To samochód, który obiecuje kierowcy bardzo wiele. Stosunek ceny do jakości i obiecywanej mocy po prostu rozbraja. Pod tym względem Omoda 9 jest poza zasięgiem konkurentów.
Jan przejechał nowym autem 70 km, kiedy wyskoczyła kontrolka check engine. Kamil miał więcej szczęścia, dopiero po 5 tys. km silnik zaczął odmawiać współpracy. - Szczerze? Wolałbym jeść gruz niż po raz kolejny kupić chiński samochód - mówi.
W piątek akcje koncernu samochodowego Stellantis traciły prawie 29 proc. na wartości, a podobny spadek dzień wcześniej zanotowało Volvo. Trwa także przecena akcji koncernów w Chinach, gdzie w styczniu mocno skurczyła się sprzedaż aut elektrycznych.
Spadek sprzedaży nowych aut wielu marek to szansa dla koncernów z Chin. Już na początku 2026 r. po raz pierwszy zagarnęły one ponad 10 proc. rynku motoryzacyjnego Polski.
Chowane klamki w samochodach w razie wypadku mogą stanowić zagrożenie. Z tego powodu od przyszłego roku w Chinach nie będzie można ich montować w autach elektrycznych.
Jetour Dashing niektórym się spodoba. Inni przestraszą się już w momencie otwierania drzwi. Niewykluczone, że przy okazji poczują magię świąt. Dlaczego?
W przeciwieństwie do wielu "terenowych" jedynie z wyglądu SUV-ów, Jetour T2 faktycznie jest gotowy na przygody poza asfaltem.
Chińskie samochody zmienią układ sił rynku wtórnego, przewidują eksperci. Choć na ten moment największe zagrożenie stanowią dla importerów nowych aut, to ich ekspansję zaczynają też odczuwać sprzedający auta z drugiej ręki. "Gdy używane auta chińskie będą miały 3 lata, to zainteresowanie nimi będzie ogromne"
Wśród żołnierzy krążą pogłoski, że na teren jednostek nie będzie można wjeżdżać chińskimi samochodami. MON przyznaje, że sprawą interesują się Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Jednak wkład Facebooka w Brexit czy wsparcie Elona Muska dla AfD to trochę grubszy kaliber niż wścibskie kamery chińskich samochodów elektrycznych.
Szpiegostwo za pomocą samochodu? Metoda stara jak świat, ale do tej pory wymagała siedzenia w aucie i próby nierzucania się w oczy. Dziś to znacznie prostsze.
Polska wydała 500 milionów i ma pole pod fabrykę Izery. Łukaszenka wydał 250 milionów i już eksportuje nowoczesny samochód.
Wystarczył rok, by chińska marka mogła świętować oficjalne przekazanie kluczyków 10-tysięcznemu klientowi w Polsce. Nic dziwnego, europejskie auta są o 20 proc. droższe od konkurencji z dalekiej Azji.
Wypadek w Rzuchowie. 76-latka wymusiła pierwszeństwo, lądował śmigłowiec LPR. Były spore utrudnienia w ruchu.
"UE staje się motoryzacyjną Kubą, jeśli chodzi o auta rodzinne" - twierdzi Krzysztof Bosak. Jego zdaniem rodziny wielodzietne mają do wyboru samochód stary albo sprowadzony z USA lub Azji. "Tak działa wolny rynek" - odpowiadają mu internauci.
Przedstawiciele marki się z tym nie kryją: Bestune chce stać się "chińską Skodą". Czy samochody tego producenta - w tym jeden przedstawiciel segmentu, który w ostatnich latach jest omijany szerokim łukiem - przekonają do siebie kierowców?
Samochód dla ludu nie będzie już volkswagenem, tylko autem z Chińskiej Republiki Ludowej. Polacy rzucili się na "chińczyki". - Jak powiesz Kowalskiemu, że coś ma niską cenę, to on od razu będzie tam zerkał i patrzył, co to jest - mówi Kamil Makula z Superauto.pl. Jego zdaniem "chińczyki" to jednak spore ryzyko finansowe dla Polaków. Dlaczego?
Xiaomi - producent smartfonów, który stał się producentem samochodów elektrycznych - rozważa sprzedaż swoich aut poza Chinami.
Mniej samochodów kupują Niemcy i Francuzi, z zakupami szaleją za to... Polacy. Nasze zakupy nie uratują jednak sytuacji europejskich producentów, którzy mierzą się z coraz silniejszą konkurencją z Chin.
Przez pierwsze cztery miesiące 2025 r. chińscy producenci sprzedali w Polsce już niemal tyle samo samochodów, co przez cały zeszły rok.
MG sprzedaje się dziś więcej niż Fiatów czy Opli. W siłę rosną też inne chińskie marki. Powód? Cena. Chińczycy idealnie wbili się w segment aut dla Polaków - od ok. 80 do 130 tys. zł. A z wyposażeniem często jak auto za kilkadziesiąt tysięcy więcej.
