawiać się, czy to sprawa Jana Kowalskiego, czy Waldemara Żurka - mówi mecenas Justyna Borucka, pełnomocniczka obecnego ministra sprawiedliwości.
Po tragedii w Suchowoli prokuratura prowadziła dwa śledztwa. Jedno dotyczyło próby zabójstwa żony przez Józefa K., drugie - śmierci Józefa K. To pierwsze się właśnie zakończyło.
- Można tłumaczyć się trudnościami, tym, że śledztwo jest złożone, ale po to jest państwo, aby te trudności pokonywać i tak prowadzić postępowanie, aby obywatel nie musiał czekać tylu lat na wyjaśnienie swojego statusu - mówił o sprawie Jana Cedzyńskiego Piotr Kładoczny, wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Śledztwo trwa już osiem lat, ale ma się niebawem skończyć.
Koniec śledztwa po tragicznym wypadku pod Bedlenkiem. Choć Dawid K. podróżował z 6-letnią córką, to był pod wpływem narkotyków i jechał za szybko, a jego bmw z impetem uderzyło w grupę nastoletnich rowerzystów.
Nie będzie ani śledztwa w sprawie pomówień i zniesławienia Renaty Janik, ani w sprawie zaniedbań przy budowie obwodnicy Końskich przez byłego wicemarszałka z PO.
- Dziwi mnie, że Najwyższa Izba Kontroli wskazuje na złamanie Ustawy o ochronie przyrody, a prokuratura nie dopatruje się żadnego przestępstwa - komentuje Piotr Szafraniec, w latach 2013-2016 dyrektor Świętokrzyskiego Parku Narodowego.
- Prezentowanie na targach MSPO w Kielcach broni i technologii wojskowej z Izraela miało cel handlowy i komercyjny - uznała prokuratura, umarzając śledztwo. Aktywiści zamierzają iść do sądu.
Józefa K. z Suchowoli szukały drony i psy tropiące. Jego ciało odnaleziono po dwóch tygodniach. Biegli z Collegium Medicum UJ wskazali wstępną przyczynę śmierci.
Obrońca "Profesora" mówił o "cienkiej linii między działalnością przestępczą a naukową i (...) wynalazczą". Sąd ocenił to inaczej i znów skazał genialnego chemika na więzienie.
"Mam styczność z tymi, z tą zarazą ukraińską. Ja w ogóle mam alergię na nich. I to okropną, naprawdę. Uwierzcie mi" - mówiła podczas transmisji na żywo "Ewa z Kielc", a lider kamratów Wojciech O. przyklaskiwał jej. Sąd skazał właśnie oboje za nawoływanie do nienawiści.
Bogusław Włodarczyk przekonywał, że jego proces ma podłoże polityczne. Sąd uznał inaczej. Skazał byłego starostę z PSL, obecnego radnego powiatowego, na cztery lata więzienia.
- Był niekarany, ma dobrą opinię, wyraził skruchę, zadeklarował zadośćuczynienie - mówi o Bartoszu Ł., sprawcy tragicznego wypadku w Bielinach, prokurator Daniel Prokopowicz. Choć w wypadku zginęły trzy osoby, prokuratura nie wnioskowała o karę bezwzględnego więzienia.
Wpadł podczas akcji służb pod kryptonimem "Barbossa". Proces kieleckiego księdza Stanisława K. nie będzie jawny.
- Nie mam nic wspólnego z kradzieżą i włamaniem do kantoru - przekonywał w Sądzie Okręgowym w Kielcach Robert P. Jego brat, Marcin K., też wskazywał, że padł ofiarą policyjnych błędów.
- Przyjmuję tę decyzję z pokorą - tak poseł Lucjan Pietrzczyk mówi o ruchu prokuratury dotyczącym śledztwa w sprawie dotacji dla zięcia marszałek Renaty Janik.
- Nagła utrata przytomności przez kierowcę - tak przyczynę tragicznego wypadku w Lechowie ustaliła Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód. W jego wyniku dwie osoby zginęły, a ranni zostali młodzi piłkarze Alitu Ożarów.
To była rzeczniczka Straży Miejskiej w Kielcach była autorką anonimowych pism, w których zarzucała komendantce nieprawidłowości w zatrudnieniu, a nawet stosowanie "ubeckich metod" - uznał Sąd Rejonowy w Kielcach. Ocenił, że były to pomówienia i fałszywe oskarżenia.
