Adriatyk w okolicach Dubrownika zamienił się w ostatnich dniach w rekordowo ciepłą zupę. Na świecie padają rekordy temperatury mórz i oceanów.
W ciągu ostatnich 12 miesięcy globalna temperatura przekroczyła o ponad 1,5 st. C tę z lat 1850-1900.
Rekordowo niską temperaturę w nocy z poniedziałku na wtorek zanotowano w Zamościu na Lubelszczyźnie. Przy gruncie termometry wskazały minus 27 stopni. Wyżej nie było wiele cieplej.
Październik przyniósł wyjątkowe anomalie temperatury i to na dodatek po czterech kolejnych miesiącach bicia meteorologicznych rekordów. Specjaliści z unijnego centrum klimatycznego Copernicus są już pewni, że 2023 będzie najcieplejszym rokiem w historii.
W pierwszy dzień roku termometry w Warszawie pokazały rekordowe 18,9 st. C., a 2 stycznia 13 st. To cieplej, niż w stolicy Hiszpanii. Obudziły się zimujące zwierzęta, rośliny przerwały zimowy spoczynek, a w tramwajach włączyła się automatycznie klimatyzacja. Eksperci nie mają wątpliwości, że taka pogoda nie pozostanie bez wpływu na nasze życie.
W czwartek na Podkarpaciu został pobity rekord temperatur. W Chorzelowie IMGW zanotowało 36,2 st. C.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.