W święta jestem zmęczona i wytrącona z równowagi. Po kolacji, zamiast spędzać miło czas z dziećmi i mężem, marzę o tym, aby przyłożyć głowę do poduszki. Tyle razy próbowałam zagajać: Zróbmy sobie święta na luzie, bez tego sprzątania na pokaz, gotowania na akord. Bez skutku.
Nie chcę kolejny rok spędzać świąt jak rodzina chomików biegająca w kółku i udająca, że świetnie się bawi. Wreszcie dorosłam. Choć co roku powtarzałam sobie, że to ostatni raz, i tak długo zwlekałam.
Tworzenie relacji zawsze trochę trwa, więc i kochanka, i zdradzający mąż wiedzą, co robią. Jednak to jedna strona kradnie męża lub żonę rodzinie. I to jest niewłaściwe.
Mam 44 lata i właśnie dowiedziałam się o zdradzie męża. Zrobił to z jakąś małolatą. Mój świat się zawalił.
Od ponad roku jestem na skraju załamania. Trzymam się resztkami sił. Mój 16-letni syn wpadł w złe towarzystwo, a ja czuję się bezradna.
Niestety, nadal zdarza się tak, że to mężczyzna idzie swoją drogą, a kobieta zostaje sama i załamana. Nie czuje się kobieca, atrakcyjna, kochana. Podejmuje niejako psychologiczną decyzję o starości.
Początkowo mężczyzna jeszcze próbuje przełknąć tę gorzką pigułkę, robi dobrą minę do złej gry. Stara się okazywać wsparcie i udawać, że jego ego nie zostało zranione.
Właśnie się dowiedziałam, że zostałam sama z dwójką dzieci. Kochanka męża - młodziutka córka jego szefa - przejęła też inicjatywę w sprawie alimentów
Frustracja i bezradność, lęk i niepokój, złość i rozpacz, a jednocześnie nadzieja, że to kiedyś przejdzie, ona kiedyś z tego wyrośnie. Wyzwaniem dla nas, matek, jest to wytrzymać
Próbował mnie przekonywać, że rimming jeszcze mocniej nas zbliży, a ten rodzaj seksu dowodzi, że para jest z sobą naprawdę blisko.
Although it hasn't yet seeped into popular usage, the new shorthand for the particular social class you belong to is distinguished by your home status; do you rent or do you own a home? Or is your social standing even lower, as in, do you live at home with your parents?
Chcemy żyć dłużej i lepiej. Aby to osiągnąć, musimy doceniać siebie i innych. To wnioski ze spotkania DługoWIECZNI w Rybniku.
Nie pracowałam na wyraźne życzenie mojego męża, który twierdził, że muszę zająć się dziećmi i domem. Robiłam wszystko, co powinna robić gospodyni domowa. Nie byłam szczęśliwa, brakowało mi kontaktu z innymi ludźmi, ale znosiłam to dla dobra rodziny.
Szukamy odpowiedzi na pytania, jak budować dobry związek i czy warto ratować ten, w którym jesteśmy, a także dajemy wskazówki, jak pracować nad satysfakcjonującą relacją.
Pięćdziesiąt. Za kilka miesięcy ukończę pięćdziesiąt lat. Jest to taki czas w życiu, gdy kac ciągnie się przez dwa tygodnie - zamiast dwóch dni, poranne wstawanie wymaga strategicznego planowania, a udane wypróżnienie możliwe jest dopiero po pięciu spotkaniach ze specjalistą od akupunktury.
Fifty. I'll be fifty in a few months, a time in a person's life when a hangover lasts two weeks instead of two days, when rising in the morning requires strategic planning and where a bowel movement is only possible after five sessions with an acupuncturist. At fifty, a person starts to creak.
Nigdy w rozmowach nie wróciłyśmy z mamą do tego dnia, choć minęło ponad 20 lat. Nawet gdy tata zmarł. Mama znalazła nowego partnera, który ją kocha, szanuje, daje poczucie bezpieczeństwa. Ja nie mam takiego szczęścia.
Na imprezach rodzinnych jestem traktowana jak dziwoląg. Kiedy odmawiam picia, od razu pada pytanie, czy jestem chora. Ludziom nie mieści się w głowie, że można nie pić, będąc zdrowym. Dla wielu to marnowanie sobie życia.
Helena Krupa jest pewna, że Tadeusz M. zjadł Muchę nie z głodu, ale dla przyjemności.
Zamieszkaliśmy z teściową. - Będziecie mieć wszystko zrobione, a mnie nawet nie zauważycie - zachwalała. Niestety, szybko zauważyłam jej obecność i przyznam, że tego się nie spodziewałam
Nie mam oparcia w mężu, jego widok działa na mnie jak płachta na byka. On popracuje miesiąc, rezygnuje, znów czegoś szuka. I ciągle pije. Jestem bezsilna
W sieci zaroiło się od informacji o drugich ślubach znanych osób. Zastanawia mnie, po co im ta powtórka?