Kieleccy śledczy, którzy nie znaleźli winnych szkalowania Waldemara Żurka, nie dopuścili się przestępstwa - uznała Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim.
Biesiadnicy z Michniowa, których Sąd Rejonowy w Skarżysku-Kamiennej uznał za winnych znieważenia miejsca pamięci narodowej, złożyli apelacje. Domagają się uniewinnienia.
To była jedna z najbardziej tajemniczych spraw, z jakimi w ostatnich latach zmagali się świętokrzyscy policjanci. Na początku nie było wiadomo nawet, kim jest zamordowany.
- Nazbierało się tego, ale wszystkie składowe wynagrodzenia są zgodne z przepisami Kodeksu Pracy - mówi Grzegorz Socha. Obecny wicemarszałek województwa w zeszłym roku zarobił w WFOŚiGW Kielce niemal 600 tysięcy złotych. Choć został odwołany po czterech miesiącach.
- Jeśli nagrywanie libacji w miejscu kaźni Polaków to są niskie pobudki, to czym są wysokie pobudki? - zastanawia się aktywista Zbigniew Komosa, który pomagał oskarżonemu ochroniarzowi.
- W ojczyźnie mojego ojca nie ma już prawa zemsty. 100 lat temu zdarzały się takie przypadki, ale teraz absolutnie nie - przekonywał podczas procesu o bestialskie zabójstwo Filip B., absolwent politologii i niedoszły doktorant.
- Może policjanci z Buska-Zdroju nie powiedzą tego pod nazwiskiem, ale oni naprawdę czują strach - mówi mi emerytowany świętokrzyski funkcjonariusz.
Michał Cieślak jako minister i poseł PiS domagał się zwolnienia dyscyplinarnego naczelniczki Poczty Polskiej z Pacanowa. Prokuratura Zbigniewa Ziobry nie chciała nawet wszcząć śledztwa w sprawie tego, czy przekroczył uprawnienia.
To pokłosie zawiadomienia złożonego przez radnych PiS, którzy dowodzili, że przy okazji wyjazdu Bartłomieja Zapały z żoną do Paryża, doszło do niegospodarności. Ich wątpliwości budzi też grecka wyprawa ówczesnego wiceprezydenta Kielc.
Kara jest "niewspółmiernie łagodna" - twierdzi pełnomocniczka rodziny zmarłych. A obrońca Grzegorza Ż. przekonuje, że jego klient nie może ponieść winy za za tragiczny wypadek drogowy w Lisowie pod Kielcami, w którym zginęli 76-letni Stanisław i jego 67-letnia żona Halina,
- Sąd nie dopatrzył się w zachowaniu Kazimierza B. popełnienia zbrodni komunistycznych. My się z tym nie zgadzamy - mówi Michał Kiełek, prokurator z kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej.
Kielecka policja już pod koniec 2021 r. wyliczała, że radomianin Dominik M. w ciągu ostatnich czterech lat brał udział w 43 kolizjach drogowych. Z tytułu każdego zdarzenia drogowego pobierał odszkodowanie od firm ubezpieczeniowych. Przez cztery lata uzbierało się tego ok. 170 tys. zł.
- Policja zebrała nie moje ślady hamowania - przekonywał Mariusz F. Biegły ustalił jednak, że o pomyłce nie ma mowy. Sąd skazał sprawcę tragicznego wypadku przy ul. Jesionowej w Kielcach.
Sąd nie miał wątpliwości, że Artur C. dopuścił się zaniedbań, ale nie może odpowiadać za nieumyślne spowodowanie śmierci pracownika.
Nie ma zgody na koniec procesu "kolekcjonerów". To sukces prokuratury, która wcześniej nie potrafiła przekonać sądów, że handlarze symbolami Trzeciej Rzeszy, w tym monetami z wizerunkami Hitlera, czy feldmarszałka Erwina Rommla, to propagatorzy faszyzmu.
Andrzej Szejna twierdzi, że korzystał z ustnych form użyczenia aut od innych osób. A w czym za 30 tys. zł wiceszefowi MSZ miała doradzać dyrektorka prywatnego przedszkola na Ursynowie?
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.