Jak dowiedziała się "Wyborcza" prokuratura wraca do wątków afery we wrocławskim PCK, których za czasów Zbigniewa Ziobry nawet nie rozpoznano, mimo składanych w pierwszym śledztwie zeznań.
Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez prokuratorów z Radomia, którzy prowadzili lub nadzorowali śledztwo dotyczące pobicia działacza KOD przez członków Młodzieży Wszechpolskiej
Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze zatwierdził umorzenie śledztwa opisanego w raporcie ministra Bodnara jako niepotrzebne i prowadzone tylko dlatego, że dotyczyło żony prokuratora Michała Ostrowskiego.
Dyrektor z Autosanu, latem 2017 roku, spóźnił się 20 minut ze złożeniem oferty na dostarczenie 26 autobusów dla wojska. Śledztwo zostało umorzone. Prokuratorzy z zespołu Adama Bodnara uważają, że należy je wznowić.
- Decyzja prokuratury w Gliwicach o umorzeniu postępowania była niezasadna - stwierdzili śledczy, którzy zbadali teraz sprawę Mateusza S., lidera stowarzyszenia Duma i Nowoczesność.
Michał Cieślak jako minister i poseł PiS domagał się zwolnienia dyscyplinarnego naczelniczki Poczty Polskiej z Pacanowa. Prokuratura Zbigniewa Ziobry nie chciała nawet wszcząć śledztwa w sprawie tego, czy przekroczył uprawnienia.
Prokuratura Okręgowa w Przemyślu odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie tzw. sądu nad Judaszem. Raport Bodnara ujawnił, że w czasach Ziobry naciskała na to Prokuratura Krajowa.
Prokuratura Zbigniewa Ziobry dwa razy umorzyła sprawę przeciw Jackowi Międlarowi, uznając, że jego bluzgi na Żydów to "dozwolona prawem krytyka" i "wzmacnianie postaw patriotycznych". A jednak stanął przed sądem.
W sprawie, która miała pogrążyć Donalda Tuska, prokuratura długo ignorowała, że zdarzenia, o którym mówił Marek Falenta, nie było. Za to w sprawie, w której odpowiedzieć miał propagandzista Cezary Gmyz, prokuratorka wolała posłuchać niemieckiego sądu niż polskiego biegłego.
Należy wznowić postępowanie ws. afery we wrocławskim PCK - to jeden z wniosków drugiej części raportu Bodnara, pokazującego, jak za rządów PiS manipulowano śledztwami. Wśród skrytykowanych są również te dotyczące spalenia kukły Żyda, nienawistnych wystąpień Jacka Międlara i przekrętów w Urzędzie Miejskim w Trzebnicy.
Wrocławska prokuratura okręgowa przesłuchała księdza generała Sławomira Żarskiego. Kapłan jest świadkiem w śledztwie dotyczącym działki kupionej od Kościoła przez Mateusza Morawieckiego i jego żonę.
Przeszukano dom szefa wrocławskiej prokuratury w czasach PiS, za którego kadencji kupiono ekskluzywne włoskie meble. Niedawna kontrola wykazała, że przy zamówieniu "dokonano rażących naruszeń praktycznie wszystkich procedur".
Zespół śledczych w Prokuraturze Krajowej, który bada sprawy polityczne z czasów PiS, przeanalizuje także postępowania, które aktualnie toczą się przed sądami - dowiedziała się "Wyborcza" w Prokuraturze Krajowej. Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że w kolejnym raporcie PK będzie sprawa byłego kierownictwa KNF, a więc m.in. Andrzeja Jakubiaka i Wojciecha Kwaśniaka.
Prowadzono je po doniesieniu żony prokuratora Michała Ostrowskiego, zaufanego Zbigniewa Ziobry. - Było to wykorzystywanie prokuratury do załatwiania partykularnych interesów osobistych - oceniono w raporcie Bodnara.
Sposób prowadzenia przez prokuratorów z Katowic śledztwa związanego z ojcem Patryka Jakiego może świadczyć o tym, że intencją postępowania było doprowadzenie do korzystnego załatwienia jego spraw - twierdzi Prokuratura Krajowa.
