Eksport do Europy Wschodniej znacznie przewyższa niemieckie straty na kurczącym się rynku w Chinach. Szczególną rolę odgrywa Polska, importująca coraz więcej maszyn do produkcji.
Niemcy nie znalazły w przyszłorocznym budżecie środków dla ostatnich, żyjących jeszcze polskich ofiar okupacji. Co roku odchodzi 10 tys. z nich.
- Podoba mi się to, jak serdecznie witacie Niemców polskimi flagami na moście w Słubicach - mówi mi sympatyk AfD w Berlinie. Jego entuzjazm gaśnie, gdy tłumaczę mu, że to ludzie od Bąkiewicza.
Niemiecki wstyd, dominujący przez szereg dekad po drugiej wojnie światowej, właśnie ulega rozpadowi. Niknąca zasłona wstydu daje jednak wreszcie możliwość mierzenia się z niemiecką rzeczywistością - nie tylko Niemcom, ale też osobom z innych krajów, w tym również z Polski.
Rosja próbuje zdestabilizować Niemcy. To także problem Polski. Dlatego trzeba skończyć z antyniemiecką histerią
Za byłym redaktorem naczelnym "Financial Times Deutschland" Wolfgangiem Münchauem ogłosić można: "Kaput. Koniec niemieckiego cudu gospodarczego".
Odkładanie decyzji, powoływanie kolejnych komisji, zapowiedzi zamiast rozstrzygnięć. Trudno oprzeć się wrażeniu, że problem reparacji dla polskich ofiar II wojny światowej to nie wyjątek, lecz utrwalony mechanizm działania niemieckiego rządu.
Jako Europejczycy stoimy przed koniecznością przyjęcia większej odpowiedzialności za nasze bezpieczeństwo. I to zrobimy - mówi Boris Pistorius, minister obrony Niemiec.
Prawdziwym problemem wydaje się raczej brak odpowiedzi na pytanie, jaki poważny projekt polityczny miałby dziś łączyć Polskę z jej najbliższymi partnerami
Na 35. rocznicę podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie Niemcy zwrócą Polsce m.in. pierścień Jagiellonów i inne zagrabione dzieła sztuki. Nowego traktatu jednak nie będzie, bo Berlin obawia się, że prezydent Karol Nawrocki go nie podpisze.
- Poznałem prawdę, gdy kanadyjska rodzina pokazała mi zdjęcie z czasów wojny, na którym babcia znalazła się obok żołnierzy Wehrmachtu - mówi Maciej Falkowski, autor książki "Nasi Niemcy".
Polska i Niemcy nie były i nie są skazane na wieczną wrogość ani na wieczną przyjaźń. Oba kraje potrzebują jednak co najmniej dobrego sąsiedztwa, zaś dobre stosunki polsko-niemieckie stanowią wkład w stabilność polityki europejskiej, w tym regionu Europy Środkowej i Wschodniej.
Narodowość polskiego kierowcy, który pozbawił życia niemieckiego policjanta, jest za Odrą powszechnie znana. Ale nikt z odpowiedzialnych ludzi, polityków i decydentów w Niemczech nie próbował zbić na tym kapitału politycznego.
Dramatyczny apel Stanisława Brejdyganta do prof. Andrzeja Nowaka, aby uświadomił Karolowi Nawrockiemu, że jego weto utrudni skuteczną obronę Polski.
Kaczyński stara się zaognić stosunki z Niemcami, bo w ogóle nie obchodzi go przyszłość Polski. Interesuje go tylko władza.
Gest finansowy wobec żyjących jeszcze ofiar III Rzeszy w Polsce byłby znakiem, że niemiecka kultura odpowiedzialności nie kończy się na deklaracjach i muzeach, lecz potrafi przełożyć pamięć na działanie - nawet wtedy, gdy nie wymusza tego ani trybunał, ani traktat.
Była pomostem między starym a nowym światem. "Starym" - nie w znaczeniu pejoratywnym, lecz w sensie formacji politycznej ukształtowanej przez historię. To była generacja, dla której odpowiedzialność nie była pustym hasłem ani użyteczną politycznie deklaracją, lecz realnym zobowiązaniem do działania. Prof. Rita Süssmuth zmarła w niedzielę, 1 lutego.
- W zeszłym roku odeszło 97 osób. Zostało jeszcze ok. 900 członków, wielu z nich w bardzo podeszłym wieku. Dla nich liczy się każdy grosz - mówi Jerzy Tarasiewicz, prezes gdańskiego oddziału stowarzyszenia Polaków Represjonowanych przez III Rzeszę.
Polska rozwija się wspaniale i nic dziwnego, że Niemcy już nie są dla niej tym punktem odniesienia, którym były w latach 90. - mówi Miguel Berger, ambasador Niemiec w Polsce.
