My, Polacy, z prawdą też musimy się zmierzyć. Nie po to, by dzieci biły się w piersi za to, że mordowano u nas Żydów, ale by wyciągać wnioski z tego, do czego prowadzi nienawiść.
W związku z piątkowym zdarzeniem na trasie Poznańskiego Szybkiego Tramwaju, funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn. Obaj mają już długą policyjną kartotekę.
Nie udało się powstrzymać fali nienawiści, pozostała zatem jedynie policja.
Warto zaczerpnąć z dziedzictwa opozycji z czasów PRL i, jakkolwiek to będzie dla nas trudne, pozwolić Ukraińcom czcić własnych bohaterów bez próby ingerencji w to, jakie osoby i środowiska za takowych uważają.
W wymianie ciosów pomiędzy Polakami i Ukraińcami a także pomiędzy samymi Polakami podstawową rolę grają emocje, a nie rozum i trzeźwe spojrzenie.
Stawką polsko-ukraińskich sporów o historię nie jest polska przeszłość, a przyszłość. To, czy będziemy tu mieć szczęśliwą, zintegrowaną mniejszość narodową, dumną ze swojej tożsamości, czy getta radykałów, płonące samochody i przemoc na ulicach.
Zamiar stworzenia przez Ukrainę Panteonu Narodowego wywołał kolejne wzburzenie części polskich komentatorów. Ale w samej Ukrainie też nie jest oceniany jednoznacznie.
Takie badania prowadzono w marcu 1968. Wzory były konkretne: ustawy norymberskie uchwalone przez Reichstag.
Serhij przeprasza nas, że odpowiada na pytania z opóźnieniem, bo "musiał pracować bez przerwy w szpitalu - 8 dni z rzędu, bo polscy lekarze nie chcieli pracować w długi weekend".
Wołyń 1943 winien stanowić przedmiot ukraińskiego rozrachunku podobnie jak po polskiej stronie rozrachunku wymaga polityka wobec Ukrainy w II RP.
Naszym oburzonym nadaniem imienia UPA oddziałowi ukraińskich żołnierzy warto przypomnieć, że na Ukrainie UPA znaczyło tyle, co w Polsce AK.
Apelujemy do Pana, wspólnie zaciśnijmy zęby, nie ulegajmy negatywnym emocjom i koniunkturalnym politykom.
"Mamy świadomość tragicznych momentów polsko-ukraińskiej historii, które politycy wykorzystują do swoich własnych celów. Dziś jednak nasze wspólne zadanie to powstrzymanie putinowskiej Rosji". Apel polskich i ukraińskich mediów.
Za pomysłem stoją organizatorzy akcji Ciepło z Polski dla Kijowa, swój podpis złożył m.in. Adam Michnik, redaktor naczelny "Wyborczej". Ty też możesz się podpisać
W Światowy Dzień Uchodźcy daj się zaprosić przez KOD Mazowsze, Akcję Demokrację i "Otwartą Rzeczpospolitą" i przyjdź na manifestację (Plac Zamkowy w Warszawie o godz. 18 w sobotę 20 czerwca)
Jarosław Kurski: - Nie narody są problemem, tylko nacjonalizm, nazizm, faszyzm tych narodów. Nietolerancja jest problemem i nasi nacjonaliści wywołują dokładnie taką samą reakcję po drugiej stronie.
Kwestią priorytetową dla Kuronia w budowaniu niepodległej, demokratycznej Polski był los mniejszości narodowych z akcentem na mniejszość ukraińską. Był państwowcem: wszyscy obywatele Polski, niezależnie od narodowości czy wyznania, stanowili dla niego całość polskiego narodu politycznego. Jacek Kuroń zmarł 22 lata temu.
Prawdziwym problemem wydaje się raczej brak odpowiedzi na pytanie, jaki poważny projekt polityczny miałby dziś łączyć Polskę z jej najbliższymi partnerami
Niemal codziennie dochodzi w Polsce do aktów agresji słownej i fizycznej wymierzonych w Ukraińców oraz obywateli Polski wspierających Ukrainę.
To niespodziewany efekt spontanicznych działań i odpowiedź na kampanię nienawiści wobec walczącej Ukrainy i Ukraińców. Polacy znów okazują swoją solidarność - zbierana kwota szybko rośnie.
Giną i Ukraińcy i wybijane są świadomie przez Putina syberyjskie narody... a my zajmujemy się Orłem Białym i UPA?!
