"Miałam się wynosić, pojechać na obóz konny lub gdzieś daleko. Nie chciałam na żaden obóz. Miałam spędzić to lato z bliskimi. Pojechałam do Krakowa do cioci, która była kochana i nie wyrzucała dzieci z domu. Dużo u niej jadłam i dużo płakałam" - napisała Patrycja Volny, córka Jacka Kaczmarskiego, w swojej autobiografii
Kiedy słyszałam, jak moja koleżanka z ławki zajada soczyste jabłko, robiłam się agresywna. Potrafiłam jej powiedzieć, że jest niewychowana lub nawet wyrwać jej jabłko i wyrzucić do kosza. Im byłam starsza, tym robiło się trudniej.
Nie miałam czasu, by się do roli babci przygotować, to było poza moim obszarem rozważań. Ale tak samo było z moim macierzyństwem. Rozmowa z pisarką Martą Dzido
W pokoleniu naszych babć czy matek nie sentymentalizowało się przyjaźni między kobietami. Na pierwszym miejscu przecież była miłość, koniecznie hetero
Początek listopada do dobry czas, by nadrobić zaległości i zobaczyć film "Jego trzy córki". Wesoło nie będzie, ale i tak warto.
Nie porzuciła mnie dla kogoś, porzuciła mnie, bo "miała już dość". Czego dość? Nowego samochodu, co trzy lata? Zakupów? SPA z koleżankami? Ale do tego nie jest jej potrzebny mąż, wystarczą pieniądze.
Powiedziałam córce, że myśli tylko o sobie, a telefon, to chyba kocha bardziej niż własne dzieci. Obraziła się i tyle ich widziałam.
Swoje dziecko już odchowałam. I chyba mi to nie wyszło, bo mam wrażenie, że córka mnie nie szanuje. Ciągle słyszę tylko narzekanie.
Ludzie widzieli we mnie Kopciuszka, któremu spełnił się sen. Byłam kobietą znikąd, z ciężkim życiorysem, samotną matką, w dodatku z rakiem w tle. Rozmowa z Katarzyną Grocholą
Jeśli rodzic wciąż rozmawia przez telefon, pisze na komunikatorze, scrolluje w sieci, sprawdza powiadomienia, godzinę - to nie spędza tak naprawdę czasu z dzieckiem. Lekceważy je.
Życie międzyludzkie wymaga uprawy jak ogród. Trzeba dbać o utrzymywanie kontaktu, zapraszać na kawy, herbaty i obiady, pamiętać o urodzinach.
Pierwszy raz pojechaliśmy z kimś na wspólne wakacje i dla mnie najpewniej ostatni. Usłyszałam od znajomej, że ten pobyt, to dla niej kolejne potwierdzenie, że posiadanie dzieci to głupota.
Zaczęło się niewinnie od czajnika pozostawionego na gazie, wyjścia na miasto bez zamknięcia drzwi do mieszkania, mylenia słów. Tłumaczyłyśmy to sobie z siostrą wiekiem mamy, do głowy nam nie przyszło, że to początki choroby Alzheimera.
Rodzic, który nie stanął na wysokości zadania, chcąc to nadrobić, kontynuuje pełnienie swej funkcji. Dlatego wciąż traktuje swoje dorosłe dziecko jak dziecko. Nawet jeśli przeszkadza to w osiągnięciu przez nie pełnej dorosłości. Rozmowa z Emmanuelem Ballet de Coquereaumontem, terapeutą rodzinnym.
"Poznali się na wyjeździe. Powiedziała partnerowi. Są razem we trójkę już sześć lat. Kiedy zapukali do moich drzwi, nie wiedziałem, co zrobić". Rozmowa z seksuologiem Michałem Pozdałem.
"Ludzie mówią, że dzięki nam przetrwali w zdrowiu psychicznym te osiem trudnych lat". Przypominamy rozmowę z Katarzyną Kasią i Grzegorzem Markowskim
Kiedy zdarzają się między nami jakieś złe emocje, znacznie szybciej mijają, gdy każde z nas w swoim mieszkaniu może o tym zapomnieć.
Iwona jest tuż przed czterdziestką i od kilku lat z psychologiem układa w swojej głowie relacje z ojcem. Ten praktycznie zniknął po śmierci mamy kobiety. Iwona miała wtedy 13 lat.
Czuwam nad córką i zawsze chcę wiedzieć, gdzie i z kim jest, o której wróci do domu. Ostatnio szła na imprezę z przyjaciółką. Kiedy targowałyśmy się o każde 15 minut, widziałam, że przyjaciółka córki ma coraz smutniejszą minę. Zgłupiałam, kiedy ona zaczęła płakać.
