Wielkie romantyczne gesty na wczesnym etapie związku są bardzo miłe, ale mogą być też znakiem, że umawiasz się z narcyzem. Eksperci radzą, jak wyczuć różnicę.
Każda sugestia, że to najwyższy czas, aby syn w końcu opuścił rodzinny dom, a przynajmniej spróbował pomieszkać bez rodziców, kończy się awanturą.
Przestałam radzić sobie z zazdrością mojego partnera. Chyba jestem już pod ścianą. Właśnie zażądał ode mnie zmiany ginekologa, bo przecież "jego kobieta nie będzie rozkładała nóg przed innym facetem".
Zadowolenie z życia nie zależy od pieniędzy i przypadku. Ważniejsze są relacje z innymi ludźmi - twierdzą naukowcy.
Rodzice ciągle siebie pytają, czy są z dziećmi dość blisko. Czy jeśli wyłączam się z trajkotania syna i córki o pokemonach i moji popsach, nawalam jako matka?
Zdradziłem żonę. Poczucie winy mnie wykańcza. Ostatnie trzy lata naszego związku były naprawdę udane. Byliśmy rodziną. Z bliznami, po przejściach, ale rodziną. Kochającą się nie "za coś", ale "mimo czegoś". Aż mi musiało coś strzelić do łba. Cholernie boli
Od jakiegoś czasu podoba mi się pewna kobieta. Zaczęło się to ponad rok temu. To ona zaczęła się na mnie patrzeć, kiedy szłam ulicą. Zwróciła mi na to uwagę moja mama. Zauważyła, że za każdym razem, jak idziemy, to ona się przygląda.
Byłam dzieckiem niechcianym, niekochanym, nieszanowanym. Miałam psychicznie chorą matkę. Wzięła mnie ciotka, siostra matki i byłam traktowana, jakbym sama miała zaraz zachorować. Bali się mnie i czułam, że jestem dla nich ciężarem.
Boże Narodzenie to czas nadziei. W mrokach ciemności i chłodu pojawia się Nowe, by wyzwolić nas z cierpienia i śmierci. Mamy odkryć, że jesteśmy jednością z całym światem i przebudzić się do świadomości połączenia. W tym stanie rzeczywistość jawi się jako źródło obfitości, a my możemy dostrzec, że jesteśmy kompletni i niczego nam nie brak.
Jedna z ulic w Katowicach-Nikiszowcu. Przy niej kamienice, a w oddali charakterystyczna bryła tutejszego kościoła. Powoli zapada zmrok. Opustoszałą ulicą idzie Maryja z Dzieciątkiem. Bez Józefa.
Pracuję ponad 20 lat, jestem dobra w tym, co robię, choć nie mam możliwości pokazania tego w pełni. Wiem, że moje koleżanki w innych firmach mają podobnie
Przed ślubem ze zdziwieniem wysłuchiwałam opowieści koleżanek, które narzekały na małżeńskie sprzeczki z powodu finansów. Teraz sama tego doświadczam i już wiem, że pieniądze mogą nieźle namieszać w związku.
Telefony zastąpiły bliskość, rozmowę.
Które z naszych potrzeb zostały sztucznie wykreowane, a jakie mamy faktyczne niedobory? Trochę jakbyśmy wciąż jedli czekoladki, a brakowało nam porządnego posiłku. Rozmowa z psycholożką społeczną Marzeną Cypryańską-Nezlek
"Uczę moją córkę, że nie każdy musi być silny. A odwaga jest wtedy, gdy decydujemy się podjąć ryzyko, nawet jeśli wiemy, że możemy ponieść porażkę, bo każdy z nas ma prawo popełniać błędy". O wychowywaniu córki opowiada dziennikarka Martyna Wojciechowska.
W jednym z programów telewizyjnych zauważyłam starszego ode mnie mężczyznę. Od razu wpadł mi w oko. Pomyślałam sobie wtedy, że to facet dla mnie, chciałabym takiego męża. Napisałam do niego. Dałabym wiele, żeby cofnąć czas i zacząć jeszcze raz tę znajomość.
Żona stwierdziła, że funkcjonowaliśmy w schematach rodzinnych, czyli ona szukała mojej opieki, a ja ją zapewniałem. Zamierza to zmienić. Nie chce drugiego dziecka, chce niezależności. Boję się o nasze małżeństwo i nie wyobrażam sobie rozstania.
"Jeśli będziemy dzieci ograniczać i zabraniać zmian, to będą się bały i z tego strachu mogą bać się spełniania marzeń. Przecież chyba nikt nie chce mieć nieszczęśliwych dzieci, które robią coś tylko dlatego, że nie chcą zawieść rodziców". O wychowywaniu córek opowiada psycholożka i psychoterapeutka Agnieszka Czajkowska-Wendorff
Po decyzji o rozwodzie mąż chce mi odebrać syna. Chodzi do szkoły syna ze swoją mamą, czyli moją teściową, i opowiadają na mój temat głupstwa. Już nie mam sił do tego wszystkiego. Boję się, że zwariuję.
Nastoletnim buntem zwykliśmy tłumaczyć trudny czas w życiu dorastających synów i córek, ich odbiegające od dotychczasowej "normy" zachowanie, czasem dziwne, czasem irytujące, a czasem - mniej lub bardziej niepokojące
Choć minęło już tyle lat, wciąż przychodzą chwile, gdy wewnętrznie katuję się za to, że nie miałam tyle cierpliwości, by z empatią sprostać wyzwaniu opiekowania się ciężko chorym Rodzicem
Przy wspólnych spotkaniach zachowywali się dość dziwnie, spojrzenia, uśmiechy, całusy na dzień dobry i do widzenia. Kiedy zobaczyłam w jego telefonie, co i w jaki sposób pisze z moją "przyjaciółką", załamałam się. Najgorsze, że mąż nie widzi w tym nic złego.
