Dziennikarz "Gazety Wyborczej Trójmiasto" został wyrzucony z historycznej sali BHP, gdzie odbywała się finansowana z publicznych pieniędzy konferencja "Od godności człowieka do ponadnarodowej współpracy". Gośćmi honorowymi byli abp Sławoj Leszek Głódź i Marek Jędraszewski.
Konferencja poświęcona godności ludzi pracy, zorganizowana w Gdańsku przez "Solidarność", rozpoczęła się mszą świętą, której przewodniczył abp Marek Jędraszewski. A abp Sławoj Leszek Głódź powiedział na wstępie: - My służymy ludziom. Jesteśmy przy nich i ich problemach.
- Katolicy nie reagowali na zło w Kościele, bo zachowywali się jak dysfunkcyjna rodzinna, w której ojciec pije, bije, ale cała rodzina jest skupiona na tym, żeby to nie wyszło na zewnątrz. Zapewne po tym artykule też się dowiem, że opowiadanie o tym "Wyborczej" jest czymś złym - mówi Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski, współorganizator protestu katolików pod kurią w Gdańsku.
Konferencja z udziałem arcybiskupów - Głódzia i Jędraszewskiego, ma się odbyć w Gdańsku w historycznej Sali BHP, a jej tytuł to: "Od godności człowieka do ponadnarodowej współpracy". "Solidarność" najpierw nas na nią zaprosiła, a potem... wyprosiła, choć konferencja organizowana jest za publiczne pieniądze.
Przyjaciele Sławoja Leszka Głódzia bronią go na antenie Radia Maryja. Tadeusz Rydzyk ocenia, że księża potwierdzający zarzuty to "mięczaki", a osoby protestujące pod kurią zostały podstawione.
- W takiej Bydgoszczy do kurii nie można dojechać, ani do katedry. Prezydent zarządził. Czyż to nie jest neokomunizm? - zastanawiał się w Radiu Maryja o. Tadeusz Rydzyk.
Wierni protestowali przed budynkiem kurii, by wyrazić sprzeciw wobec niechrześcijańskiego zachowania abp. Sławoja Leszka Głódzia. Nikt do nich nie wyszedł. - To obojętność granicząca z lekceważeniem - uważa ks. Adam Świeżyński.
Honorowymi gośćmi finansowanej przez rząd konferencji "Solidarność: od godności człowieka do ponadnarodowej współpracy" będą skandalizujący arcybiskupi Sławoj Leszek Głódź i Marek Jędraszewski.
Wierni z Gdańska mówią: "Dość". Ponad setka osób protestowała w niedzielę przed budynkiem kurii. Niektórych pytamy, dlaczego postanowili przyjść na protest, a także, czy ich zdaniem hierarchowie kościelni są zdolni do refleksji?
- Chrystus mówi, że mamy się troszczyć o tych najmniejszych, o ofiary pedofilii. Mamy się troszczyć o prześladowanych księży. Mamy zabiegać o wszystkie osoby, które odeszły z Kościoła zgorszone tym, co się dzieje - mówiła Justyna Zorn, organizatorka protestu pod kurią w Gdańsku.
Mamy poczucie, że nasz Kościół jest wyjątkowo wykluczający, w porównaniu z innymi Kościołami katolickimi na świecie nie przeszedł odnowy, wręcz przeciwnie, dzisiaj robi krok w tył.. Tym protestem chcemy powiedzieć: "Jesteśmy ważną częścią Kościoła". Rozmowa z organizatorami protestu katoliczek i katolików z Gdańska
Wierni przez lata milczeli, choć wiedzieli, że postawy arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia z Ewangelią pogodzić się nie da. Zarówno u nich, jak i u podwładnych metropolity lojalność wobec hierarchii wygrywała często z głosem sumienia. Teraz mówią: "Dość!".
Wierni z archidiecezji gdańskiej piszą list do papieża Franciszka, w którym domagają się odwołania metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia. "Dalsze pełnienie posługi przez arcybiskupa przynosi szkodę Kościołowi" - czytamy w liście.