Szczerze mówiąc, dopiero teraz, gdy dzieci zaczęły swoje życie, mamy wreszcie z żoną czas dla siebie i na własne przyjemności
"Wstrętny łobuz? Jest pani pewna, że matka powinna w ten sposób określać ojca wobec dziecka? Ja uważam, że nie, nawet jeśli dziecko jest już dorosłe. Jeśli naprawdę jest łobuzem, to dziecko w miarę dorastania samo to zobaczy i oceni". Rozmowa z terapeutką Barbarą Arską-Karyłowską
Kiedy pojawił się pod drzwiami, nie byłam zaskoczona. Dawno nie usłyszałam tylu dobrych słów na swój temat. Jednak te dwa lata, którego dla niego były "pomyłką", o mało mnie nie zabiły.
Nie mam nic przeciwko parom, które chcą dzieci i kochają je z całego serca. To cudowne, ale dajcie żyć tym, którym macierzyństwo i ojcostwo nie odpowiada, nie chcą dzieci i mają inny sposób na życie
Ojciec był DDA, zamknięty i wybuchowy. Alkohol był ucieczką od prozy życia. Dla zabawy gotów na wszystko, rodzinę spychał na dalszy plan.
Czuję się oszukana i samotna. Myślałam, że to ten jedyny, ojciec mojego syna. Zawsze między nami była chemia. Jednak mieszkanie osobno i wpadanie tylko na szybki seks, to nie było to.
Byłam dzisiaj z synem na placu zabaw i się popłakałam. Mój sześcioletni syn poprosił obcego mężczyznę, żeby pokopał z nim piłkę. Jego ojciec nigdy tego nie zrobił.
Od dłuższego czasu działam siłą rozpędu, chęci do życia mam coraz mniej. Po co? Po co spotykać się ze znajomymi, których i tak coraz mniej? Oni mają dobre życie, a ja udaję, że żyję.
Zostałam skrzywdzona. Byliśmy razem pięć lat. Wydawało mi się, że to już na zawsze. Niestety, ale Marcin zaczął dzielić się z kolegami moim nagimi zdjęciami. Robił mi je, kiedy spałam.
Wreszcie po pięciu latach będę kierowała własnym zespołem. Jestem podekscytowana, dużo we mnie pozytywnych emocji. Jednocześnie kiełkuje zatruta myśl: jak jest tak dobrze, to co za chwilę się spieprzy? Z której strony padnie cios? Mam tak odkąd pamiętam.
Ona zawsze blisko nas. Sympatyczna. Niezwykle dla mnie miła. On zadowolony, że przyjechała, oczy mu błyszczą, często ją zaczepia, podszczypuje. Raz obudził się z jej imieniem na ustach.
Nie jest mi do śmiechu. Jestem przerażona, że znów będę musiała pracować w open spasie, słuchać rozmów kolegów i tracić czas na przedłużających się zebraniach.
"Kolejność narodzin jest istotna. Dzieci rodzą się na różnych etapach życia rodziny i dlatego z każdym z nich mamy inną relację. A to wpływa na relacje pomiędzy nimi". Rozmowa z psychoterapeutką Ewą Chalimoniuk
W sumie to nie wiem, czego oczekuję. Może poparcia mojej decyzji, której nie potrafię podjąć? Mam 40 lat, troje nastoletnich dzieci, męża, dom, pracę. Problem tkwi w relacji z mężem, z którym jestem 16 lat.
Moja 24-letnia córka powiedziała do mojego męża, żeby się rozwiódł ze mną i pozbył się mnie z domu. Nastawia go przeciwko mnie, a on trzyma jej stronę. Momentami myślę, że nie mam po co żyć.
Gdy mówimy dziecku: "Za chwilę", "Nie teraz". "Zaraz, tylko skończę", skutki mogą być dużo gorsze niż chwila naszego wkurzenia z powodu niewyrzuconych śmieci albo nieposprzątanego pokoju
Od początku naszej znajomości to mąż był stroną inicjującą seks. Mamy różne temperamenty, potrzeby. Nie potrafię się wyluzować - i nie dotyczy to tylko seksu - jeśli czeka mnie jakieś zadanie, robota do wykonania. Jestem sfokusowana na problemie i nie skupię się wtedy na pieszczotach.
Nie lubię argumentu: "Bo tak było zawsze i dlatego tak zostanie". Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem osób, które tworzą bezpodstawne ograniczenia. Studniówka to przede wszystkim dobra zabawa i towarzystwo, które dobieramy sobie nie tylko ze względu na płeć
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.