Na jednej z najbardziej znanych i chronionych polan z widokiem na Tatry stanął domek na kołach. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego uznał, że to samowola, której nie da się zalegalizować.
- Fejkowe grafiki czy wpisy w mediach społecznościowych miały za cel zdyskredytowanie Urzędu Miasta, jego pracowników, a także urzędu prezydenta - tak Piotr Krzystek, prezydent Szczecina, uzasadnia skierowanie do sądu aktu oskarżenia przeciwko radnemu PiS Krzysztofowi Romianowskiemu.
Prokuratura Rejonowa Warszawa - Wola od prawie półtora roku nie jest w stanie stwierdzić, czy deweloper, który bez żadnych zgód zburzył XIX-wieczną kamienicę Abrama Włodawera przy ul. Łuckiej 8 popełnił przestępstwo. Śledztwo jest zawieszone z powodu braku opinii rzeczoznawcy.
Urząd Miasta w Szczecinie przedstawił dowód na to, że reprezentujący firmę Oktan Energy prawnik podaje nieprawdziwe informacje, dotyczące wykupu gruntu pod bazę paliw w Podjuchach. Tymczasem na słowa prawnika chętnie powołują się radni PiS.
Szczecińscy radni złożyli wniosek, by z projektu planu ogólnego dla Szczecina, wykreślić zapisy otwierające furtkę do legalizacji samowoli budowlanej, jaką jest baza paliw w Podjuchach.
Postawiony bez zgód domek na Ochocie najpierw zajął pas drogowy, a po interwencji dzielnicy został przeniesiony dźwigiem na działkę skarbu państwa. Teraz przedsiębiorczy budowlaniec próbuje sprzedać tę nieruchomość. - Mam nadzieję, że nikt się nie natnie - mówi radna dzielnicy.
Zgodnie z oczekiwaniami szczecińskich radnych, prezydent Piotr Krzystek zawiesił w środę na 18 miesięcy proces wydania warunków zabudowy dla tej inwestycji.
Radni Koalicji Obywatelskiej ze Szczecina złożyli cztery zawiadomienia do różnych instytucji w związku z nielegalną inwestycją w Podjuchach. "Wyborcza" otrzymała też jednoznaczne stanowisko w sprawie tej budowy od Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.
- Skandal, arogancja, szantaż, kłamstwa - oburzali się zgodnie szczecińscy radni po wysłuchaniu oświadczenia firmy, która zaczęła nielegalnie budować bazę paliw w Szczecinie. Paliwową spółkę reprezentował znany z obrony Dariusza Mateckiego mecenas Kacper Stukan.
Będzie nadzwyczajne posiedzenie komisji budownictwa szczecińskiej rady miasta, która zajmie się sprawą nielegalnej budowy bazy paliw w Podjuchach. Radni nie wyobrażają sobie legalizacji tej inwestycji.
RDOŚ wysyła pismo do prezydenta Szczecina i oczekuje reakcji w sprawie nielegalnej budowy wielkiej bazy paliw w szczecińskich Podjuchach. W jej trakcie zniszczono siedliska chronionych zwierząt.
Trójka przedstawicieli firmy nielegalnie budującej w Podjuchach w Szczecinie bazę na ponad 161 tysięcy ton paliwa spotkała się w środę z mieszkańcami dzielnicy. Poruszenie wywołał fakt, że rok temu udziałowcem firmy została ważna, była urzędniczka szczecińskiego magistratu.
Urzędnicy przyznają, że z taką sytuacją jeszcze się nie spotkali. Mieszkańcy szczecińskich Podjuch mają jednak pretensje nie tylko do inwestora, ale i do władz miasta.
Ja i moi rodzice od lat przyjeżdżaliśmy na naszą działkę nad morzem z namiotem, bo nie chcieliśmy łamać prawa i woleliśmy nic na niej nie budować. I zostaliśmy ukarani za niecwaniaczenie - mówi z wyrzutem pani Hanna.
Po tym, jak Józef M. odmówił rozbiórki nielegalnie postawionych domów na Bachledzkim Wierchu w Zakopanem, zarzuty stawia mu prokuratura. Mężczyzna upiera się przy tym, że budynki wyglądające jak domy to... poidełka dla koni.
Milioner z Podhala kończy odsiadywanie wyroku za samowolę budowlaną. Wychodząc na wolność, legalnie będzie mógł budować na jednej z najdroższych działek w Zakopanem.
Spółka MS King z Bolszewa, która w pandemii, powołując się na specustawę covidową, nielegalnie postawiła przy plaży w Mechelinkach 10 domków letniskowych, nic nie robi sobie z prawomocnego nakazu rozbiórki. Rok temu takie rozstrzygnięcie wydał NSA.
Tor motokrosowy powstał bez pozwolenia na budowę. Mimo to działa, a mieszkańcy z sąsiedztwa są zrozpaczeni, bo nie są w stanie normalnie funkcjonować. - To horror - mówią.
Wspólnota mieszkaniowa przy ulicy Grota-Roweckiego ma zdemontować płot, który wybudowała wokół bloku na Pogoni.