Członkowie i członkinie Kościoła Katolickiego z Gdańska przepraszają tych, którzy zostali obrażeni przez abp. Sławoja Leszka Głodzia i innych hierarchów. W niedzielę spotkają się przed gdańską kurią, by zaprotestować.
- Kościół gdański działa jak dysfunkcyjna rodzina alkoholika. Teraz, gdy się wydało, że tata pijak prześladuje dzieci, zadziałały klasyczne mechanizmy: wyparcie, zaprzeczenie, ucieczka - mówi były ksiądz gdańskiej kurii
16 kapłanów archidiecezji gdańskiej w oświadczeniu przesłanym PAP potwierdziło informacje zawarte w programie "Czarno na białym" na temat metropolity gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia.
- Wiedza o zachowaniu arcybiskupa wobec podwładnych była znana od dawna - mówi o sprawie abp. Sławoja Leszka Głódzia Tomasz Terlikowski, konserwatywny dziennikarz i publicysta, który był gościem poniedziałkowej "Kropki nad i" w TVN24.
Obrońcy patologii w Kościele twierdzą, że ujawnianie nadużyć i przestępstw to "nagonka na duchowieństwo".
Dwa dni po głośnym reportażu TVN24 o abp. Sławoju Leszku Głódziu diecezja gdańska wydała oświadczenie broniące metropolity. "Obraz arcybiskupa (...) został zakłamany i zmanipulowany" - czytamy.
- Chcesz uczciwie opowiedzieć o problemach gdańskiego Kościoła? No to warto zauważyć, że alkoholizm Głódzia nie jest w tym wszystkim najważniejszy. - A co jest? - Sposób, w jaki Głódź zarządza archidiecezją. Przede wszystkim liczy się kasa, pieniądze są główną miarą wartości kapłana.
- Państwo polskie nie może podchodzić do takich sytuacji, udając, że nic się nie dzieje. Musimy zacząć piętnować tego typu zachowania, niezależnie, czy jest to pan Głódź, czy jakakolwiek inna osoba, z jakiejkolwiek innej korporacji - mówi posłanka Lewicy Beata Maciejewska po bulwersującym materiale TVN24 o abp. Sławoju Leszku Głódziu.
- Urząd Skarbowy oraz prokuratura powinny się tym zainteresować. To jest nienormalne. Kościół nie jest wyjęty spod prawa - mówi Agnieszka Pomaska, posłanka PO, po obejrzeniu reportażu na temat abp. Sławoja Leszka Głódzia.
Poniżanie, wyzwiska, mobbing. O tym, jak metropolita gdański ks. abp Sławoj Leszek Głódź traktuje swoich podwładnych, usłyszała cała Polska.
O ks. prof. Adamie Świeżyńskim zrobiło się głośno, kiedy w 2013 roku wystąpił przeciwko arcybiskupowi. Już wtedy przedstawił nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce swoje zarzuty pod adresem Sławoja Leszka Głódzia.
Arcybiskup zareagował krzykiem: "Nie pier...l! Rozjeżdżasz się gdzieś po diecezji, masz za dużo czasu". Od tego wydarzenia przestał się hamować i wielokrotnie moje odpowiedzi ucinał "nie pier..." (tak też zwraca się do dziś - ostatnio do jednego z proboszczów podczas wizytacji).
W czwartek wieczorem TVN24 wyemituje reportaż o arcybiskupie Sławoju Leszku Głódziu. Padną w nim zarzuty o ubliżanie i poniżanie współpracowników przez metropolitę gdańskiego. Jeden z mężczyzn mówi, że miał myśli samobójcze po tym, jak był traktowany.
Jak co tydzień podsumowujemy ostatnich kilka dni, przyznając Plus i Minus Tygodnia.
Wybory parlamentarne 2019. W liście otwartym abp Sławoj Leszek Głódź apeluje o głosowanie na kandydata o "właściwie ukształtowanym sumieniu" i powołuje się na apel metropolity poznańskiego abp. Stanisława Gądeckiego: "Katolicy nie mogą wspierać programów, które promują aborcję, starają się przedefiniować instytucję małżeństwa, propagują demoralizację dzieci".