Utrata bezpieczeństwa, lęk o przetrwanie, poczucie beznadziei, przebodźcowanie - to emocje, które wiążą się ze zmianą klimatu sprawią, że trudniej będzie nam zawiązywać relacje i budować intymność.
Nigdy nie wiem, co mnie czeka po powrocie do domu. Kiedy kończę pracę, już godzinę przed wyjściem do domu, czuję ścisk w żołądku, robię się nerwowa. Boję się reakcji własnego dziecka
Nastoletni syn powiedział mi, że nienawidzi ludzi, zwłaszcza tych uśmiechniętych, zadowolonych z życia, że nie chce mu się żyć, że nie czuje się kochany, że zaczął się ciąć po rękach, aby nie czuć tego wewnętrznego bólu.
Moja jedyna córka wyszła właśnie za mąż, a ja płaczę, zamiast cieszyć się jej szczęściem. Jestem zaskoczona swoją reakcją. Czuję się, jakbym ją straciła, jakby przestała być moja.
Skąd ten stres? Nigdy nie zaznałam miłości, czułości ze strony mamy. Nie wiem, co to jest matczyna miłość, ale czuję, że czegoś mi w życiu brakowało.
Ostatnio zmieniłam pracę. W zespole przeważają mężczyźni. Już na przywitanie usłyszałam od szefa: "Ależ pani ładnie pachnie". Poczułam się skrępowana. Podobnie było z nowymi kolegami.
Muszę wstać o godz. 7, zorganizować swoje życie i dojechać do nich na godz. 9. Oni po swojej zajęciach cieszą się spokojem, ja po powrocie od nich, muszę usiąść do swojej pracy.
Zachowanie pijanego narzeczonego wstrząsnęło moją córką i postanowiła zrezygnować ze ślubu. Niestety, wtedy ja postanowiłam działać. Zaczęłam ją namawiać, żeby nie odwoływała ślubu. Podstawowy argument? Co ludzie powiedzą!
Wmawia mi, że jak go zostawię, to nikogo sobie nie znajdę, że kobieta w wieku 35 lat nie ma szans na ułożenie sobie życia. Czuję do niego coraz większą niechęć, nie mam ochoty z nim współżyć.
Po trzech miesiącach znajomości powiedział, że chciałby mieć taką żonę. Na co ja: To się pobierzmy. Rola żony intrygowała swoją nowością. Wcześniej byłam w kilku, raczej krótki związkach. I to ja zawsze odchodziłam.
Po rozwodzie trafiłam z synem do moich rodziców. "Przecież ja z takim dzieckiem na miasto nie wyjdę" - usłyszałam któregoś razu od matki
Wychowałam troje dzieci. Rezygnowałam z zabaw, spotkań - bo miałam dzieci. Syn mieszka w tej samej miejscowości, ale nas nie odwiedza, nie zadzwoni. Normalnie nie istniejemy, dopiero jak coś chce, to pamięta, że ma rodziców. Bardzo to przykre
Niejeden raz robiły to, myśląc, że muszą. Troskliwe starsze panie rozumiejące wszystko
Jestem po pięćdziesiątce i straciłam pracę. Dostanę odprawę, więc po sprawie. Ale dla mnie nie jest po sprawie. Dlaczego likwidują moje stanowisko? Bo jestem kobietą zaraz w okresie ochronnym?
Wszystko nam się w życiu posypało. Na święta mieliśmy się wprowadzić do nowego domu, a od trzech miesięcy walczymy o życie męża.
Zostawił mnie w restauracji. W domu usłyszałam, że to moja wina. On mnie tak kocha, a ja flirtuję z kelnerami. Długo musiałam go przepraszać. Jest dobrze do kolejnego wybuchu zazdrości.
Dla jednych relacja friends with benefits kończy się miłością, dla innych katastrofą. Ale może być też udana. Warunkiem jest szczerość.
Można się nimi inspirować w sypialni i poza nią. Pomogą nawigować przez meandry relacji romantycznych i eksplorować nowe poziomy przyjemności. Polecamy świetne książki o seksie, które ukazały się w 2023 roku.
Od trzech lat jestem w szczęśliwym związku. Byłam samotną matką. Teraz ojciec córki wrócił i wywraca nasze życie. Nie chcę stracić partnera, bo pojawił się ojciec mojego dziecka.
Córka wymyśliła sobie, że potraktuje listy dzieci do Aniołka niczym listę ślubnych prezentów i obdzieli nimi dziadków oraz ciocie. Nie zapytała, czy stać mnie na te zabawki, od razu kazała wybierać.
Zazwyczaj w takich sytuacjach odpowiadaliśmy wymijająco, że mamy jeszcze czas, że praca, awans. Tym razem, po chwili ciszy, mój mąż odłożył łyżkę, wytarł usta w serwetkę i powiedział to, co powtarzaliśmy sobie od narzeczeństwa.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.