- Ludzie zawsze plotkowali, mówili, że ktoś źle wygląda i jest głupi. Taka jest natura ludzka - lubimy krytykować - mówi Małgorzata Rozenek-Majdan. O tym, co wzmacnia, a co osłabia, opowiadają także aktorki Orina Krajewska i Zofia Wichłacz oraz działacz społeczny Daniel Qczaj
Co będzie, jak leczenie nie pomoże? Ile jej czasu zostało? Czy powinniśmy ją męczyć chemią lub inną terapią? Jak sobie poradzę bez niej? Nawet nie wiem, czego ona chce, bo nie potrafię wypowiedzieć tego cholernego słowa na głos.
Za mną najtrudniejsze miesiące w moim życiu. Nie było dnia, żeby o nim nie myślała. Im więcej czasu mija od rozwodu, tym bardziej za nim tęsknię, nie jest mi obojętny. Nie zliczę, ile razy wybierałam numer do niego, ale ostatecznie rezygnowałam z rozmowy.
XVIII-wieczni myśliciele zasiali w ludziach myśl, że małżeństwo może być źródłem szczęścia i satysfakcji. Czy ten pogląd da się utrzymać?
Jedna czwarta milenialsów nigdy nie zawrze związku małżeńskiego, uważając, że niesie ze sobą więcej zobowiązań niż korzyści i wolności.
Nie wiem, jak powiedzieć mężowi, że tęsknię za spokojem w sercu. Od ponad roku każdy dźwięk SMS powoduje, że mój wzrok automatycznie zwraca się w kierunku jego telefonu. Czy aby to nie ona? Boli mnie to, że pojawił się ktoś taki w jego życiu. Że wysyła filmy, na których jest on i moja córka. Po co wysyła siebie?
Wyobraźmy sobie parę. W rodzinie jednego z partnerów pieniądze się wydawało, oszczędzało i wspólnie ustalało, na co będą przeznaczone. W domu drugiego o pieniądzach się nie rozmawiało, ale rodzice obarczali się wzajemnie winą za ich brak - o psychologicznych funkcjach pieniędzy mówi Agata Gąsiorowska
Wielu nastolatków nie rozumie swoich emocji i panicznie szuka sposobu, żeby je zredukować. Takim sposobem mogą być samookaleczenia. O tym, jak reagować, gdy dziecko się tnie, mówi Anna Gryczewska-Jowsa, psychoterapeutka
Jestem młodą mężatką. Pod koniec roku będziemy obchodzili pierwszą rocznicę. Przed ślubem nie mieszkaliśmy ze sobą, dlatego wszystko było dla mnie nowe, ekscytujące. Niby wszystko jest dobrze, ale zupełnie rozmijamy się w kwestii finansów.
Zakorzenione mentalne wzorce tzw. folwarcznego zarządzania - karania, manipulowania, budowania atmosfery strachu - są niezwykle silne. Mobbing jest owocem takiego podejścia.
Dawniej przynależność grupowa ułatwiała funkcjonowanie. Członek tej samej rodziny, plemienia czy rodu dzielił te same normy. Odrębność grup zaczęto zaznaczać zwyczajami czy ubiorem. W nowoczesnym świecie postrzeganie społeczeństwa poprzez grupy to skamielina
Czy można czuć satysfakcję, że ktoś jest zdradzany? Otóż można. Właśnie mój były mąż zdradza swoją aktualną partnerkę. To kobieta, dla której mnie zostawił. A najlepsze, że zdradza ją ze mną.
Rozwiedliśmy się po dziesięciu latach małżeństwa. Można powiedzieć, że żyjemy jak wcześniej, tylko już nie pod jednym dachem. Rozmawiamy normalnie, mogę na niego liczyć, jeśli chodzi o córkę, i to mi wystarcza. Okazuje się, że nasz rozwód wywołał większy szok u naszych znajomych.
Krytyka najczęściej pada ze strony innych kobiet, najczęściej rodziny lub bliskich znajomych, tzw. przyjaciółek. Dlatego też często trudno jest bardziej zdecydowanie i ostrzej zareagować na wchodzenie w naszą strefę prywatności
Po prawie trzydziestu latach od zakończenia podstawówki spotkałam przypadkowo w parku swoją koleżankę z klasy, która spacerowała z kilkulatkiem. "Koleżanka" to źle powiedziane. Swoją prześladowczynię. To, co zrobiłam, mnie zaskoczyło
Mam bardzo małe piersi, co próbuję maskować push-upami, ale i tak widać, że w tym przypadku los mnie nie obdarzył. Nie mam z tym problemów, nie ma z tym problemu mój narzeczony, który lubi moje piersi. Mamy kolegę, który zawsze wykorzysta okazję, żeby wytknąć mój deficyt.
Przyznaję, że dom udało nam się zbudować z dużą pomocą finansową rodziców, ale już zaczynam tego żałować. Teściowa, bez konsultacji z nami, zaczyna zamawiać meble, wybierać zasłony, a ostatnio kupiła tapetę do naszej sypialni. Nie chcę, żeby nasz dom był kopią tego, w którym mieszkają teściowie.
Jeśli na każdą naszą radę (prosto z serca) czy mądrą sugestię (przecież wiemy lepiej) nastolatek mówi: "nie", to nie znaczy, że przestaliśmy być dla niego ważni. Ona/on szuka swojej drogi i musi negować to, co zna
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.