Po miesiącach oczekiwań Barbara Borowiecka doczekała się odpowiedzi z kurii na złożone przez nią oświadczenie o molestowaniu. Odpowiedź z pewnością jej nie usatysfakcjonuje. Kościelne instytucje nie zbadają jej sprawy.
Kierownictwo gdańskiej policji przydzieliło arcybiskupowi Sławojowi Leszkowi Głódziowi radiowóz, który na sygnałach pilotował duchownego z Gdańska do letniej rezydencji prezydenta Andrzeja Dudy w Juracie. Dzięki temu metropolita w przeddzień swoich urodzin ominął wakacyjne korki nad morze i spotkał się z prezydentem. Informator "Wyborczej": Złamano wszelkie przepisy.
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku po raz drugi odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie krycia księży pedofilów przez hierarchów archidiecezji gdańskiej, w tym arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia i biskupa Ryszarda Kasynę. Tym razem zawiadomienie składała Beata Maciejewska z partii Wiosna.
Mimo wcześniejszych zapowiedzi radnych Koalicji Obywatelskiej o odebraniu honorowych obywatelstw abp. Hoserowi i Głódziowi, w sprawie nastała cisza. Czy omijają temat przed wyborami? - Każdy kolejny dzień zwlekania z decyzją jest miarą poddania państwa Kościołowi przez partie rozgrywające dzisiaj politykę - komentuje Bożena Przyłuska z Inicjatywy Świeckie Państwo.
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie krycia księży pedofilów przez hierarchów archidiecezji gdańskiej. Zawiadomienie w tej sprawie po filmie braci Sekielskich złożyła Anna Górska z Partii Razem. Inne prokuratury po podobnych zawiadomieniach czynności podjęły.
Liderka Wiosny na Pomorzu Beata Maciejewska została przesłuchana w sprawie projekcji filmu braci Sekielskich na płocie rezydencji arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. Jednocześnie nie wiadomo, co prokuratura robi w sprawie zawiadomienia o ukrywaniu pedofilii w gdańskiej archidiecezji.
Ksiądz Mirosław Piskozub został delegatem ds. ochrony dzieci i młodzieży w Archidiecezji Gdańskiej. Ma zajmować się przyjmowaniem zgłoszeń o nadużyciach seksualnych duchownych wobec nieletnich.
Parafia św. Jana Pawła II w Gdańsku dostała za darmo od wojewody Dariusza Drelicha gospodarstwo rolne na Kaszubach. Parafianie, łożący na budowę kościoła, nie zostali o tym poinformowani. Nie wiedzą też, że - jak wynika z ustaleń "Wyborczej" - hipoteka działki parafialnej była zabezpieczeniem spłaty długów gdańskiej kurii.
Ogień zajął część dachu kościoła św. Piotra i Pawła w Gdańsku. Nie ucierpiało wyposażenie świątyni, nie ma też poszkodowanych.
Trójmiejskie feministki manifestowały w sobotę pod rezydencją metropolity gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia. Na ogrodzeniu zawiesiły pluszowe zabawki, które mają przypominać o ofiarach księży pedofilów.
Po burzy na prawicy głos w sprawie tzw. waginalnego happeningu zabrał metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź. - Naruszona została harmonia życia społecznego i rażąco pogwałcono prawa i godność ludzi wierzących - grzmi hierarcha w liście do prezydent Gdańska.
Byłam kiedyś bardzo blisko związana z Kościołem, jeździłam na pielgrzymki, uczestniczyłam w ruchu oazowym, wzięłam ślub kościelny. Ale po pierwszych doniesieniach w sprawie księży pedofilów uznaliśmy z mężem, że nie będziemy chrzcić naszych dzieci - opowiada Anna Górska, liderka listy Lewicy Razem w wyborach do PE na Pomorzu.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.