Na rzecz poprawy relacji polsko-niemieckich mogłaby działać restytucja utraconych przez Polskę dzieł sztuki, szczególnie zrabowanych po powstaniu warszawskim
Kamień był ważnym impulsem, ale zbyt małym wobec ciężaru historii, którą miał reprezentować. Teraz potrzebujemy miejsca, które jasno pokaże, że uznanie polskich ofiar wzmacnia, a nie osłabia zdolność do wspólnego myślenia o przyszłości.
Na niemieckim kanclerzu Friedrichu Merzu piorunujące wrażenie zrobiły słowa Donalda Tuska, że za chwilę odejdą ostatnie żyjące w Polsce ofiary III Rzeszy i nie będzie już kogo wspierać. Według informacji "Wyborczej" sprawę zadośćuczynienia im potraktowano w Berlinie priorytetowo.
W poniedziałek odbędą się kolejne polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe. Tusk z rządem ruszy do Berlina. Wzruszam ramionami.
- Wystarczy, że jakiś dom aukcyjny wystawi na licytację pocztówki więźniów z Auschwitz i już mamy poważne napięcie w relacjach polsko-niemieckich. Gdyby było między nami zaufanie, ta sprawa nie zyskałaby takiego znaczenia - mówi Markus Meckel*
Sympatia Polaków do Niemców spadła do poziomu nie notowanego od prawie dwóch dekad. Wpływ na to mają prawicowi politycy i media - pokazuje najnowsze badanie Barometr Polska-Niemcy.
W 2018 roku przeprowadzono w Centrum Badań Historycznych Polskiej Akademii Nauk w Berlinie ekspertyzę czterdziestu niemieckich podręczników do nauczania historii. W żadnym nie było wspomniane Generalgouvernement, największe laboratorium zbrodni w historii ludzkości, które na mapie zastąpiło Polskę.
Media pospiesznie ogłosiły narodziny "sygnalistki". Brak było podstaw prawnych, by tak ją nazywać. W efekcie powstał szkodliwy medialny chaos i błędne rozumienie pojęcia "ochrony sygnalisty".
Listy Czytelników "Wyborczej" do Stanisława Brejdyganta po jego apelu do prawicy, która urządziła festiwal żądań reparacji wojennych od Niemiec
Czy chodzi nam o utrzymywanie obszaru konfliktogennego z Niemcami, czy o uzgodnienie możliwego do zaakceptowania rozwiązania, które przynajmniej częściowo sprosta wyzwaniom sprawiedliwości.
Powiązanie doświadczenia drugiej wojny ze wsparciem Niemiec dla bezpieczeństwa naszego kraju ma głęboki sens. Ale antyniemiecka kampania posługująca się żądaniem reparacji czyni szanse na porozumienie iluzorycznymi.
Nie, nie chcę tłumaczyć, dlaczego prof. Ruchniewicz nie jest wielbłądem, tylko rzetelnym historykiem. Kolejny raz powtarzać, że nigdy nie chciał organizować żadnego seminarium o zwrocie dóbr kultury.
Pamiętam czasy, kiedy na uniwersytecie Humboldtów w Berlinie polonistykę studiowało 200 osób. Dzisiaj uczą tam głównie języka. Podobnie na Sorbonie. W Nancy mocna niegdyś polonistyka rozmyła się w studiach europejskich. Adam Michnik poleca
Dlaczego MSZ nagle zlikwidowało stanowisko pełnomocnika do spraw polsko-niemieckiej współpracy społecznej i przygranicznej, szczególnie w sytuacji świeżo powstałych napięć transgranicznych?
Fundacja "Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość" wspólnie z Niemieckim Instytutem Historycznym w Warszawie i Fundacją Polsko-Niemieckie Pojednanie organizują dyskusję z udziałem polskich i niemieckich ekspertów - naukowców i praktyków. Będą rozmawiać o polsko-niemieckiej kulturze pamięci.
Obserwujemy ciąg dalszy obrzucania błotem profesora Krzysztofa Ruchniewicza.
Koniec rządów PiS miał przynieść przełom w relacjach między Polską a Niemcami. Zamiast tego panuje wzajemne rozczarowanie.
Udzielenie pomocy humanitarnej żyjącym jeszcze ofiarom zbrodni nazistowskich powinno nastąpić niezwłocznie. Każdego miesiąca odchodzi kilkaset spośród nich.
"W naszej polityce zawsze była tendencja, by nie wdawać się w nieprzyjemne dyskusje z zaprzyjaźnionymi państwami. Dlatego Berlin nie wypowiadał się krytycznie o Kaczyńskim, o Orbanie czy o rządzie Włoch". Wicenaczelny "Wyborczej" debatuje z pełnomocnikami Niemiec i Polski ds. wzajemnych relacji
Jubileusz berlińskiego Teatru Studio am Salzufer Tadeusz Różewicz Bühne skłonił mnie do myślenia o meandrowaniu kultury.
W dniach od 7 do 9 grudnia 2023 Grupa Kopernika spotkała się w Berlinie na czterdziestym drugim posiedzeniu. Niniejszy raport "Niemcy i Polska: Jak ożywić, wzmocnić i rozbudować współpracę" streszcza wspólne przemyślenia członków grupy.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.