Na południu co drugi dom budowany jest nielegalnie. Prawicowy rząd zamierza okazać wyrozumiałość. Ale to przepis na katastrofę ekologiczną.
Złamano warunki dzierżawy działki. W związku z tym wystąpiliśmy o niezwłoczne rozwiązanie umowy dzierżawy, ze skutkiem natychmiastowym - informuje wiceburmistrz Woli. Ale czy rzeczywiście można liczyć na to, że stelaż reklamowy zniknie?
Na granicy Tatrzańskiego Parku Narodowego wyrósł moloch, radny z komisji urbanistyki stawiał nielegalne domy, a na Bachledzkim Wierchu "poidełka dla koni" zmieniły się w wille. Zakopiańczycy powiedzieli "dość" - i stworzyli Podhalański Patrol Budowlany.
Zakopiański nadzór budowlany ma kolejny problem, bo inwestorzy z całej Polski na działkach z widokiem na Tatry chcą stawiać domy na lawetach z kołami. I twierdzą, że nie muszą mieć na to żadnego pozwolenia.
Prawie pięć lat temu weszły w życie przepisy upraszczające legalizację samowoli budowlanych. Czy wzrosła więc liczba legalizacji?
Decyzji lokalizacyjnej dla pomnika smoleńskiego na pl. Piłsudskiego nie wolno było wydać - stwierdził wojewoda mazowiecki. Upadł dokument, na podstawie którego go zbudowano. Czy jest teraz samowolą budowlaną?
Wyrok, który nakazał Józefowi M. rozbiórkę pięciu domów w Zakopanem, nie uprawomocnił się, bo inwestor postanowił złożyć odwołanie. Tak samo postąpił w sprawie sąsiedniego pensjonatu, który także jest samowolką, a koszty jego zburzenia urzędnicy oszacowali na ponad 2 mln zł.
To ważny wyrok, w Zakopanem nie było nakazu rozbiórki od lat 60. ubiegłego wieku.
Prawo mówi: nie wolno grodzić przy brzegu, ale kto by się tym przejmował? Zwłaszcza że przepisy i kary nie są egzekwowane.
Pan Tomasz omal nie stracił 5 tys. zł. Wszystko przez przyczepę kempingową. Przepisy jasno wskazują, kiedy i jak można ją użytkować, by nie stracić pieniędzy.
Problem samowoli budowlanych wciąż rośnie, najbardziej na terenach turystycznych. Tymczasem rząd chce jeszcze bardziej zliberalizować przepisy.
Po naszej publikacji o kinie 5D, które bez umowy i niezbędnych uzgodnień działa na Molo Południowym w Gdyni, stanowisko w tej sprawie zajęło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Jak wodzić urzędników za nos? Najlepszym przykładem jest sprawa kina 5D w centrum Gdyni, które działa już piąty rok, mimo że trzy instytucje uznały je za samowolę budowlaną.
Wszystko wskazuje na to, że legalizacja koła widokowego w Zakopanem, które od roku zasłania widok na Tatry, nie będzie możliwa - podaje nadzór budowlany. Inwestor po demontażu konstrukcji będzie ją mógł przewieźć w inne miejsce.
Deweloper, który w 2020 r. w Mechelinkach nielegalnie postawił dziesięć domków letniskowych powołując się na tzw. ustawę covidową, musi je rozebrać na swój koszt. Ostatnie rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie oznaczają, że orzeczenia są prawomocne i podlegają wykonaniu.
Podhalański milioner Tomasz Ż. trafił do więzienia w marcu. Nie dostał przepustki na Wielkanoc w związku z kłopotami związanymi z doprowadzeniem go do zakładu karnego. Odsiaduje wyrok za złamanie prawa budowlanego i niszczenie zabytku. Sądy rozpatrują kolejne takie sprawy.
Proces Józefa M., który nielegalnie postawił pięć domów i pensjonat na chronionym Bachledzkim Wierchu w Zakopanem, nie chce pojawić się na sali rozpraw. Sądowi przesyła zwolnienia lekarskie.
Józef M. na Bachledzkim Wierchu w Zakopanem bez zezwolenia postawił pięć domów, twierdząc, że są to poidła dla koni. Sądowi przekazał, że nie zamierza rozbierać budynków.
Miejscowy deweloper na obszarze Parku Kulturowego Kotliny Zakopiańskiej buduje domki na wynajem, mimo że nie zezwalają na to przepisy. Oburzeni mieszkańcy wystosowali do burmistrza miasta petycję, aby wzmocnić ochronę unikatowego w skali Zakopanego Bachledzkiego Wierchu.
Ten scenariusz znamy od lat: sobota rano, do zabytkowego budynku podjeżdża koparka i zaczyna go wyburzać. Zanim społecznicy i służby konserwatorskie w dniu wolnym od pracy zareagują, nie ma już czego ratować. Tak właśnie chciał zrobić właściciel najstarszej kamienicy na Woli, ale coś nie wyszło.
Parafia św. Anny w Wilanowie ma wykonać nakaz przywrócenia swojej XVIII-wiecznej plebanii do pierwotnego stanu. Oznacza to usunięcie z elewacji budynku samowolnie wykonanych ociepleń ze styropianowych płyt.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.