Polska i Ukraina znalazły się w kryzysie najpoważniejszym od lat. Pogarszające się nastroje wobec sąsiada podkręca prawica. To cześć jej kapitału, który zbiera przed przyszłorocznymi wyborami. Prezydent mówi o teście dla rządu Donalda Tuska.
Można dyskutować o obliczu politycznym ich walki, można i trzeba potępiać, i to z całą mocą, ich nacjonalizm, nie zmienia to jednak faktu, że walczyli oni z Sowietami o wolną Ukrainę, i że ich walka miała charakter bezprecedensowo heroiczny.
Gestem dobrej woli mogłaby się stać niewielka koretka Dekrektu 440/2026, poprzez dodanie do "imienia Bohaterów UPA" słów: "w walce z Sowietami"
Czy Karol Nawrocki nie uświadamia sobie, że nie dorasta do pięt ruganemu przez siebie prezydentowi Ukrainy.
Jurij Panczenko: - Polacy mogliby tę nazwę zaakceptować, ale tak się nie stało, ponieważ w części polskiego środowiska politycznego w przededniu wyborów istnieje potrzeba obrażania się na Ukrainę i oskarżania jej o niewdzięczność.
Pogorszenie relacji między Warszawą i Kijowem, o czym przekonują polscy i ukraińscy politycy, może cieszyć Rosję.
Żołnierze Samodzielnego Centrum Operacji Specjalnych "Północ" Sił Obrony Ukrainy każdego dnia przelewają krew i giną śmiercią bohaterów na ukraińsko-rosyjskim froncie. I będą w tej walce ginąć nadal. To nie zależy od tego, co o nadanym im imieniu "Bohaterów UPA" powie którykolwiek z przedstawicieli polskich władz i jak to wpłynie na mierzony sondażami stosunek Polaków do Ukraińców.
Zeleński wykonał ruch nie przeciwko Polsce, ale dla walczącej Ukrainy, jej żołnierzy.
Nazywanie jednostek wojskowych walczących z Rosją imieniem "Bohaterów UPA" może doprowadzić do zaprzepaszczenia całego postępu, jaki w ostatnich latach dokonał się w relacjach polsko-ukraińskich
Politycy prawicy chcą jak zawsze odpowiedzialności moralnej całego narodu ukraińskiego za dawne, realne zbrodnie jednostek i dzisiejsze, wyobrażone grzechy grupy.
Grzegorz Braun odebrał Sławomirowi Mentzenowi coś cenniejszego niż elektorat. Odebrał mu monopol na absurd wypowiadany śmiertelnie poważnym tonem.
Bolesławowi Chrobremu trzeba zaś odebrać koronę, bo wbrew etyce chrześcijańskiej zgwałcił i upodlił księżniczkę ruską Przedsławę z dynastii Rurykowiczów, za to, że odmówiła mu swojej ręki
Narodowość polskiego kierowcy, który pozbawił życia niemieckiego policjanta, jest za Odrą powszechnie znana. Ale nikt z odpowiedzialnych ludzi, polityków i decydentów w Niemczech nie próbował zbić na tym kapitału politycznego.
Polacy Ukrainę albo nienawidzą, albo kochają. Rzecz w tym, że takiej Ukrainy, jaką sobie zbiorowo wymyśliliśmy - nie ma. Pozwólmy temu wyobrażeniu odejść, bo się wydurniamy. Nie oczekujmy wiele od Ukraińców. Ale też im nie nadskakujmy.
Wojna w Ukrainie jest tym kryzysem, którego Europa od dawna potrzebowała, by się zresetować. Czy Europa skorzysta z tego resetu, nie umiem powiedzieć. Ale jestem przekonany, że ten reset musi się wydarzyć przy wspólnym udziale Ukraińców i Polaków
Dlaczego mamy wypierać to co dobre i zapominać o tym, co nas łączy, skupiając uwagę, na tym co nas dzieli?
Co fakt odznaczenia Orderem Orła Białego Waldemara Łysiaka - "Barona Münchhausena IV RP" - mówi o Karolu Nawrockim
Fundamentalnym problemem we wzajemnych stosunkach nie jest Wołyń, lecz obustronny brak uznania dla podmiotowości sąsiada.
Jeśli demokraci nie zrozumieją, że nie można umizgiwać się do "tamtych", lecz trzeba zabiegać o wsparcie i mobilizację swoich - to przerżną i te w 2027 roku.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.