W pierwszym kwartale 2025 r. chińskie MG sprzedało w Polsce więcej samochodów niż Peugeot czy Opel. Z kolei BAIC zarejestrował więcej aut niż np. Jeep.
Kierowca jest w stanie wybaczyć naprawdę wiele, gdy przypomni sobie, ile ten chiński SUV kosztuje. Cena czyni cuda? W tym przypadku zdecydowanie tak.
Nadchodzą wielką ławą. Już możemy kupić 20 chińskich marek, do końca roku należy się spodziewać nawet dwa razy tyle.
Chiński producent ma propozycję dla kierowców, którzy chcą jak najrzadziej odwiedzać stacje benzynowe. Jaecoo 7 Super Hybrid ma spore szanse, by namieszać w segmencie kompaktowych SUV-ów z napędem hybrydowym typu plug-in.
W 2023 r. na polskie drogi wyjechało 370 samochodów z Chin. Rok później ta liczba wzrosła do 11 335. Nic nie wskazuje, żeby rozpędzona chińska motoryzacja miała wcisnąć hamulec.
Kultowa, brytyjska marka MG, która obecnie, pod chińskimi rządami, staje się coraz popularniejsza w Europie zyskała w trójmieście kolejnego - teraz bardzo silnego partnera. To firma BMG Goworowski.
W 2024 r. na polskie drogi wjechało prawie 1,6 mln samochodów osobowych i lekkich dostawczych. Niestety, ponad dwie trzecie tych pojazdów to weterani szos z importu.
Względnie tani i dobrze wyposażony samochód? Pierwsze, co dziś przychodzi na myśl, to auto "made in China". Czy to wystarczy, by przekonać do siebie kierowców? I czy to jedyne atuty, którymi dysponują chińskie samochody?
Stellantis w ramach spółki joint-venture otwiera drzwi do Europy chińskiej marce Leapmotor. Na początek dostępne będą dwa modele, z których jeden na europejskie drogi ma wyjeżdżać z fabryki w Tychach.
- Wybierając się na jazdę próbną, spodziewałem się taniej tandety - wyznaje Piotr, który od lipca jest właścicielem auta Beijing 5. W salonie chińskiej marki miło się jednak zaskoczył. - Jak kupiłem, to się kolejki ustawiały, by się przejechać. Każdy był pod wrażeniem jakości i tego jak się prowadzi. Nikt nie dowierzał, że to auto tylko tyle kosztowało - mówi.
Czy chińskie telewizory nas podsłuchują? Czy chińskie kamery nas podgadają? Czy chińskie służby oglądają zdjęcia z naszych chińskich smartfonów? Zdaniem Michała Bogusza z Ośrodka Studiów Wschodnich, nawet jeśli nie robią tego teraz, to mogą zacząć w dowolnym momencie.
"Jest tanio? Jest tanio. Jest dobrze? Jest tanio" - brzmi internetowy klasyk. Czy może być dobrze i tanio? Chińska motoryzacja udowadnia, że tak, choć nie wystrzega się przy tym drobnych wpadek.
Chiny mierzą wysoko. Bardzo wysoko. Dyrektor polskiego oddziału Omoda i Jaecoo otwarcie przyznaje, że w pięć lat chce zdobyć 5 proc. polskiego rynku. Jego zdaniem rywalizacja między chińskimi i europejskimi producentami odbywa się na równych zasadach. I nie boi się dodatkowych ceł.
W zeszłym roku chiński koncern Chery sprzedał 1 881 316 samochodów. To o 52,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Aż 937 148 aut znalazło właścicieli poza granicami Państwa Środka, dzięki czemu koncern może szczycić się tytułem największego chińskiego eksportera samochodów osobowych.
Na papierze argumenty za MG3 Hybrid wyglądają lepiej niż dobrze. Mocny napęd, niskie zużycie paliwa, niezłe wyposażenie. No i ta cena.... To najtańszy hybrydowy samochód, jaki można kupić w Polsce.
Względnie tani, kompaktowy SUV, w którym można się poczuć prawie jak w aucie premium? Chiński producent znalazł lukę na rynku i postanowił ją wypełnić. Ale zaliczył mały falstart.
W czerwcu 2024 r. zarejestrowano w Polsce więcej nowych samochodów chińskiego MG niż Opla. Z kolei BAIC sprzedał więcej samochodów niż Mitsubishi. Chińczycy prą do przodu i chcą powtórzyć sukces swoich azjatyckich konkurentów z Japonii i Korei.
Chiński rywal Tesli, BYD, zbuduje fabrykę w Turcji. Informacja o inwestycji pojawia się w momencie, gdy chińscy producenci samochodów elektrycznych muszą zmierzyć się z karnymi cłami nałożonymi przez władze UE.
Kolejna odsłona wojny handlowej między Unią Europejską a Chinami. Unia dokłada cła na chińskie samochody elektryczne, więc Pekin odpowiada postępowaniem antydumpingowym w sprawie europejskiej wieprzowiny.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.