Śledztwo ws. sprzedaży przez Kościół 15-hektarowej działki we Wrocławiu Mateuszowi i Iwonie Morawieckim zostało w 2023 r. umorzone. Okazuje się, że ówczesne szefostwo prokuratury bez ogródek zakomunikowało wyznaczonemu prokuratorowi, jakiej oczekuje od niego decyzji.
Znany działacz PiS Dariusz Matecki, współpracownik Zbigniewa Ziobry, złożył doniesienie na aktywistów Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich. Jeleniogórska prokuratura prowadziła śledztwo, choć nie było do tego żadnego powodu.
- Sprawy sędziów Pawła Juszczyszyna, Igora Tuleyi czy Waldemara Żurka wszczynano intencjonalnie, podczas gdy nie było do tego obiektywnych podstaw. Zdarzało się, że prokuratorzy chcieli podejmować decyzje o zakończeniu tych postępowań, ale im na to nie pozwalano- mówi prok. Dariusz Makowski, współautor raportu PK o politycznych śledztwach za rządów PiS
Pobłażliwa dla polityków obozu PiS i kontrolowanych przez nich instytucji, a nękająca nieposłusznych władzy - to obraz prokuratury pod rządami Zbigniewa Ziobry.
Bogdan Święczkowski jako pisowski Prokurator Krajowy pogwałcił konstytucyjne prawo obywatela do obrony przed sądem. Sprawa, jaką zapoczątkował obecny prezes Trybunału Konstytucyjnego, skończyła się przed sądem kompromitacją prokuratury.
Raport prokuratorów Bodnara pokazuje ordynarne metody, po jakie sięgano za czasów Ziobry, by ingerować w śledztwa.
Przetrzymywanie przez szefa Prokuratury Regionalnej w Lublinie spraw niewygodnych dla polityków PiS w "zamrażarce" czy wpływanie na wybór biegłych - to niektóre z patologii opisanych w raporcie Prokuratury Krajowej o politycznych śledztwach z czasów rządów PiS, które prowadzone były w prokuraturach w Radomiu
Prokuratura wraca do sprawy wyprowadzenia z Kasy Krajowej SKOK 60 mln zł do Fundacji Grzegorza Biereckiego "Kocham Podlasie". Pieniądze Fundacja chciała ulokować w Getin Banku. Ten odmówił, podejrzewając, że mogą pochodzić z przestępstwa.
Prokuratura Okręgowa w Legnicy, wbrew decyzji śledczych z czasów rządów PiS, pochyli się jednak nad sprawą męża Elżbiety Witek, byłej marszałkini Sejmu z PiS, który wbrew prawu przez dwa lata blokował łóżko na oddziale intensywnej terapii.
Waldemar Pionka był przez lata szefem Prokuratury Rejonowej w Ostrowcu Świętokrzyskim, która umorzyła śledztwo w sprawie śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Za rządów PiS wytyczono przeciwko Pionce najcięższe działa.
Cofanie z sądu aktu oskarżenia, odbieranie spraw i uchylanie decyzji prokuratorów, celowe przeciąganie postępowań - to niektóre z licznych patologii opisanych w raporcie Prokuratury Krajowej o politycznych śledztwach z czasów Zbigniewa Ziobry
Raport Prokuratury Krajowej pokazuje, jak w czasach Zbigniewa Ziobry rządzącym zapewniano parasol ochronny, a ich przeciwników zajadle ścigano. W "Wyborczej" omawiamy najbardziej skandaliczne przypadki.
Czytając pierwszą część raportu o upolitycznionych śledztwach prokuratury w czasach rządów PiS, czytelnicy i dziennikarze niezależnych mediów mogą mieć satysfakcję.
Sprawę dwóch wież dostała prok. Renata Śpiewak. Przesłuchała Birgfellnera i odmówiła śledztwa. Nie przesłuchała nawet Kaczyńskiego, wykorzystała fragment zeznań z innego postępowania.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.